Robert Zakrzewski
nsw-5g3e3zpjeuz9o1ij0b6mi1dj4lfmg2b1hisyh3g2lqzqe-k3efbz4s9bh4z205w-rbkfx3qeuapqrfuljj28fg6d6sa5p1lhmdw5fylqx4j30b4hs57-tykgqhz9koa5
-1
archive,author,author-robert-zakrzewski,author-17,bridge-core-3.1.6,tribe-no-js,qode-page-transition-enabled,ajax_fade,page_not_loaded,,qode-theme-ver-30.4.1,qode-theme-bridge,disabled_footer_bottom,qode_header_in_grid,wpb-js-composer js-comp-ver-7.5,vc_non_responsive,elementor-default,elementor-kit-22119

Author: Robert Zakrzewski

Poziom zmagań staje się coraz wyższy, bo coraz bliższy jest też finał ogólnopolskiej akcji Od Młodzika do Olimpijczyka. Na pływalni Wodny Park Warszawianka rozegrano piąty i zarazem przedostatni etap zawodów eliminacyjnych.

Kibicie odliczają tygodnie do igrzysk olimpijskich w Paryżu, a sportowcy walczą o wypełnienie wskaźników.  Natomiast uczestnicy akcji Od Młodzika do Olimpijczyka ubiegają się o miejsce w swoim pierwszym wielkim finale, który zakończy sezon popularnego OMDO. Kto wie, czy w przyszłości nie zobaczymy ich na najważniejszej sportowej imprezie świata.

Przyszłe gwiazdy pływania zmierzyły się w sobotę 20 kwietnia na terenie Parku Wodnego Warszawianka. W zawodach mogły wziąć dzieci z roczników 2010-2015. Były to pierwsze zawody w tym sezonie rozgrywane na pływalni 50 metrowej i dla znacznej części był to też pierwszy sprawdzian na długim basenie w tym roku. W zawodach wzięło udział ponad 840 zawodników i zawodniczek z 78 klubów z całego kraju. Większość z nich wciąż walczy o swoje miejsca w finale.

– Dwa lata z rzędu udało nam się zdobyć złoto w sztafetach  i liczymy, że dobra passa nie minie i zbierzemy dobrą ekipę, a także indywidualnie powalczymy o wysokie miejsca w finale. Oczywiście w tych rocznikach nie można skreślać osób, które zajmują niższe miejsca i nie mają spektakularnych wyników, bo za 5-6 lat mogą się rozwinąć. Nie ma pewności, że ci którzy teraz błyszczą będą wielkimi sportowcami –  powiedział Bartosz Bogdanowicz, trener Juvenii iSwim Białystok.

Bardzo udane zawody zaliczyła 10 letnia Zofia Lepa z MKS Piaseczno, która zdobyła trzy złote medale i pobiła cztery rekordy życiowe. Młoda pływaczka była najlepsza na 50 m stylem dowolnym (33.16), 50 m stylem grzbietowym (39.08) oraz na 50 m stylem motylkowym (37.05), a także była druga na 50 m stylem klasycznym (44.05).

–  To były bardzo fajne zawody. Pierwszy raz startowałam w tym roku na pływalni 50 m i było trochę trudniej i dziwniej. Ja jestem dobra w nawrotach pod wodą, a tu nie mogłam tego robić. Najbardziej zadowolona jestem z kraula, a najtrudniej było w żabie. Jednak wszystkie moje wyniki to życiówki i na pewno będę chciała je jeszcze poprawić – mówiła Zofia Lepa.

W gronie multimedalistów ponownie znalazła się też 9 letnia Julia Fąferek (Turekin Pływa) oraz 10 letni Oskar Piłat (Sokół Rzeszów), którzy zdobyli po cztery złote medale. Startowali i wygrywali oni na 50 m stylem dowolnym, klasycznym, grzbietowym i motylkowym.

Najwięcej medali wywalczyli reprezentanci MKS Piaseczno, bo aż 18 w tym 9 złotych, 7 srebrnych i 2 brązowe. Drugie miejsce w klasyfikacji medalowej zajął Turekin Pływa z dorobkiem 9 medali w tym 6 złotych. Trzecia był Delfin Tarnobrzeg mając na koncie także 9 medali, ale o jeden złoty mniej niż pływacy z Turku. Na podium stawali młodzi pływacy i pływaczki z 51 klubów.

Ostatni już etap eliminacyjny odbędzie się 18 maja na pływalni CSR WUM. Finał cyklu odbędzie się niemal miesiąc później. Awans do decydujących zawodów w każdej konkurencji uzyska po 20 najlepszych osób na podstawie punktów FINA. W finale rozegrane będą też sztafety 8 x 50 m stylem dowolnym w składzie mieszanym.

Organizatorem zawodów jest Akademicki Związek Sportowy Warszawa. Projekt współfinansowany ze środków Ministerstwa Sportu i Turystyki i m.st. Warszawy. Partnerzy PZU, Dobra Drużyna PZU, Miasto Lublin, Park Wodny Warszawianka, aqua-sport.net, Print Plus.

Foto: Marcin Klimczak

 

To już przedostatnia szansa, żeby wywalczyć miejsce w finale akcji Od Młodzika do Olimpijczyka. Tym razem zawody przeniosą się na teren Parku Wodnego Warszawianka. Dla uczestników wydarzenia będzie to pierwszy sprawdzian na pływalni 50 metrowej.

Na horyzoncie widać wielki finał ogólnopolskiej akcji Od Młodzika do Olimpijczyka. Zanim jednak ujrzymy emocjonującą walkę o ostateczny triumf, to trwać będzie równie pasjonująca rywalizacja o rekordy osobiste i miejsca w decydujących zawodach. Po zmaganiach na obiektach Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego czy Aqua-Lublin, teraz młodzi pływacy i pływaczki zawitają do Parku Wodnego Warszawianka. To już niemal tradycja, że jedna impreza w sezonie odbywa się w miejscu, gdzie rozpoczynała się historia OMDO.

