Robert Zakrzewski
nsw-5g3e3zpjeuz9o1ij0b6mi1dj4lfmg2b1hisyh3g2lqzqe-k3efbz4s9bh4z205w-rbkfx3qeuapqrfuljj28fg6d6sa5p1lhmdw5fylqx4j30b4hs57-tykgqhz9koa5
-1
archive,paged,author,author-robert-zakrzewski,author-17,paged-9,author-paged-9,bridge-core-3.1.7,tribe-no-js,qode-page-transition-enabled,ajax_fade,page_not_loaded,,hide_top_bar_on_mobile_header,qode-theme-ver-30.4.2,qode-theme-bridge,disabled_footer_bottom,qode_header_in_grid,wpb-js-composer js-comp-ver-7.6,vc_non_responsive,elementor-default,elementor-kit-22119

Author: Robert Zakrzewski

Od Bielan po Bemowo przez Targówek, Ursus i Ochotę. Tej jesieni mieszkańcy Warszawy będą mieli aż pięć okazji, żeby sprawdzić stan swojej formy podczas Testu Coopera dla Wszystkich. Choć udział w próbie jest darmowy, to wysiłek nie idzie darmo. Uczestnicząc w wydarzeniu będzie można wybiegać sprzęt sportowy dla swojej szkoły.

Test Coopera dla Wszystkich od lat promuje aktywność fizyczną i zachęca do rozpoczęcia swojej przygody ze sportem. Chociaż całe wydarzenie rozgrywa się na stadionowej bieżni, to nie jest skierowane wyłącznie do zapalonych biegaczy i biegaczek. Jak sama nazwa wskazuje sprawdzić się mogą tu wszyscy bez względu na wiek, płeć czy aktualną formę. Natomiast dla amatorów biegania test będzie miłą odmianą, bo nie ma tu klasycznej linii mety.

Sama próba trwa jedynie 12 minut i polega na nieprzerwanym biegu lub marszu. Po upływie tego czasu uczestnicy zatrzymują się na bieżni i sprawdzają jaki dystans pokonali. Wynik uzyskany w metrach sprawdza się w specjalnych tabelach opracowanych przez dr. Kennetha Coopera, który uznawany jest też za ojca aerobiku.

Przykładowo kobieta w wieku 30-39 lat, żeby uzyskać wynik dobry musi pokonać dystans od 2000 do 2500 m, a jej rówieśnik żeby otrzymać ten sam wynik musi przebiec od 2300 do 2700 m. Chłopcy w wieku 17-19 lat na rezultat dobry muszą przebiec od 2700 do 3000 m, a dziewczęta od 2100 do 2300 m. Czy jesteś ciekaw ile Ty pobiegniesz w ciągu 12 minut?

– Podczas Testu Coopera dla Wszystkich jedni mogą się poczuć jak podczas jak zawodów lekkoatletycznych, bo jednak częściej biegacze korzystają z parków lub lasów niż trenują na stadionie. Nie trzeba być jednak wyczynowcem, żeby wziąć udział w tym wydarzeniu. Dla jednych to może być sposób na aktywne spędzenie czasu z rodziną oraz przypomnienie sobie czasów gdy biegało się podobne testy w szkole na ocenę. Oczywiście zapraszamy też szkoły, bo dla nich tradycyjnie mamy dodatkową rywalizację – mówi Hanna Matula, koordynatorka wydarzenia.

W każdej ze wspomnianych lokalizacji szkoła na rzecz której pobiegnie najwięcej osób wygrać będzie mogła czek na zakup sprzętu sportowego o wartości 3000 zł. Nagrodę ufundował Decathlon Warszawa i to w sklepach tej marki zwycięska palcówka zrobić będzie mogła niezbędne zakupy.

Jesienna edycja Testu Coopera dla Wszystkich w Warszawie rusza w sobotę 23 września i połączona będzie z piknikiem w ramach Europejskiego Tygodnia Sportu. Początek akcji o godzinie 11 przy ul. Marymonckiej 34. Uczestnicy ruszać będą falami co 20 minut, aż do godziny 16. Ci którzy lubią biegać w wieczornej scenerii mogą przyjść na stadion w godzinach od 18 do 20.

Zapisy: https://testcoopera.pl/warszawa-bielany/

Organizatorem Testu Coopera dla Wszystkich jest AZS Warszawa. Partnerem projektu jest Ministerstwo Sportu i Turystyki, PZU SA, Dobra Drużyna PZU, Narodowe Centrum Badania Kondycji Fizycznej, Firma Gepard, Veolia, a także: Urząd Dzielnicy Bielany m.st Warszawy, Akademia Wychowania Fizycznego w Warszawie, Urząd Dzielnicy Targówek m.st. Warszawy,  Urząd Dzielnicy Ursus m.st. Warszawy, Urząd Dzielnicy Ochota m.st. Warszawy i Stołeczne Centrum Sportu Aktywna Warszawa.

Tekst: Robert Zakrzewski
Foto: Michał Szypliński

Test Coopera dla Wszystkich – jesień : 

Bielany – 23 września – AWF Warszawa, ul. Marymoncka 34 (11-16, 18-20)
Targówek – 24 września – OSiR Targówek, ul. Łabiszyńska 20, (10-16)
Ursus – 1 października – OSiR Ursus, ul. Sosnkowskiego 3 (10-16)
Ochota – 14 października – Nowa Skra, ul. Wawelska 5 (10-16)
Bemowo – 21 października – (lokalizacja do ustalenia)

Doskonała pogoda i jeszcze lepsza atmosfera – to wszystko czekało na uczestników drugiej edycji Akademickiego Pucharu Polski w SUP, który odbył się w Wilkasach koło Giżycka. Dopisała też frekwencja, która była o wiele wyższa niż przed rokiem.

W ostatnich dniach nie tylko w Bydgoszczy wiosła były w użyciu. W sobotę, niemal na zakończenie obozu studenckiego i Akademii Liderów, odbył się Puchar AZS w pływaniu na deskach SUP. Na wodach jeziora Niegocin wystartowały łącznie 63 osoby w kilku kategoriach: akademickiej, osób z niepełnosprawnościami i open. Dla porównania rok temu w zawodach brało udział jedynie 18 uczestników. Na początek rozgrywane były wyścigi eliminacyjne z których najlepsi przechodzili dalej.