– Dla odmiany staramy się odwiedzać różne obiekty i dawać możliwość poznania ich młodym uczestnikom. W Warszawie mamy obecnie dwie pływalnie olimpijskie i na przestrzeni sezonu zaliczyć można oba. Park Wodny Warszawianka ma może swoje lata, ale wciąż jest bardzo nowoczesny i spełnia wszystkie wymogi potrzebne do rozegrania zawodów. Do tego plusem są duże trybuny, które bez problemu pomieszczą rodziców i kibiców. Obiekt ten cieszy się wielkim uznaniem i trenowało tam wiele pokoleń pływaków i pływaczek – opowiada Piotr Żebrowski z Akademickiego Związku Sportowego, koordynator zawodów.

Impreza odbędzie się w sobotę 20 kwietnia przy ul.  Merliniego 4. Tradycyjnie wydarzenie podzielone będzie na dwa bloki według roczników (2013-2015 oraz 2010-2012). W zawodach weźmie udział blisko 750 zawodniczek i zawodników z 75 klubów z całego kraju. W programie znajdą się takie konkurencje jak 50 oraz 100 metrów stylem dowolnym, klasycznym, motylkowym, grzbietowym i zmiennym a także 200 metrów stylem zmiennym. Testowo rozgrywane będzie także 200 m stylem grzbietowym.

– Wśród starszych roczników widać duże zainteresowanie testowymi konkurencjami. Jeśli zostaną one utrzymane na przyszły sezon to pewnie właśnie w drugim bloku, ale nic jeszcze nie jest jeszcze przesądzone. Będziemy o tym dyskutowali po zakończeniu sezonu – dodaje Piotr Żebrowski.

Uroczyste otwarcie zawodów o godzinie 9. Drugi blok rozpocznie się o godzinie 13:45. Na uczestników pamiątkowe gadżety, które z pewnością pomogą im w treningach. Na najlepszych czekają dyplomy i medale.

Finał cyklu odbędzie się 19 czerwca na pływalni CSR WUM. Awans w każdej konkurencji uzyska po 20 najlepszych osób na podstawie punktów FINA.  W finale rozegrane będą też sztafety 8 x 50 m stylem dowolnym w składzie mieszanym.

Organizatorem zawodów jest Akademicki Związek Sportowy Warszawa. Projekt współfinansowany ze środków Ministerstwa Sportu i Turystyki i m.st. Warszawy. Partnerzy Grupa PZU, Dobra Drużyna PZU, Miasto Lublin, Park Wodny Warszawianka, aqua-sport.net, Print Plus.

Strona: https://omdo.pl/

Są dwa typy ludzi – dla jednych bieganie jest codziennością, dla drugich zdecydowaną rzadkością. Na szczęście jest takie wydarzenie, które sprawia, że wszyscy dobrze się czują na bieżni. Jest to Test Coopera dla Wszystkich! 

W całej Polsce rusza wiosenna edycja słynnych biegów, w których można sprawdzić swoją formę lub po prostu aktywnie i przyjemnie spędzić czas na świeżym powietrzu. Jest to świetna okazja, aby rozruszać swoje ciało po przerwie zimowej.

Bieg podczas Testu Coopera trwa tylko 12 minut, a opracowany został przez Kennetha H. Coopera, który, jako amerykański lekarz, potrzebował sposobu do sprawdzania sprawności żołnierzy.

Na spokojnie! Tu nie trzeba (choć można) być zawodowym biegaczem, aby dać sobie w nim radę. Można biec, truchtać lub po prostu iść – ważne, żeby o własnych nogach i z przyjemnością. Po zakończonym podejściu i otrzymaniu wyników można sprawdzić stan swojej kondycji fizycznej na podstawie specjalnych tabel opracowanych przez Coopera.

Pierwsza okazja, aby spróbować swoich sił w stolicy będzie 28 kwietnia na stadionie LA AWF Warszawa na Bielanach od 10:00 do 16:00. Kolejna nadarzy się 12 maja na stadionie OSiR Ursus w godzinach 10-16, a następna 26 maja na Bemowie na stadionie LA WAT Warszawa od 10:00 do 16:00.

Serdecznie zapraszamy wszystkich do sprawdzenia siebie i aktywnego spędzenia wiosennych niedziel. Zapisy i start są bezpłatne. Zgłoszenia można dokonać na stronie https://testcoopera.pl/ .

Organizatorem wydarzenia jest AZS Warszawa. Projekt współfinansowany przez Ministerstwo Sportu i Turystyki. Projekt współfinansowany przez m.st. Warszawa. Projekt dofinansowany z Funduszu Prewencyjnego PZU. Partnerami są Urząd Dzielnicy Bielany, Grupa PZU, Dobra Drużyna PZU, Gepard i Narodowe Centrum Badania Kondycji Fizycznego.

Autor: Barbara Piekut
Zdjęcie: Marcin Klimczak

Terminarz:
Warszawa Bielany – 28.04, AWF Warszawa, ul. Marymoncka 34
Warszawa Ursus – 12.05, OSiR Ursus, ul. Sosnkowskiego 3
Warszawa Bemowo – 26.05, WAT Warszawa, ul. Kartezjusza 1
Białystok – 8.06, BOSiR Białystok, ul. 11 listopada 28
Gdańsk – 14.06, bieżnia LA Kompleksu Sportowego Grunwaldzka 244, al. Grunwaldzka 243
Kraków – 25.05, MOS Kraków “Zachód”, pl. Na Groblach 23
Leszno – 12.05, Stadion LA MOSiR, ul. 17 stycznia 68
Lublin – 18.06, Stadion Lekkoatletyczny, al. Józefa Piłsudskiego 22
Mielec – 7.08, Stadion Miejski, ul. Solskiego 1
Opole – 16.06, Miejski Stadion Lekkoatletyczny im. Opolskich Olimpijczyków, ul. Sosnkowskiego 12
Ostrowiec Świętokrzyski – 6.08, Ośrodek Wypoczynkowy Gutwin, ul. Gościniec 27
Wrocław – 8.06, bieżnia LA przy hali Uniwersytetu Przyrodniczego, ul. Chełmońskiego 43
Zielona Góra – 27.04

Podczas gdy większość wrzucała głosy do wyborczej urny, oni trafiali i to od razu do finału Akademickich Mistrzostw Polski w unihokeju. O awans do decydującej fazy rozgrywek walczono zarówno w Warszawie jak i Rzeszowie. 

Przez weekend w hali CSiR Uniwersytetu Warszawskiego o osiem miejsc w finale rywalizowało 16 drużyn uczelnianych. Spotkania rozgrywane były na dwóch boiskach jednocześnie. W stolicy pierwszy dzień rozgrywek nie przyniósł najważniejszych rozstrzygnięć. Sam awans do ćwierćfinału nie dawał jeszcze przepustki do turnieju głównego, który odbędzie się w Krakowie. Małym finałem był mecz o 7. lokatę.

Poziom był bardzo zróżnicowany. Nie brakowało wysokich wyników jak choćby w meczu WAT – UK Kalisz (13:0) czy PG Gdańsk – SGH Warszawa (12:0). Pierwszego dnia zanotowano tylko jeden remis pomiędzy wspomnianym już WAT-em i UMed Łódź (3:3). Większych problemów z wykonaniem planu minimum nie mieli reprezentanci Uniwersytetu Gdańskiego, Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, Politechniki Gdańskiej czyli aktualni srebrni medaliści AMP i Uniwersytetu Warszawskiego, którzy odnieśli w grupie komplet zwycięstw.

Najbardziej zacięta batalia o awans toczyła się w grupie C. Drużyny Wojskowej Akademii Technicznej i Uniwersytetu Medycznego w Łodzi mieli na koncie po 4 punkty i tylko bilans bramkowy zdecydowały o tym, że Wojskowi zameldowali się w ćwierćfinale i kolejnej rundzie.

-.Tegoroczne półfinały pokazują jak z roku na rok poziom rozgrywek wzrasta. W tym roku wzmocnieni o nowych zawodników cieszymy się awansem do finałów w Krakowie. Wysokie zwycięstwo z Uniwersytetem Kaliskim zadecydowało o znacznej przewadze bramkowej nad drużyną z Łodzi z którą w ostatnich sekundach utraciliśmy bramkę dającą remis w meczu. Czas pomiędzy rozgrywkami pozwoli nam na wyeliminowanie popełnianych błędów i pełni optymizmu przystąpimy do rozgrywek w Krakowie – powiedział Konrad Usiarczyk z Wojskowej Akademii Technicznej.

Łącznie rozegrano 40 spotkań, a w meczu o pierwsze miejsce zagrały ekipy UMK Toruń i PG Gdańsk. Spotkanie zakończyło się wynikiem 2:7. Wcześniej w półfinale Torunianie pokonali Uniwersytet Warszawski (8:6). Natomiast inżynierowie w derbach Gdańska pokonali tamtejszy uniwersytet 11:4. W meczu o 7. pozycję  Politechnika Warszawska pokonała Akademię Nauk Stosowanych w Koninie 15:0.

– Wydaje mi się, że tegoroczny półfinał Akademickich Mistrzostw Polski stoi na nieco niższym poziomie niż rok temu. Jednak tak jak i w ubiegłym roku jest kilka bardzo mocnych zespołów, które na pewno powalczą w Krakowie o podium. Na finałach każdy szczegół może zaważyć o sukcesie, więc w półfinałach każdy walczy do samego końca, aby uzyskać jak najlepsze rozstawienie. Jako Uniwersytet Warszawski liczyliśmy, że uda nam się znaleźć w finale i uzyskać możliwość rozstawienia z pierwszego koszyka. Niestety nie udało się wykonać tego planu, ale w Krakowie zdecydowanie będziemy walczyć jeszcze mocniej, aby znaleźć się w strefie medalowej. Rozgrywane w Warszawie i Rzeszowie turnieje zdecydowanie pomagają podnosić poziom meczów finałowych, nie ma wtedy mowy o tak wysokich wynikach jak w przypadku niektórych spotkań rozgrywanych w ten weekend – ocenił Jan Jamski z Uniwersytetu Warszawskiego, który na co dzień występuje na poziomie Ekstraligi.

Finały Akademickich Mistrzostw Polski w unihokeju rozegrane zostaną w dniach 23-26 maja w Krakowie.

Cykl Akademickich Mistrzostw Polski wspierają sponsor strategiczny Akademickiego Związku Sportowego PZU oraz Ministerstwo Sportu i Turystyki.

Foto: Marcin Selerski

AMP w unihokeju – półfinał A
1. Politechnika Gdańska – awans
2. Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu -awans
3. Uniwersytet Warszawski – awans
4. Uniwersytet Gdański – awans
5. Politechnika Łódzka -awans
6. Wojskowa Akademia Techniczna w Warszawie – awans
7.Politechnika Warszawska – awans

WYNIKI 

Pół na pół – tak można określić szanse drużyn biorących udział w rozpoczynającym się półfinale A Akademickich Mistrzostw Polski w unihokeju. Turniej odbędzie się w dniach 6 i 7 kwietnia w hali CSiR UW przy ul. Banacha 2a. Organizatorem wydarzenia jest AZS Warszawa.