Start i meta zawodów znajdowały się na plaży ośrodka AZS Wilkasy. Uczestnicy ruszali z impetem do wody chwytając deskę na brzegu i płynęli co sił w kierunku dwóch ustawionych boi. To właśnie na nawrocie wiele się rozstrzygnęło i lider bądź liderka mogli tam stracić całą swoją przewagę, a inni nadrobić straty. Pokonanie dystansu zajmowało zwykle od 2 do 3 minut. Tylko Bartosz Nowak zwyciężając finał mężczyzn w klasyfikacji akademickiej zrobił to płynąc poniżej wspomnianej bariery (1:58.28).

– W tym roku pogoda dopisała i to było najważniejsze. Bez fal i przy pięknym słońcu pływa się zdecydowanie łatwiej. Względem pierwszej edycji jest dużo więcej uczestników i widać, że impreza się rozwija. Mam nadzieję, że za rok będzie nas jeszcze więcej. Z biegu na bieg moja technika była coraz lepsza. Największe problemy sprawiała nawrotka, ale w finale udało mi się ją pokonać niemal perfekcyjnie – opowiadał na gorąco Bartosz, student SGGW na Wydziale Leśnictwa.

Żaden z ubiegłorocznych zwycięzców nie zdołał obronić tytułu, co świadczy też o rosnącym poziomie imprezy. Chociaż pływanie na deskach SUP staje się coraz bardziej popularne, to wciąż większość osób robi to w celach wypoczynkowych. Tu była okazja, żeby pościgać się i powalczyć o wygraną oraz spróbować sił w sportowej rywalizacji.

Na wszystkich uczestników czekały zasłużone brawa i miejsce w historii pucharowych zmagań. Największą owację zebrali: zwyciężczyni w klasyfikacji akademickiej kobiet Patrycja Muranowicz z SGH Warszawa i triumfatorzy w klasyfikacji open: Kinga Iwaszkiewicz (Politechnika Warszawska) oraz Wojciech Kołodziej (Uniwersytet Medyczny w Lublinie).

Impreza trwała przez kilka godzin, a wszystko rozpoczęło się od startów osób z niepełnosprawnościami, które podzielone były na kategorie: sportu adaptowanego, czyli w pozycji siedzącej i w pozycji stojącej. Byli to prawdziwi superbohaterowie tych zawodów, którzy niejedną pełnosprawną osobę mogliby zarazić swoją radością, odwagą i pasją. O końcowej klasyfikacji decydował tu najlepszy czas, choć dużo ważniejszy był czas spędzony razem.

–  Rywalizacja była wspaniała i pogoda nam bardzo sprzyjała. Atmosfera i doping ze strony ekipy też był bardzo pomocny. To była sama przyjemność tu pływać. Już wcześniej pływałam na SUP-ach, ale w formie rekreacyjnej. To było bardzo ciekawe tak się z kimś ścigać i zwłaszcza przy boi utrzymać równowagę. Później do mety trzeba było już płynąć do mety z pełną energią – oceniła Aleksandra Kniaź, studentka fizjoterapii na AWF Poznań, zwyciężczyni w kategorii osób z niepełnosprawnością płynących na stojąco.

Na zakończenie imprezy nie zabrakło gromkiego sto lat dla Janka – jednego z uczestników obozu w Wilkasach, który tego dnia obchodził też urodziny i brał udział w zawodach. Koledzy nie sprezentowali mu jednak miejsca w ścisłym finale i musiał zadowolić się dalszą lokata. Na pocieszenie dostał tort, czy raczej tortem.

Organizatorem wydarzenia był AZS Warszawa. Organizatorem wydarzenia jest AZS Warszawa. Partnerem Pucharu AZS w SUP jest Ministerstwo Sportu i Turystyki oraz AZS Wilkasy.

PUCHAR AZS SUP 2023

Klasyfikacja akademicka kobiet
1.Patrycja Muranowicz (AZS SGH Warszawa)
2. Monika Sołoniewicz (AZS SGGW Warszawa)
3. Sylwana Gajda (AZS UW Warszawa)

Klasyfikacja akademicka mężczyzn
1. Bartosz Nowak (AZS SGGW)
2. Mateusz Kwiatkowski (AZS ASzWoj Warszawa)
3. Adam Grudziński (AZS UMSC Lublin)

Klasyfikacja open – kobiet
1. Kinga Iwaszkiewicz (AZS PW Warszawa)
2. Marta Dalecka (AZS UZ Zielona Góra)
3. Anna Elsner (AZS SGH Warszawa)

Klasyfikacja open – mężczyzn
1.Wojciech Kołodziej (AZS UM Lublin)
2. Fryderyk Musielak (AZS UAM Poznań)
3. Bartosz Grzesik (AZS SGGW)

Osoby z niepełnosprawnością –

kobiety : stojąco
1. Aleksandra Kniaź (AZS AWF Poznań)
2. Julia Wróblewska (AZS UPH Siedlce)
3. Dominika Bartoszuk (AZS UPH Siedlce)

mężczyźni – stojąco
1. Jakub Emert (AZS UZ Zielona Góra)
2. Maksymilian Kopydłowski (AZS ANS Leszno)
3. Adam Szymański (AZS UPH Siedlce)

open – siedząc
1. Maciej Szymański (AZS OŚ Toruń)
2. Julia Toś (AZS UMCS Lublin)
3. Magdalena Glema (AZS UAM Poznań)

Warto go uprawiać niezależnie od formy i wieku – oto przesłanie Europejskiego Tygodnia Sportu, który odbędzie się po raz dziewiąty w historii. Z tej okazji na obiektach Akademii Wychowania Fizycznego w Warszawie wystartuje rodzinny piknik oraz Test Coopera dla Wszystkich. Będzie to początek kumulacji aktywności.

Bogaty wybór zajęć czeka na wszystkich chętnych, którzy w sobotę 23 września przyjdą na obiekty przy ul. Marymonckiej 34. Podczas sobotniego pikniku rodzinnego można będzie odwiedzić ponad dziesięć stanowisk i zapoznać się bliżej z różnymi dyscyplinami: ergometrem wioślarskim, lekką atletyką, koszykówką, piłką nożną, rugby, boksem, unihokejem oraz szermierką na wózkach. Początek pikniku o godzinie 11. Nie zabraknie też spotkania ze sportowcami i strefy relaksu.

Dodatkowo przez kilka godzin na bieżni stadionu AWF będzie można wziąć udział w Teście Coopera dla Wszystkich, czyli próbie polegającej na 12-minutowym biegu lub marszu. Jeśli ktoś woli tanecznym krokiem spalić kalorie, to będzie mógł to zrobić podczas maratonu fitness, który odbędzie się wieczorem w Hali Gier. Oba te wydarzenia odbywające się w ramach „BeActive Night” zakończą emocjonujący pierwszy dzień.