Unihokej należy do jednych z najmłodszych dyscyplin w kalendarzu Akademickich Mistrzostw Polski. Dyscyplina debiutowała w ich programie w 2020 roku i ze względu na rozwój po raz drugi w historii, drużyny walczyć będą o awans do finału w turniejach eliminacyjnych.

W finale pierwszej edycji brało udział 14 uczelni. Z pewnością na taką liczbę wpływ miała pandemia COVID-19. To nie zmienia jednak faktu, że teraz w eliminacjach zmierzy się więcej ekip – bo 16. Awans do decydującej fazy uzyska osiem najlepszych drużyn.  Oznacza, to że najważniejszy nie będzie ostatni mecz turnieju, ale spodziewać można się wielu małych finałów. Już miejsce w ćwierćfinale dawać będzie przepustkę do turnieju w Krakowie.

– Od lat angażujemy się w rozwój unihokeja na poziomie akademickim. Nie jest to sport  z gatunku tych najbardziej popularnych w naszym kraju, ale dzięki temu takie turnieje są  okazją do tego, żeby zintegrować osoby, które dzielą wspólną pasję. Rozgrywanie półfinałów i finału sprawia, że robi się więcej meczów do rozegrania, a to przekłada się na wyższy poziom. Na parkiecie spodziewać można się zdrowych emocji, pięknych akcji i wielu bramek – powiedziała Hanna Matula z AZS Warszawa, koordynatorka turnieju.

Akademickie Mistrzostwa Polski rozgrywane są w formule swiss, co oznacza że gra się toczy na mniejszym boisku i w zespołach mieszanych liczących po trzech graczy w polu plus bramkarz. Na boisku przez cały czas musi znajdować się przynajmniej jedna kobieta oraz przynajmniej jeden mężczyzna jako rozgrywający. W fazie grupowej spotkania trwają 2 x 10 minut.

Początek turnieju w sobotę 6 kwietnia o godzinie 9:30, a koniec w niedzielę o 14:15. Łącznie przez dwa dni rozegranych będzie 40 spotkań. W tym samym czasie w Rzeszowie rozgrywany będzie drugi z półfinałów. O siedem miejsc ubiega się tam również 16 drużyn, w tym obrońcy tytułu AGH Kraków. Finał Akademickich Mistrzostw Polski odbędzie się w dniach 23-26 maja w Krakowie.

Organizatorem wydarzenia jest AZS Warszawa. Partnerem imprezy jest Uniwersytet Warszawski. Cykl Akademickich Mistrzostw Polski wspierają sponsor strategiczny Akademickiego Związku Sportowego – PZU oraz Ministerstwo Sportu i Turystyki.

Foto: archiwum

AMP w unihokeju – półfinał A

Grupa A: 1. Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu 2. Politechnika Warszawska 3. Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie 4. Politechnika Poznańska

Grupa B: 1. Uniwersytet Gdański 2. Akademia Wychowania Fizycznego Józefa Piłsudskiego w Warszawie 3. Akademia Leona Koźmińskiego w Warszawie 4. Akademia Nauk Stosowanych w Koninie

Grupa C: 1. Uniwersytet Warszawski 2. Uniwersytet Medyczny w Łodzi 3. Wojskowa Akademia Techniczna im. Jarosława Dąbrowskiego 4. Uniwersytet Kaliski im. Prezydenta Stanisława Wojciechowskiego

Grupa D: 1. Politechnika Gdańska 2. Politechnika Łódzka 3. Akademia Sztuki Wojennej 4. Szkoła Główna Handlowa w Warszawie

Dla jednych była to rozgrzewka przed Akademickimi Mistrzostwami Polski, dla innych dobra rozrywka, a jeszcze innych szansa na zdobycie trofeum. W Warszawie odbyła się druga edycja Pucharu AZS osad wioślarskich. 

W sobotnie popołudnie sale hotelu Arche zmieniły się w tor regatowy. W Pucharze AZS osad wystartowało 27 osad z 13 uczelni wyższych. Zawody rozgrywane były na ośmiu ergometrach, a dystans zaprogramowany dla całej ekipy wynosił 500 metrów. Tylko od taktyki zależało czy wszyscy płynąć będą równym tempem, czy każdy z osobna będzie dawał z siebie wszystko. Celem wydarzenia było przypomnienie o wioślarskich korzeniach ścigania się na ergometrach i tradycyjnymi wyścigami osad.

W rywalizacji osad żeńskich zwyciężyła ekipa Uniwersytetu Warszawskiego w składzie: Olga Sokołowska, Anna Kilińska, Hanna Krasuska i Małgorzata Satuła, które uzyskały czas 1:38,3. Drugie miejsce zajęło AGH Kraków z wynikiem (1:40,2), a trzecie był reprezentantki Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie (1:43,4). Tuż za podium znalazła się kolejna osada UW z wynikiem (1:47,9).

– Zawody rozgrywane były w hotelu i czasem robiło się gorąco. Na szczęście my płynęliśmy w pierwszej serii i nie było aż tak źle. Z dziewczynami zdobyłyśmy pierwsze miejsce w naszej kategorii i wygrałyśmy też w klasyfikacji drużynowej. To był nasz wspólny wysiłek dwóch sztafet żeńskich i jednej męskiej. Ogólnie formuła imprezy jest bardzo fajna i mam nadzieję, że wejdzie do formuły AMP-ów – powiedziała Hanna Krasuska z Uniwersytetu Warszawskiego.

Najlepszą osadą męską został Uniwersytet Warszawskiego w składzie Jakub Kocerka, Aleksander Chajda, Wojciech Derentowicz i Paweł Nowiczenko, którzy uzyskali wynik 1:24,7. Wyprzedzili oni Pomorski Uniwersytet Medyczny w Szczecinie (1:25,4) oraz Politechnikę Bydgoską (1:25,7).