To będzie dopiero wstęp do aktywności, która trwać będzie przez kolejne dni na obiektach Akademii Wychowania Fizycznego. Od 25 do 29 września w ramach Europejskiego Tygodnia Sportu prowadzone będą Igrzyska Przedszkolaków. Zajęcia odbywać będą się w hali lekkoatletycznej Janusza Kusocińskiego w godzinach 9:45-12:30. Grupy liczyć mogą maksymalnie 30 osób.

Szczególna lekcja WF-u czekać będzie na uczniów szkół podstawowych i ponadpodstawowy, którzy będą mogli wziąć udział w zajęciach z lekkiej atletyki, rugby, kickboxingu, szermierki czy zapasów. Zajęcia realizowane będą pod okiem wykwalifikowanych animatorów, trenerów i instruktorów. Zajęcia rozpoczynają się o 9:30.

Natomiast seniorzy, którzy coraz bardziej już odbiegają od stereotypów dotyczących babć i dziadków a swoją formą mogliby zaskoczyć niejednego, będą mogli wziąć udział w zajęciach ogólnorozwojowych i marszach nordic walking. Udział we wszystkich zajęciach jest darmowy, obowiązują tylko zgłoszenia.

– Serdecznie zapraszamy do udziału w Europejskim Tygodniu Sportu, bo jest to dobra okazja żeby zapoznać się z różnymi dyscyplinami sportu i połknąć tego tego bakcyla. Nie chodzi nawet o to, żeby zacząć trenować wyczynowo, ale po prostu spędzać czas aktywnie i bawić się sportem. Niezależnie od tego ile ma się lat, to nigdy nie jest za późno żeby znaleźć swoją ulubioną dyscyplinę. Długo mogę wymieniać korzyści jakie daje uprawianie sportu, ale lepiej samemu się o tym przekonać – mówi Hanna Matula, koordynatorka wydarzenia.

Europejski Tydzień Sportu to akcja organizowana od 2015 roku z inicjatywy Unii Europejskiej i obejmująca wydarzenia w 40 krajach. Ma na celu promowanie aktywności fizycznej i zdrowego trybu życia. Na wyniki tego projektu i zmianę nawyków przyjdzie jeszcze jednak poczekać Komisji Europejskiej.

Według unijnego raportu z 2022 roku cztery osoby na dziesięć deklarują, że nigdy nie uprawiają sportu. Spadkowa frekwencja z 39 % do 45 % utrzymuje się od 2009 roku. Pięć państw znajduje się w gronie liderów pod względem braku aktywności fizycznej. W Polsce aż 68 procent respondentów odpowiedziało, że nigdy nie uprawia sportu i jest to drugi najwyższy wynik. Nie ma się tu jednak czym chwalić, że lepsza od nas była tylko Portugalia (73 %). Na drugim biegunie są kraje skandynawskie: Finlandia (8%), Szwecja (12 %) i Dania (20 %) .

Pierwszym małym krokiem w stronę zmiany nawyków może być rodzinny spacer na piknik w ramach Europejskiego Tygodnia Sportu. Narodowym koordynatorem wydarzenia jest Ministerstwo Sportu i Turystyki. Organizatorem stołecznej akcji jest AZS Warszawa i AWF Warszawa. Projekt dofinansowany przez Unię Europejską.

Inauguracja Europejskiego Tygodnia Sportu – program 23.09.2023

  • 11:00 – 17:00 – Piknik Rodzinny połączony z Europejską Nocą Sportu
  • 11:00 – 16:00 – Poranny Test Coopera – rejestracja na stronie www.testcoopera.pl

#BeActive Night:

  • 18:00 – 20:00 – Nocny Test Coopera – rejestracja na stronie www.testcoopera.pl
  • 18:00- 21:00 – Maraton Fitness (hala gier AWF)

Zapisy: https://ets.azs.waw.pl
Więcej informacji na stronie: www.etspolska.gov.pl

Tekst: Robert Zakrzewski

O tym, że przygoda ze sportem nie musi się kończyć wraz z ukończeniem szkoły przekonuje kolejna edycja akcji „Z SKS-u do AZS-u”. Wraz z rozpoczęciem jesiennego semestru ruszają zgłoszenia do regionalnych eliminacji, które odbędą się w pięciu miastach. Tradycyjnie wielki finał rozegrany zostanie w Warszawie.

Pod koniec września w stolicy rozpocznie się kolejna edycja zawodów przeznaczonych dla uczniów szkół średnich, czyli przyszłych studentów. Szkolne zespoły będą miały okazję zmierzenia się w trzech konkurencjach drużynowych: piłce siatkowej, koszykówce oraz futsalu mężczyzn. Eliminacje zakończą się w listopadzie podczas jubileuszowej 60. Varsoviady czyli Igrzyskach Studentów Pierwszego Roku. Wtedy będzie można wystartować w konkurencjach indywidualnych: ergometrze wioślarskim i tenisie stołowym.

Zawody rozgrywane będą w dniach 25, 27 i 29 września w hali CSiR Uniwersytetu Warszawskiego przy ul. Banacha 2a. Pierwszego dnia odbędzie się turniej piłki siatkowej, który w zeszłym roku cieszył się dużą popularnością gromadząc po 8 drużyn chłopięcych i dziewczęcych. Najlepsze w obu kategoriach okazały się szkolne drużyny z V LO im. Ks. J. Poniatowskiego.

W futsalu mężczyzn rok temu do finału awansowało XIV LO im. Stanisława Staszica w Warszawie, a w koszykówce kobiet i mężczyzn dominowało IX LO im. Klementyny Hoffmanowej w Warszawie. Kto tym razem okaże się najlepszy i zagra dalej? Przekonamy się wkrótce. Zgłoszenia wstępne trwają do 14 września.

Celem akcji jest nie tylko wyłonienie finalistów, ale też pokazanie im że przygoda ze sportem nie musi się kończyć wraz z pójściem na studia i zmianą otoczenia. Wszystko odbywa się na obiektach akademickich, co ma też pokazać jakim zapleczem sportowym dysponują uczelnie i być może pomóc w wyborze szkoły wyższej.

– Wszyscy wiemy jak wiele młodych osób rezygnuje z uprawiania sportu już po zakończeniu szkoły podstawowej, nie mówiąc już o szkole średniej. Chcemy jednak pokazać, że w AZS można dalej łączyć sport z nauką na wysokim poziomie, a przy tym dobrze się bawić. To może zatrzymać nieco ten odpływ talentów. Zwłaszcza w tak ważnym momencie życia, gdy zmienia się praktycznie całe swoje otoczenie idąc na studia do nowego miasta. Przy okazji już podczas tych zawodów można poczuć namiastkę akademickiego ducha, który towarzyszy nam podczas wielu imprez – opowiada Hanna Matula, koordynatorka zawodów.

Finał ogólnopolski akcji „Z SKS-u do AZS-u” odbędzie się w dniach 1-3 grudnia w Warszawie. Spotkają się tam zwycięzcy eliminacji rozgrywanych w Lublinie, Katowicach, Wrocławiu, Toruniu oraz oczywiście gospodarze.

Organizatorem wydarzenia jest AZS Warszawa. Partnerami są: Ministerstwo Sportu i Turystyki, Samorząd Województwa Mazowieckiego, m.st Warszawa, Grupa PZU, Dobra Drużyna PZU, Uniwersytet Warszawski, Warszawski Uniwersytet Medyczny, Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie.

Strona: https://azs.waw.pl/sksazs/

„Z SKS-u do AZS-u” – harmonogram :

25.09 – piłka siatkowa kobiet i mężczyzn
27.09 – futsal mężczyzn
29.09 – koszykówka kobiet i mężczyzn
10-11.11 – ergometr wioślarski / tenis stołowy

Tekst: Robert Zakrzewski
Foto: Marcin Klimczak

Złamać wymarzoną barierę, pobić rekord życiowy lub po prostu stanąć na starcie. Każdy z uczestników 11. Biegu Rembertowa – RUNbertów będzie miał swój cel i motywację. Wydarzenie odbędzie się w sobotę 7 października i już można się zgłaszać.

Szybka, płaska i atestowana 5 km trasa ponownie czekać będzie na uczestników biegu rozgrywanego w warszawskim Rembertowie. Już pierwsze trzy przymiotniki powinny być najlepszą zapowiedzią tej imprezy. Jest to idealny bieg zarówno dla osób walczących o jak najlepsze wyniki, ale też początkujących biegaczy dla których będzie to pierwszy sprawdzian możliwości. Tradycyjnie nie zabraknie też propozycji dla młodszych biegaczy, którzy będą mogli wystartować z maskotkami podczas miniRUNbertowa na dystansach od ok. 100 i  ok. 450 m.

W porównaniu z zeszłym rokiem trasa ma nie ulec ma zmianie więc będzie można porównać swoje czasy, a także sprawdzić postępy. Uczestnicy ruszyć mają z Placu Apelowego Akademii Sztuki Wojennej, gdzie będzie się znajdować też meta biegu. Nie brakować będzie zakrętów, które tylko urozmaicają bieg, a nie wybijają z rytmu.

– Runbertów to bieg, który powstał z inicjatywy lokalnych mieszkańców, ale stał się popularny w całej Warszawie i jej okolicach. Szybka atestowana trasa oraz miła sąsiedzka atmosfera to tajemnice sukcesu tego wydarzenia. Jesienią biegacze poszukują imprez w których mogą się sprawdzić i zobaczyć co dały treningi wykonywane latem. Wszystko odbywa się zaledwie 20 minut drogi kolejką od centrum Warszawy. Jeśli ktoś nigdy tu nie startował, to warto też przyjechać i poznać nowe okolice do biegania – mówi Rafał Jachimiak, wiceprezes AZS Warszawa i organizator wydarzenia.

Zwycięzcami ubiegłorocznego jubileuszowego biegu zostali Łukasz Więckowski z czasem 15:45 i Diana Dawidziuk-Gosk (17:24). Aż 44 osoby pobiegły poniżej 20 minut i 159 osób uzyskało wynik poniżej 25 minut, a 245 osoby “złamały” 30 minut na 5 km. Jeśli ktoś chce śrubować swoje rekordy życiowe, to na pewno będzie miał się z kim biec.

– Z tamtego biegu mam same przyjemne wspomnienia i warto było wrócić po kilku latach przerwy. Poziom był naprawdę dobry, bo było z kim biegać i do tego ustanowiłam tam rekord życiowy, który kilka tygodni później jeszcze poprawiłam. Sama organizacja w Rembertowie jest bardzo dobra, a trasa szybka i płaska – wspomina Diana Dawidziuk-Gosk.

Limit uczestników w biegu wynosi 700 osób z czego 500 wystartować może w biegu głównym. W programie oprócz startu na 5 km znajdzie się też wspomniany bieg z maskotkami dla dzieci. Opłata startowa dla mieszkańców Rembertowa, studentów i pracowników Akademii Sztuki Wojennej, którzy chcą pobiec “piątkę” wynosi 50 zł do 23 września. Natomiast pozostali w pierwszym terminie wnoszą opłatę w wysokości 60 zł. Udział w biegu dzieci wynosi 15 zł w pierwszym terminie.

11. Bieg Rembertowa – Runbertów odbędzie się w sobotę 7 października. Start biegu głównego nastąpi o 12:35. Wcześniej rozegrane będą biegi dzieci w czterech seriach od godziny 10:40. W ramach imprezy toczyć będą się też Akademickie Mistrzostwa Warszawy i Mazowsza w biegach ulicznych, wyłonieni zostaną też najszybsi mieszkańcy Rembertowa czy też pracownicy służb mundurowych.

Organizatorem wydarzenia jest AZS Warszawa. Projekt współfinansowany ze środków Urzędu Dzielnicy Rembertów. Partnerzy: Akademia Sztuki Wojennej w Warszawie, Rembertów Team, Biegnij Zwierzu, Print Plus, DMX Komputery, Selgros Cash and Cary, Stołeczne Centrum Sportu Aktywna Warszawa,

Strona zawodów i zapisy: https://runbertow.azs.waw.pl/

Tekst: Robert Zakrzewski
Foto: Marcin Klimczak

Wiosłowanie na deskach SUP podbiło nie tylko wszystkie możliwe akweny, ale i serca miłośników sportów wodnych. To już nie tylko przystępna forma aktywnego wypoczynku, ale też okazja do sprawdzenia swoich umiejętności. Zabawa i walka o wygraną czekać będą podczas drugiej edycji Pucharu AZS, który odbędzie się w Wilkasach koło Giżycka.

Trochę pary w rękach, odrobina kondycji i dwie szczypty równowagi, oto przepis na kilka godzin super zabawy. Ta młoda dyscyplina sportu zrodzona na Hawajach jest jedną z najszybciej rozwijających się form rekreacji na świecie. Nie tylko w wakacje tzw. „superów” spotkać można na rzekach, jeziorach i morskich zatokach. W przeciwieństwie do wielu innych sportów wodnych nie trzeba tu czekać na sprzyjający wiatr.