Wśród sztafet mieszanych wygrał Pomorski Uniwersytet Medyczny w Szczecinie w składzie Jakub Wilk, Maciej Maruszczak, Weronika Zielińska, Julia Stachów z wynikiem 1:32,2. Tuż przed AGH Kraków (1:32,6) i Uniwersytetem Rzeszowskim (1:34,1).

W klasyfikacji drużynowej wygrał Uniwersytet Warszawski wyprzedzając o jeden punkt Pomorski Uniwersytet Medyczny w Szczecinie. Trzecie miejsce zajęła Akademia Górniczo-Hutnicza w Krakowie.

Organizatorem Pucharu AZS osad wioślarskich był AZS Warszawa. Projekt Akademickiego Pucharu Polski wspiera Ministerstwo Sportu i Turystyki i PZU.

Foto: Kamil Rojek

Klasyfikacja drużynowa:
1. Uniwersytet Warszawski   38 pkt
2. Pomorski Uniwersytet Medyczny w Szczecinie 37 pkt
3. Akademia Górniczo-Hutnicza w Krakowie 34 pkt
4. Uniwersytet Rzeszowski 19 pkt
5. Politechnika Poznańska 18 pkt

Kiedy oni płynęli po medale, to z trybun płynął gorący doping. W Warszawie poznaliśmy zwycięzców i zwyciężczynie Akademickich Mistrzostw Polski w ergometrze wioślarskim. W klasyfikacji drużynowej najlepsze były zawodniczki Uniwersytetu Warszawskiego. Wśród panowów triumfował Pomorski Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie. 

Wyszarpać wygraną i to dosłownie próbowali uczestnicy Akademickich Mistrzostw Polski w ergometrze wioślarskim. Maszyny pracowały na ogromnych obrotach i trzeba je było czasem asekurować, żeby nie zmieniały położenia. W imprezie wzięło udział blisko 570 osób z 51 uczelni. Każdy z obecnych próbował dać z siebie wszystko, a maksymalne tętno odciskało swoje piętno w postaci ogromnego zmęczenia.

W niedzielę na obiektach Wojskowej Akademii Technicznej przez kilka godzin rozgrywano rywalizację w wadze lekkiej i open. Rywalizacja odbywała się na 12 ergometrach. Ledwo zakończyła się jedna seria, a już startowało kolejna. Tradycyjnie uczestnicy mieli do pokonania 1000 metrów.

Wśród kobiet w wadze lekkiej najlepsza była Meriam Mamieliekova z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu, która jadąc w ostatniej serii uzyskała czas 3:30,5. Nad drugą zawodniczką Julią Weiwer (UMK Toruń) miała cztery sekundy przewagi. Trzecia była Dorota Moskowicz (UP Lublin) z czasem 3:36,0.

– Cieszę się, że się udało zrobić taki wynik. Wierzyłam, że mogę być wysoko, ale czuje że jeszcze mogę poprawić ten rezultat, bo trochę za mocno zaczęłam. Sama organizacja imprezy bardzo mi się podobała. Wszystko było na czas i nie było żadnych opóźnień. Konkurencja też była wysoka i musiałam się trochę zmęczyć. Bardzo lubię ten sport, bo jest on dostępny dla każdego  – wyliczała Meriam Mamieliekova.

W wadze lekkiej  panów mężczyzn niespodzianie najlepszy był Kacper Mickiewicz (UKW Bydgoszcz), który uzyskał rezultat 3:00,9. Drugi był student AWF Warszawa Patryk Szpak z czasem 3:02,5 a podium uzupełnił Filip Bałazy z PUM w Szczecinie z rezultatem 3:03.3.

– Jestem bardzo zadowolony ze swojego występu, bo był to mój pierwszy taki sprawdzian na tysiąc metrów. Na ten moment jeszcze nie wiem co jest do poprawy, musiałbym na spokojnie zobaczyć wyścig. Przed zawodami konkurencja była bardzo mocna i czuć było motywujący stres. Chłopaki mieli wpisane bardzo dobre czasy i nie wiedziałem jak to wyjdzie w praniu. Warunki na sali też były świetne – mówił Kacper Mickiewicz.

W kategorii open panów zwyciężył debiutant Jakub Sobański z ZUT Szczecin, który nie tylko pierwszy raz brał udział w AMP-ach, ale też pierwszy raz wiosłował na zawodach na dystansie 1000 metrów. Jego czasu 2:51,1 uzyskanego w ósmej serii już nikt nie poprawił. Bliski tego był Marek Kobosko (UJ Kraków), który ostatecznie był drugi z wynikiem 2:52,8. Trzecie miejsce zajął Maciej Maruszczak (PUM w Szczecinie) z czasem 2:53,1.

– Chciałem tu szybko pojechać i zobaczyć na co mnie stać. Planowałem zakręcić się w okolicach 2:50 i okazało się, że konkurencja w tym roku pozwoliła mi wygrać. Bardzo się cieszę, ale ja po swoim wyścigu dopingowałem też chłopaków żeby pojechali jeszcze lepiej. Mi trenowanie wioślarstwa pozwala złapać dużo ekonomii na ergometrze i nie muszę się aż tak męczyć. Ale jak widać wiele osób nietrenujących na wodzie radzi sobie bardzo dobrze na ergometrach – mówił “na gorąco” Jakub Sobański.

Swój drugi złoty medal Akademickich Mistrzostw Polski w ergometrze zdobyła Monika Trawczyńska z Uniwersytetu Gdańskiego. W 2021 roku pierwsze miejsce dał wynik 3:26.40. Teraz do wygranej potrzebny był czas o wiele lepszy. Ostatecznie Trawczyńska uzyskała rezultat 3:15,8., wyprzedzając Adriannę Czerwińska (PG Gdańsk) z czasem 3:18,1 i Kamile Jasińską (AGH Kraków) z wynikiem 3:20,3.

– Ten drugi złoty medal cieszy bardziej, bo sezon był ciężki i owiany kontuzjami. Moje przygotowania były stosunkowo cięższe niż kilka lat temu. Bardzo się cieszę, bo po to tu przyjechałam, żeby ten medal wygrać. Poziom z roku na rok jest coraz wyższy co widać po czasach. Podczas samego wyścigu czuć wielką ekscytację. Ja od początku kontrolowałam, która jestem i wiedziałam, że Ada mnie goni. Wiedziałam też, że dziewczyny z Politechniki Gdańskiej są mocne i czekałam kiedy odpalą. Jednak zbliżając się do końcówki czułam, że to mocna moja strona i na finiszu nie dam się wyprzedzić – relacjonowała Monika Trawczyńska.

W klasyfikacji drużynowej uczelni wygrały studentki Uniwersytetu Warszawskiego wyprzedzając Politechnikę Gdańską, a trzecie były reprezentantki Politechniki Świętokrzyskiej w Kielcach. Wśród panów triumfowała Pomorski Uniwersytet Medyczny w Szczecinie przed Politechniką Gdańską i Akademią Górniczo-Hutniczą im. Stanisława Staszica w Krakowie.

Organizatorem wydarzenia był  Akademicki Związek Sportowy Warszawa. Partnerami wydarzenia są: Wojskowa Akademia Techniczna, m.st Warszawa, Polski Związek Towarzystw Wioślarskich, 4F Fuel. Cykl Akademickich Mistrzostw Polski wspierają sponsor strategiczny Akademickiego Związku Sportowego – PZU oraz Ministerstwo Sportu i Turystyki.

Foto: Kamil Rojek

AMP W ERGOMETRZE – WYNIKI

WAGA LEKKA (kobiet)

1. Meriam Mamieliekova (UPWr Wrocław) 3:30,5
2 Julia Weiwer (UMK Toruń) 3:34,5
3 Dorota Moskowicz (UPr Lublin) 3:36,0

WAGA OPEN (kobiet)

1 Monika Trawczyńska (UG Gdańsk) UNI 3:15,8
2 Adrianna Czerwińska (PG Gdańsk) UTE 3:18,1
3 Kamila Jasińska (AGH Kraków) UTE 3:20,3

WAGA LEKKA (mężczyzn)

1 Kacper Mickiewicz (UKW Bydgoszcz) 3:00,9
2 Patryk Szpak (AWF Warszawa) 3:02,5
3 Filip Bałazy (PUM w Szczecinie) 3:03,3

WAGA OPEN (mężczyzn)

1 Jakub Sobański (ZUT Szczecin) 2:51,1
2 Marek Kobosko (UJ Kraków) 2:52,8
3 Maciej Maruszczak (PUM w Szczecinie) 2:53,1

Klasyfikacja drużynowa uczelni – kobiety

1. Uniwersytet Warszawski
2. Politechnika Gdańska
3. Akademia Górniczo-Hutnicza im. Stanisława Staszica w Krakowie
4. Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu
5. Uniwersytet Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy
6. Uniwersytet Gdański
7. Akademia Wychowania Fizycznego i Sportu im. Jędrzeja Śniadeckiego w Gdańsku
8. Pomorski Uniwersytet Medyczny w Szczecinie
9. Uniwersytet Warmińsko-Mazurski w Olsztynie
10. Uniwersytet Jagielloński w Krakowie

Klasyfikacja drużynowa uczelni – mężczyźni

1. Pomorski Uniwersytet Medyczny w Szczecinie
2. Politechnika Gdańska
3. Akademia Górniczo-Hutnicza im. Stanisława Staszica w Krakowie
4. Akademia Wychowania Fizycznego i Sportu im. Jędrzeja Śniadeckiego w Gdańsku
5. Politechnika Świętokrzyska
6. Uniwersytet Jagielloński w Krakowie
7. Politechnika Wrocławska
8. Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu
9. Politechnika Morska w Szczecinie
10. Uniwersytet Warszawski

 

Ergometr to maszyna pozwalająca nie tylko dbać o kondycję, ale i walczyć o medale. Udowodnią to Akademickie Mistrzostwa Polski rozgrywane w tej konkurencji. Już po raz kolejny impreza odbędzie się w Warszawie.

Wiosłowanie na sucho jest popularnym sportem w środowisku akademickim. Tu nie trzeba mieć wcale doświadczenia wyniesionego z łodzi i toru regatowego, żeby walczyć o wysokie miejsca. O najwyższe lokaty często ubiegają się osoby mające za sobą przeszłość w sportach siłowych, bo tu nie liczy się czucie wody, ale technika i liczba watów. Choć sama konkurencja z pozoru wydaje się być monotonna, to budzi ogromne emocje. Realne wyścigi na wirtualnym torze rozgrzewają zgromadzonych.

Tak jak przed rokiem AMP w ergometrze wioślarskim odbędą się w hali Wojskowej Akademii Technicznej w Warszawie. W imprezie weźmie udział 569 osób z 51 uczelni. Zawody odbywać będą się w kategoriach lekkiej i open, wśród kobiet i mężczyzn. Każdy do pokonania będzie miał dystans 1000 metrów. Rozgrzewką przed tymi zawodami będzie druga edycja Akademickiego Pucharu Polski osad wioślarskich, która odbędzie się w sobotę w hotelu Arche. Jak do tej pory chęć udziału zgłosiło 29 osad.