Nauka pływania na SUP-ach nie jest wymagająca i przystępność tego sportu stoi za tajemnicą jego popularności. Już po kilkunastu minutach nauki pod okiem instruktora będziemy mogli utrzymać się na desce. Oczywiście osoby, które uprawiały w przeszłości kajakarstwo mogą mieć nieco łatwiej. Uczestnicy obozu studenckiego w Wilkasach przez pięć dni będą mieli okazję potrenować pływanie na SUP-ach, by na koniec sprawdzić się w Pucharze AZS.

– Moim zdaniem do opanowania podstaw pływania na deskach typu SUP wystarczy dosłownie parę minut na spokojnej wodzie, aby wyczuć balans, zarówno swój jak i deski. Oczywiście każdej osobie zajmie to trochę więcej lub mniej czasu, w zależności od tego czy ktoś już pływał kiedyś na kajakach, windsurfingu czy surfował, ale zarówno od warunków atmosferycznych. W zeszłym roku podczas Pucharu AZS pogoda nie była pomocna przy startach, bo padał deszcz i mocno wiało, ale uważam, że jeśli ktoś będzie aktywnie uczestniczył w zajęciach podczas AZS Student Camp spokojnie poradzi sobie z pokonaniem deszczu nawet na długich dystansach. Na pierwszych zajęciach zaczniemy pewnie od złapania równowagi na klęczkach i koordynacji ruchowej z wiosłem. Wypłyniemy sobie od brzegu i będziemy pływać wspólnie próbując robić gwałtowne zawroty albo hamowanie, które pomogą nam później w trakcie tegorocznego Pucharu AZS – opowiada Jan Sobczak z AZS Warszawa, który będzie instruktorem podczas obozu w Wilkasach.

Choć pływanie na SUP-ach, kojarzy się z wypoczynkiem i to ludzka ciekawość sprawiała czy można pływać na nich szybciej lub lepiej technicznie. Od czterech lat rozgrywane są też mistrzostwa świata, które w ubiegłym roku gościły w Gdyni. Zawodnicy i zawodniczki rywalizują w sprincie, konkurencji technicznej i na długim dystansie. W Wilkasach będzie można sprawdzić się w tej pierwszej i drugiej odmianie pływania na SUP-ach.

W sprincie do pokonania będzie trasa licząca około 200 m i wyznaczona na wodach jeziora Niegocin. Zawodnicy ruszać będą z plaży parami, a zwycięzcy awansować będą do kolejnej fazy pucharu. To właśnie widokowe pojedynki 1 na 1 dostarczą wielu emocji kibicom zebranym na brzegu. W konkurencji technicznej na uczestników czekać będzie trasa licząca do 1000 m i jak sama nazwa wskazuje wymagająca większych umiejętności manewrowania wokół boi. Uczestnicy ruszą ze startu masowego. Nad bezpieczeństwem uczestników czuwać będzie MOPR.

Ubiegłoroczna, pierwsza edycja zawodów rozgrywana była przy padającym deszczu i udało się rozegrać tylko sprint. Teraz organizatorzy liczą, że uśmiechnie się do nich słońce. Wśród mężczyzn najlepszy był wtedy Adam Olesiński z AZS Warszawa, a wśród pań ex-eaquo metę przekroczyły Agata Prokop z AWF Warszawa i Aleksandra Snopek z Politechniki Warszawskiej.

Akademicki Puchar Polski w SUP odbędzie się 9 września w Wilkasach koło Giżycka. W zawodach będzie mogła wziąć każdy kto ukończył 18 lat. Opłata za udział wynosi 15 zł. Prowadzona będzie klasyfikacja open kobiet i mężczyzn oraz klasyfikacja akademicka kobiet i mężczyzn. Planowana jest też klasyfikacja drużynowa.

Organizatorem wydarzenia jest AZS Warszawa. Partnerem Pucharu AZS w SUP jest Ministerstwo Sportu i Turystyki oraz AZS Wilkasy.

Tekst: Robert Zakrzewski
Foto: Marcin Klimczak

Na liście sportowych sukcesów ma wygraną w Ultramaratonie Jaga-Kora liczącym 105 km i drugie miejsce w Chudym Wawrzyńcu na 80 km. W tym samym roku zwyciężyła też pierwszą edycję Półmaratonu Lasy nad Utratą. Mowa o Tamarze Mieloch, która nie wyklucza, że weźmie udział w jubileuszowej edycji zawodów rozgrywanych w Michałowicach. 

Mieszkanka Podkowy Leśnej od zawsze kojarzona była głównie z biegami ultra rozgrywanymi w górach. Magiczny dystans 100 km pierwszy raz pokonała w 2013 roku podczas Biegu 7 Dolin w Krynicy-Zdroju uzyskując czas 15:04:28. Nawet tak długo trwająca podróż dowolnym środkiem transportu może być męcząca, a co dopiero długi bieg.

Rok 2019 był bardzo udany dla Tamary Mieloch. Wygrały wspomniany Ultramaraton Jaga-Kora z czasem 13:41:25. Tam nie tylko sam dystans może robić wrażenie, ale i suma przewyższeń wynosząca ponad 3400 metrów. Zajęła drugą lokatę podczas popularnego Chudego Wawrzyńca na dystansie 80 km z czasem 11:23:03. Blisko podium była też podczas Biegu Rzeźnika Sky czy Chojnik Maratonu. Pokonanie półmaratonu przy tych wszystkich czasach może wydawać się niemal sprintem.

– Nie pamiętam już skąd się dowiedziałam o Półmaratonie Lasy nad Utratą, może wertując kalendarz biegowy. No a że mam blisko i trasa prowadziła w znanym mi lesie, chociaż w części w której mniej bywam, to się ucieszyłam. Specjalizowałam się w długich biegach górskich, więc te krótsze biegi zawsze były niespodzianką, jak się będzie biegło. Bardzo jednak lubiłam jeździć na lokalne kameralne imprezy biegowe. Zwykle tworzą je pasjonaci, zaangażowani ludzie i atmosfera jest wyjątkowa – wspomina Tamara Mieloch.

„Góralka” z Mazowsza nie dała wtedy szans swoim rywalkom i dystans 21 km pokonała w czasie 1:34:22. Nad drugą biegaczką na mecie miała ponad cztery minuty przewagi. W klasyfikacji generalnej zajęła 24 miejsce na 197 osób.

– Bardzo się ucieszyłam z wygranej, zwłaszcza w swojej okolicy. Niespodziane było to, że objęłam prowadzenie, bo krótsze biegi wymagają mocnej szybkości, a ja bardziej „siedziałam” w ultramaratonach górskich. Niespodzianką była dla mnie sama trasa i sam zalew w Komorowie oraz fajnie wytyczona do biegania codziennego trasa biegowa. Na co dzień trenowałam w tej drugiej części Lasu Młochowskiego. Było mi też niezwykle miło spotkać naszego leśniczego – pana Tomasza, który był wtedy współorganizatorem biegu – opisuje z uśmiechem.

Teraz biegaczka przyznaje, że w jej podejściu do uprawianiu sportu zmieniło się wiele. Musiała odpocząć od narzucanej sobie presji i nie trenuje już tak jak kiedyś, a raczej cieszy się z aktywności. Zresztą całe życie była związana z różnymi dyscyplinami od jazdy konnej po judo. Jak przyznaje znów ciągnie ją do lasu, ale już bez parcia na wygrywanie.

– Po półmaratonie byłam cały czas w drylu treningowym, wplatałam basen, rower, więc już zaczynałam myśleć o spróbowaniu triathlonu. Ale dużo było w tym napięcia. Zorientowałam się w pewnym momencie, pracując na poziomie starych traum, że poddaje swoje ciało opresji a nie jest to zdrowe. Zbyt dużo napięcia generowałam w głowie i w ciele, więc na jakiś czas przestałam robić cokolwiek. Odpoczywałam, przynajmniej od codziennego musu „ muszę zrobić trening”. Ale już od pewnego czasu ciągnie mnie do biegania w górach, bardzo bym chciała robić długie dystanse na rowerze, ale muszę go dopiero kupić. Więc chyba najłatwiej wrócić do lasu. Ale już bez parcia na wygrane. Tylko biegać, tak dla przygotowania się do górskiego biegu. Może właśnie ten wrześniowy półmaraton w lasach nad Utratą będzie jednym z elementów przygotowań. Bez ścigania za wszelką cenę – kończy.

5. Półmaraton Lasy nad Utratą odbędzie się 16 września w Michałowicach koło Warszawy. Zapisy internetowe trwają do 14 września. W programie oprócz biegu głównego, znajdzie się bieg na 5 km, sztafeta mieszana i biegi dla dzieci na dystansach od 200 do 1000 m.

Strona: https://www.michalowice.pl/bieg/lasynadutrata

Tekst: Robert Zakrzewski
Foto: datasport.pl

Daje źródło satysfakcji i może być ujściem energii oraz dostarcza kolejne powody żeby wystartować. Już 16 września odbędzie się okrągła piąta edycja Półmaratonu Lasy nad Utratą. Okazji do świętowania jest więcej, bo swoje 70-lecie obchodzi też gmina Michałowice, po której terenie prowadzi malownicza trasa. Z okazji dwóch jubileuszy warto się ruszyć. Zapisy wystartowały.

Dla wytrawnych biegaczy może być to doskonały sprawdzian przed jesiennymi maratonami, dla innych możliwość sprawdzenia swoich postępów, ale dla większości sam udział i przekroczenie linii mety będzie już powodem do radości. W programie oprócz biegu głównego na ok. 21 km, czekają też biegi na 5 km, sztafeta mieszana i biegi dzieci na dystansach od 200 m, 400 m i 1000 m, w zależności od wieku.

Tak jak przed rokiem strefa startu i mety oraz całe miasteczko, znajdować będą się w strefie rekreacyjnej przy zalewie w Komorowie, położonej około 30 minut drogi autem od centrum Warszawy. Trasy biegów nie uległy zmianie i prowadzą w większości po duktach Uroczyska Chlebów i Lasu Komorowskiego, obok przepływającej rzeki Utraty. Uczestnicy biegu głównego mają do pokonania cztery pętle oraz dobieg i powrót w kierunku startu/mety. Pewną nowością jest to, że organizatorzy w tym roku postawili tylko na sztafety mieszane.

Pierwsza edycja Półmaratonu Lasy nad Utratą odbyła się w 2019 roku. Inauguracyjna odsłona cieszyła się dużym zainteresowaniem przyciągając łącznie 378 osób na dwóch dystansach. Zawody nie przegrały też z pandemią i w kolejnych latach na stałe wpisały się w krajobraz imprez sportowych. Licznie startują tu mieszkańcy Michałowic, ale nie tylko bo spotkać można biegaczy z Pruszkowa, Piastowa, Komorowa oraz Warszawy.

– To jedyny półmaraton w naszej okolicy i jednocześnie jedna z największych lokalnych imprez biegowych. Myślę, że na stałe wpisała się do kalendarza wielu osób, które czekają na sportowe emocje i spotkania na ścieżkach w lasach w gminie Michałowice. Dodatkowo ten rok jest wyjątkowy, bo obchodzimy dwa jubileusze: półmaratonu, który odbywa się po raz piąty i gminy Michałowice, która 70 lat temu po raz pierwszy pojawiła się na mapach Polski. Przygotowaliśmy z tej okazji specjalne medale dla uczestników biegów, z podwójnym jubileuszem. Mamy także niespodzianki dla osób, które otrzymają numery 5 i 70 na liście startowej obydwu biegów, a także zajmą takie miejsca w końcowej kwalifikacji – mówi Andrzej Jurewicz, inspektor ds. sportu w Referacie Kultury i Promocji Urzędu Gminy Michałowice.

Rok temu w wydarzeniu udział wzięło udział blisko 400 osób. W biegu na 5 km zwyciężyli Filip Chyłkowski (17:54) i Eliza Galińska (18:17). Najszybszą sztafetą była sztafeta mieszana Big Bad Wolf (1:33:10). Natomiast w półmaratonie triumfowali Damian Falandysz (1:17:38) i Beata Zaręba (1:42:55). Zwłaszcza wygrana biegacza z Pruszkowa okupiona była perypetiami na trasie i jak sam przyznaje często wspomina tamten bieg.

– Do zeszłorocznego startu wracam dość często myślami, a to dlatego, że mimo upadku na trasie i podkręcenia stawu skokowego już na początku drugiej pętli udało mi się odzyskać tempo i rytm biegu. Po upadku byłem zmuszony przejść do marszu i truchtania przez 300 – 400m aby rozruszać nogę. Mimo bólu nogi zaciskałem zęby i zaciekle goniłem lidera, który mocno mi odskoczył. Na trzeciej pętli już dzieliło nas ok. 30-50m. Na ostatniej pętli zaatakowałem, wyprzedziłem go i nadal z bólem potrafiłem dobiec pierwszy do mety. Teraz na biegach ultra, w których biegam dość dużo, kiedy przychodzi kryzys lub jakiś ból mięśniowy czy stawowy, to wspominam te chwile z tego startu i wtedy już jestem pewien, że dam radę – opowiada Damian Falandysz, zwycięzca ubiegłorocznej edycji półmaratonu.