– Akademickie Mistrzostwa Polski w ergometrze to świetna impreza, w której brałam udział zarówno jako zawodniczka, a teraz jako organizatorka. Pozornie ergometr nie wydaje się być ciekawym urządzeniem i często też w siłowniach stoi zapomniany, ale w środowisku akademickim jest bardzo popularny. Widać to choćby po frekwencji na naszej imprezie. Spotkać tu można miłośników rozmaitych aktywności np. trójboju, ale też wioślarzy i członków kadry narodowej w różnych kategoriach wiekowych. Do tych zawodów uczestnicy długo się przygotowują, robiąc wagę i szlifując formę. Teraz pozostało im już tylko cieszyć się owocami swojej pracy – powiedziała Hanna Matula z AZS Warszawa, koordynatorka imprezy.

Pewne jest, że większość z ubiegłorocznych zwycięzców nie obroni tytułów. Po trzech wygranych z rzędu zabraknie Piotra Kotyli, który, jak przyznał z uśmiechem, chce dać szanse innym. Na liście zgłoszonych nie ma też Klaudii Pankratiew, która zdobyła złoto w wadze lekkiej, i Anny Khilbenko, która triumfowała w wadze open. Powtórzyć sukces sprzed roku może tylko Jan Aleksandrowicz z Politechniki Gdańskiej, któremu pierwsze miejsce w wadze lekkiej dał wynik 2:59.5. Zaznacza on jednak, że jest daleki od tamtej formy. Pytanie teraz – w jakiej formie będą jego rywale?

– Pewnie trochę rozczaruję, ale miałem trudne ostatnie trzy miesiące i totalnie nie jestem w formie. Startuję w AMP-ach, ale realnie patrząc, nie mam szans na podjęcie równej i emocjonujące walki o medal. Jako doświadczony sportowiec oczywiście dam z siebie wszystko, ale uważam, że mój czas raczej będzie w granicach 3:08-3:10 niż 3:00 – szczerze wyznał Jan Aleksandrowicz.

Do poprawy czekają rekordy. Autorką najstarszego wciąż nie pobitego rezultatu jest Martyna Mikołajczak (od sezonu 2013/2014 wynosi on 3:25.7 dla kategorii lekkiej). Dla wagi open kobiet najlepszy wynik to 3:08.03 i ustanowiony został przez Annę Wierzbowską w sezonie 2014/2015. Natomiast wśród panów rekordowe czasy posiadają Michał Szpakowski – 2:44.0 (waga open) z sezonu 2018/2019 i Paweł Widawski (waga lekka) – 2:54.3, co jest najbardziej świeżym wynikiem na tej liście, bo padł w sezonie 2019/2020.

Akademickie Mistrzostwa Polski w ergometrze wioślarskim rozpoczną się 24 marca przy ul. Kartezjusza 1. Ceremonia otwarcia zawodów o godzinie 9:40. Złotego medalu w klasyfikacji drużynowej będą zawodniczki Uniwersytetu Gdańskiego i zawodnicy Wyższej Szkoły Gospodarki w Bydgoszczy.

Organizatorem wydarzenia jest Akademicki Związek Sportowy Warszawa. Partnerami wydarzenia są: Wojskowa Akademia Techniczna, m.st Warszawa, Polski Związek Towarzystw Wioślarskich, 4F Fuel. Cykl Akademickich Mistrzostw Polski wspierają sponsor strategiczny Akademickiego Związku Sportowego – PZU oraz Ministerstwo Sportu i Turystyki.

Foto: Kamil Rojek

Od ostatniego etapu eliminacyjnego zawodów Od Młodzika do Olimpijczyka minęło wiele czasu. Niektórzy mogli już zapomnieć jak smakuje start w dużych zawodach i jakie budzi emocje. Po trzech miesiącach przerwy uczestnicy ogólnopolskiej akcji wrócili na pływalnie, żeby walczyć o miejsce w finale.

W sobotę na pływalni Centrum Sportowo-Rehabilitacyjnego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego rozegrano czwarte zawody eliminacje w tym sezonie. Frekwencja dopisała, a w wydarzeniu wzięło udział blisko 750 młodych zawodniczek i zawodników z 76 klubów. Zmagania rozgrywane po dłuższej przerwie były doskonałym sprawdzianem formy. Wszystkie emocje związane ze startem na nowo ożywały w młodych zawodnikach, ale też wśród ich trenerów.

Tradycyjnie impreza rozgrywana była w podziale na dwa bloki według roczników. W pierwszym wzięli udział pływacy i pływaczki w wieku 9-11 lat, a w drugim nieco starsi (12-14 lat). W obu grupach posypały się dobre wyniki i rekordy. Wśród chłopców wiele powodów do radości miał 11. letni Wojciech Nitecki z MKS Piaseczno, który wygrał na 100 m stylem dowolnym z czasem 1:06.79. Jak przyznał, tym samym poprawił on swój najlepszy wynik na tym dystansie o trzy sekundy.

– Na pewno brakowało mi OMDO, bo miałem ostatnio jakieś starty, ale to były takie zawody treningowe. Ta impreza jest dla mnie ważniejsza, bo można się pościgać. Mam jednego rywala w swojej kategorii Filipa i lubię z nim rywalizować. Ze swojego wyniku jestem bardzo zadowolony, bo poprawiłem rekord życiowy o trzy sekundy i zrobiłem rekord klubu. Bardzo się z tego cieszę. To był mój kolejny start na tej imprezie i bardzo lubię brać w niej udział. Całą organizację oceniam 9 na 10 – relacjonował Wojtek, który wygrał też na 50 m stylem motylkowym i był drugi na 200 m stylem dowolnym.

Zawody miło wspominać będzie też 9. letnia Zofia Lepa (MKS Piaseczno) i 10. letnia Julia Fąfarek (Turekin Pływa), które zdobyły po cztery medale, z czego trzy były złote. Na uwagę zasługuje też wygrana 14. letniego Adama Nikiciuka (Juvenia iSwim Białystok) na 100 m stylem dowolnym z czasem 57.77 oraz zwycięstwo 13. letniej Ewy Leciejewskiej (Fala Nieporęt) na 100 m stylem grzbietowym z rezultatem 1:03.88.

Gościem imprezy był Marcin Cieślak – medalista mistrzostw Europy i olimpijczyk z Londynu, a także wielokrotny mistrz amerykańskiej ligi akademickiej NCAA. Nie zabrakło pytań i autografów.

– Mijają lata, ale ta ekscytacja zawodami jest taka sama. To jest taki moment skupienia i zatracenia się w chwili a świat wokół przestaje istnieć. Tak miałem na swoich pierwszych zawodach, bo liczył tylko słupek i dystans. Teraz jest tak samo i to jest piękne uczucie. Dzieci zadają ciekawe pytania, a najczęściej pytają o jakieś rady na wyścig. Staram się im mówić, żeby nie koncertowali się na małych rzeczach tylko traktowali wyścig jako całość – mówił Marcin Cieślak.

Piąte zawody eliminacyjne akcji Od Młodzika do Olimpijczyka odbędą się 18 maja na pływalni Warszawianki. Wielki finał akcji odbędzie się w połowie czerwca. Do decydujących zawodów awansuje po 20 najlepszych zawodniczek i zawodników w każdej konkurencji i kategorii wiekowej na podstawie punktów FINA.

Organizatorem zawodów jest Akademicki Związek Sportowy Warszawa. Projekt współfinansowany ze środków Ministerstwa Sportu i Turystyki i m.st. Warszawa. Partnerzy Grupa PZU, Dobra Drużyna PZU, Miasto Lublin, AZS Lublin, Warszawski Uniwersytet Medyczny, aqua-sport.net, Print Plus.

Foto: Marcin Klimczak

Pięć uczelni skrzyżowało ze sobą kije podczas Akademickich Mistrzostw Warszawy i Mazowsza w unihokeju. Najlepszą ekipą okazał się zespół Uniwersytetu Warszawskiego, który nie przegrał żadnego meczu w czasie rozgrywek. 

Niedzielne rozgrywki rozpoczęły się punktualnie o godzinie 10:00 i już w pierwszych meczach nie brakowało emocji. Studenci Politechniki Warszawskiej stoczyli bardzo wyrównany pojedynek z reprezentantami Szkoły Głównej Handlowej. W ostateczności spotkanie zakończyło się wynikiem 5:5. W meczu rozgrywanym równolegle WAT pewnie pokonał zawodników SGGW 4:0, pokazując swoje wysokie aspiracje w tym turnieju.

W drugiej turze spotkań ponownie mogliśmy zobaczyć na boisku zawodników WAT-u, a ich przeciwnikami był Uniwersytet Warszawki. Spotkanie zakończyło się 3:2 dla Uniwerku. Natomiast Politechnika Warszawska po remisie w pierwszym meczu, tym razem pokonała pewnie Akademię Sztuki Wojennej 6:3.

Trzecia i czwarta runda spotkań obfitowała głównie w dużą liczbę bramek. UW pokonało 10:0 SGH, taki sam wynik padł również w zwycięskim spotkaniu Politechniki z WAT. AszWoj musiał natomiast uznać wyższość bardzo dobrze dysponowanych zawodników UW, Uniwerek pokonał swoich rywali 14:6. Natomiast Akademia Sztuki Wojennej też może pochwalić się wysokim zwycięstwem nad SGGW 14:3.

Ostatnia runda spotkań należała do najbardziej emocjonujących ze wszystkich dotychczasowych meczów. Niepokonane UW stanęło w szranki z zawodnikami Politechniki, natomiast WAT i AszWoj w bezpośrednim spotkaniu walczyli o trzecie miejsce w Akademickich Mistrzostwach Warszawy i Mazowsza.

W pierwszym meczu Uniwerek bardzo szybko objął prowadzenie i nim wszyscy zdążyli zasiąść wygodnie na trybunach, na tablicy wyników widniał wynik 3:0. Politechnika pod koniec pierwszej połowy zdobyła gola na 1:3, co dawało optymizm przed drugą częścią spotkania. Inżynierowie nie wykorzystali szans, aby zdobyć bramkę kontaktową i wnieść mecz na jeszcze wyższy poziom emocji. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 5:1 dla UW, a bilans zwycięstw zawodników Uniwerku wyniósł 5:0 w całych rozgrywkach

Emocji nie zabrakło w meczu Akademii Sztuki Wojennej z WAT. Warszawska Akademia Techniczna prowadziła już 5:0 i nic nie wskazywało na to, że jeszcze coś może się w tym meczu przewrotnego wydarzyć. Jednakże AszWoj nie poddał się i 12 sekund przed końcem meczu na miał do odrobienia już tylko jedną bramkę! Ostatecznie górą okazali się zawodnicy WAT, mecz zakończył się wynikiem 5:4.

– Jestem bardzo zadowolony z postawy mojego zespołu, stoczyliśmy pojedynki, w których raz byliśmy stroną dominującą, ale zdarzyły się również mecze wyrównane, co jest również bardzo ważne. Udało mi się zdobyć kilka ładnych bramek, drużynowo zaprezentowaliśmy się naprawdę nieźle. To był dobry turniej – powiedział Maciej Kumor, zawodnik Uniwersytetu Warszawskiego.

Akademickie Mistrzostwa Warszawy i Mazowsza były bardzo dobrym sprawdzianem formy przed zbliżającymi się półfinałami AMP w unihokeju. Turniej odbędzie się w dniach 5-7 kwietnia w Warszawie.

Tekst: Korneliusz Zieliński
Foto: Marcin Klimczak