Po raz trzeci w organizację wydarzenia włącza się też Akademicki Związek Sportowy Warszawa. Tradycyjnie dbają oni o każdy szczegół, bo na to składa się ogólny odbiór imprezy.

– Będzie jubileuszowo i będzie na sportowo. W AZS bardzo lubimy takie wydarzenia, w których uczestnicy nie są anonimowi. Ktoś powie, że to zawody kameralne, ale to nie znaczy, że mniej ważne. Każdy będzie odczuwał wyrzut adrenaliny przed startem i ekscytację. Zarówno ktoś kto biegnie po raz pierwszy, piąty, czy 70-ty. Dodatkowo biegacze biegać będą po pięknych zielonych terenach. Pętle są na tyle długie, że nikt nie powinien się nudzić – mówi Rafał Jachimiak, wiceprezes AZS Warszawa.

5. Półmaraton Lasy nad Utratą odbędzie się w sobotę 16 września. Do 31 sierpnia obowiązuje niższa opłata startowa. W biegu dzieci wynosi 15 zł, w biegu na 5 km wynosi 60 zł, w półmaratonie 75 zł i sztafecie 240 zł. Od 1 września opłata wzrasta. Zgłoszenia internetowe trwają do 14 września. W biurze zawodów nie będą prowadzone zapisy.

Biuro zawodów otwarte będzie od godziny 9. Początek biegów dla dzieci od godziny 10:15. Start biegu na 5 km o godzinie 11. Start półmaratonu i sztafety o godzinie 12. Limit czasu na pokonanie półmaratonu wynosi 2:50:00.

Organizatorami wydarzenia jest Gmina Michałowice, AZS Warszawa i Ekobygada. Projekt dofinansowany z budżetu Gminy Michałowice w ramach dotacji dla organizacji pozarządowych.

Tekst: Robert Zakrzewski
Foto: Marcin Klimczak

Zgłoszenia:

Półmaraton/ 5 km

Sztafeta mix

Bieg dzieci

Niemal 200 osób liczy Akademicka Reprezentacja Polski, która weźmie udział w 31. Letniej Uniwersjadzie. W chińskim Chengdu nie zabraknie licznego grona studentów stołecznych uczelni i zawodników z warszawskich AZS-ów. Trzymamy kciuki.

Sztafeta z pochodnią światowych igrzysk uniwersyteckich odwiedza kolejne chińskie miasta i już wkrótce zawita do Chengu. Od 28 lipca do 8 sierpnia w stolicy prowincji Syczuan tysiące sportowców-studentów rywalizować będą w jednej z największych multidyscyplinarnych imprez świata. W 2015 roku podczas Uniwersjady w południowo koreańskim Gwangju brało udział udział ponad 12 tysięcy osób. Cztery lata później w Neapolu było już ich niemal połowę mniej. Jak będzie tym razem?

Do trzech razy sztuka – to powiedzenie idealnie pasuje do 31. Letniej Uniwersjady. Zawody pierwotnie miały odbyć się w 2021 roku, ale zostały przełożone z powodu zagrożenia epidemicznego. Nowym terminem było lato 2022. Planowana na przełom czerwca i lipca impreza również nie mogła się odbyć i przełożono ją na 2023 rok. Tym razem się udało i sportowcy z indeksem udadzą się do Państwa Środka.

Studentem nie jest się wiecznie i żeby część sportowców nie straciło możliwości udziału w Uniwersjadzie zrobiono ukłon w ich kierunku zwiększając limit wieku z 25 do 27 roku życia. W zawodach będą mogły wziąć też udział osoby, które uzyskały stopień naukowy w feralnych latach 2020, 2021 i 2022.

W tym gronie jest złota medalistka Uniwersjady z 2019 roku i absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego – Natalia Kochańska. Strzelczyni sportowa nie tak dawno zdobyła srebrny medal Igrzysk Europejskich i wywalczyła kwalifikację olimpijską do Paryża.

– Ani trochę się nie spodziewałam, że tak to wszystko się potoczy. Bardzo się cieszę, że jeszcze się “załapałam” na start w Uniwersjadzie, zwłaszcza że miałam tylko jedną okazję być na niej, i to jeszcze nie mieszkaliśmy wtedy w wiosce ze wszystkimi. Jeśli chodzi o samo strzelanie, to podchodzę do tego startu tak jak do każdego innego. Zrobię to co wytrenowałam i chcę dorzucić dobry wynik do swojego doświadczenia. Start na takiej imprezie to super doświadczenie sportowe, w szczególności kiedy na arenie międzynarodowej jeszcze nie jest się wyjadaczem. A nie jeden wyjadacz na pewno sam też chciałby jeszcze móc wystartować na tej imprezie – powiedziała Natalia Kochańska.

W licznej i silnej reprezentacji Polski znajdziemy 33 osoby związane ze stołecznymi uczelniami i klubami AZS. W tym gronie są dobrze znane nazwiska jak teakwondzistka – Patrycja Adamkiewicz, studentka AWF Warszawa i zawodniczka tamtejszego AZS. Zawodniczka ta na swoim koncie ma już udział w igrzyskach olimpijskich w Tokio oraz srebro i dwa brązowe medale zdobyte podczas Uniwersajd w Tajpej i Neapolu. W kolekcji brak jej już tylko złota.

Smak igrzysk olimpijskich zna też sprinterka Paulina Paluch, która w Tokio była w składzie sztafety 4×100 m. Zawodniczka AZS AWF Warszawa w tym sezonie ustanowiła rekord życiowy na 100 m (11.44) co pokazuje, że jest w wysokiej formie i z pewnością będzie chciała powalczyć o wysokie miejsce.

W kadrze znajdziemy wielu uczestników mistrzostw świata i Europy w kategoriach juniorów czy też młodzieżowców, ale dla większości będzie to pierwsza taka multidyscyplinarna impreza w karierze. Walka o wskaźniki była czasami bardzo zacięta jak w przypadku studentki SGGW – Aleksandry Płocińskiej, która na początku czerwca zdołała złamać barierę 4:10:00 w biegu na 1500 m. Później jeszcze poprawiła swój wynik i obecnie legitymuje się rekordem życiowym 4:08.31. W 2019 roku w Neapolu taki wynik na tym dystansie dałby jej złoty medal, jednak biegaczka podchodzi do tego ze spokojem.

– Moim docelowym dystansem jest 1500m i to do niego szykowałam się cały okres przygotowawczy i w nim czuję się najpewniej. Zrobienie minimum na 800 m było dla mnie bardzo dużym, ale oczywiście miłym, zaskoczeniem. Pokazuje to, że 1500 m może być jeszcze lepsze. Dlatego właśnie na tym dystansie chciałabym wystartować. Zdecydowanie nie patrzę na czasy z zeszłych lat. Bieg biegowi nie jest równy i ciężko cokolwiek przewidzieć, zwłaszcza, że poziom jest coraz wyższy. Biegi finałowe są zazwyczaj rozgrywane w wolnym tempie, a decydujące są ostatnie metry, więc ten wynik na nic nie wskazuje. Niesamowite uczucie znaleźć się w składzie reprezentacji. Jestem po prostu szczęśliwa, że ciężka praca którą wykonuje przynosi efekty. Mam nadzieję, że znajdę czas aby obejrzeć zmagania kolegów i koleżanek, ale oczywiście na początek pełne skupienie na swojej konkurencji – mówi Aleksandra Płocińska.

W Chengdu najliczniej reprezentowanymi spośród stołecznych uczelni będzie AWF Warszawa (Szymon Mazur – lekkoatletyka, Adrian Jaśkiewicz, Wiktoria Piotrowska – pływanie, Daria Skonieczna – szermierka, Patrycja Adamkiewicz, Łucja Oleszczuk, Łukasz Nowak – taekwondo) i WSEwS Warszawa (Łukasz Cimosz, Robert Cybulski – badminton, Kacper Szczurowski – judo, Dawid Piłat – lekkoatletyka, Paulina Krzysiek -tenis stołowy).

Akademicy ze stołecznych uczelni/klubów na 31. Letnią Uniwersjadę w Chengdu:

Badminton

Paulina Hankiewicz (SGTiH Vistula Warszawa, ABRM Warszawa)
Łukasz Cimosz (WSEwS Warszawa, Chojnik Jelenia Góra)
Robert Cybulski (WSEwS Warszawa, SKB Suwałki)

Judo

Kacper Szczurowski (+100 kg, WSEwS Warszawa, AZS Gliwice)

Koszykówka kobiet

Natalia Kurach (AEH Warszawa, Ślęza Wrocław)
Anna Pawłowska (UW Warszawa, Polonia Warszawa)

Lekkoatletyka

Weronika Bartnowska (200/400/4×400 m, WAT Warszawa, AZS AWF Warszawa)
Karolina Łozowska (400 m, WSEwS Warszawa, AZS AWF Warszawa)
Paulina Paluch (100 m, WSG Bydgoszcz, AZS AWF Warszawa)
Aleksandra Płocińska (800/1500 m, SGGW Warszawa, SRS Kondycja Piaseczno)
Izabela Smolińska (400 m ppł, SGGW Warszawa, RLTL Optima Radom)
Aleksandra Śmiech (młot,SGH Warszawa, Agros Zamość)
Julia Słocka (7-bój, UKSW Warszawa, AZS AWF Warszawa)

Krzysztof Kiljan (110 m ppł, UTH Warszawa, AZS AWF Warszawa)
Szymon Mazur (kula, AWF Warszawa, AZS AWF Warszawa)
Dawid Piłat (młot, WSEwS Warszawa, LKS Stal Mielec)

Łucznictwo

Kamila Napłoszek (klasyczny, WUM Warszawa, Stowarzyszenie Łuczniczy Marymont)
Piotr Starzycki (klasyczny, PJATK Warszawa, Stowarzyszenie Łuczniczy Marymont)

Pływanie

Wiktoria Piotrowska (50 m st. mot. / 100 m st. mot., AWF Warszawa, AZS AWF Warszawa)
Adrian Jaśkiewicz (100 m st. mot. /200 m st. mot, AWF Warszawa, UKS G-8 Bielany Warszawa)

Strzelectwo sportowe

Natalia Kochańska (karabin pneumatyczny 10 m 60 strz. / karabin dowolny 50 m, 3×40 strz., UW Warszawa, ZKS Gwardia Zielona Góra)
Oskar Miliwek (pistolet pneumatyczny 10 m, 60 strz. / pistolet szybkostrzelny 25 m, 60 strz., WSTiJO Warszawa, Zawisza Bydgoszcz)

Szermierka

Aleksandra Jeglińska (floret, CC Warszawa, AZS AWF Warszawa)
Klaudia Malgrem (szabla, CH Warszawa, KS Karabela)
Daria Skonieczna (szabla, AWF Warszawa, UKS Szabla Ząbki)
Dominika Wasilczuk (floret, UW Warszawa, AZS AWF Warszawa)
Piotr Szczepanik (szabla, PW Warszawa, MUKS Victor Warszawa)

Taekwondo

Patrycja Adamkiewicz (-57 kg, AWF Warszawa, AZS AWF Warszawa)
Łucja Oleszczuk (-53 kg, AWF Warszawa, AZS AWF Warszawa)
Julia Sereda (-62 kg, CH Warszawa, AZS AWF Warszawa)
Łukasz Nowak (-58 kg, AWF Warszawa, AZS AWF Warszawa)

Tenis stołowy

Paulina Krzysiek (WSEwS Warszawa, MUKS Start Nadarzyn)
Agata Zakrzewska (UW Warszawa, KTS Enea Siarkopol Tarnobrzeg)

Tekst: Robert Zakrzewski
Foto: Paweł Skraba

Jedni zawieszają wzrok na obrazach i arrasach, drudzy pod palmami gdzieś na wczasach, a jeszcze inni czekają na AZS Student Camp w Wilkasach. Letni obóz w którym rządzi atmosfera, zabawa i sport odbędzie się w dniach od 4 do 10 września nad jeziorem Niegocin. Zgłoszenia trwają.

To będzie siedem dni i sześć nocy po których każdy będzie myślał tylko o odpoczynku. Tradycyjnie już w ośrodku AZS Wilkasy koło Giżycka odbędzie się letni obóz przeznaczony w szczególności dla studentów roku “0”, ale nie tylko. Malownicze Mazury to doskonałe miejsce do integracji całego środowiska akademickiego. Udział może wziąć każdy, kto ukończył 18 rok życia. Zmieniają się lata i gusta, ale nie nie zmienia się fakt, że do Wilkas ciągnie jak wilka do lasu.

W programie tego nietypowego obozu nie zabraknie rejsu statkiem, zajęć z aerobiku, badmintona, tenisa, żeglarstwa, a do tego kajaków i łódek oraz siatkówki plażowej, piłki nożnej i koszykówki. Mało? Jeśli tak, to pod koniec obozu rozegrany zostanie Puchar AZS w SUP. O dobrą atmosferę zadbać można podczas ognisk czy też wieczornej gry na orientację. To oczywiście część z atrakcji z których będzie można skorzystać, ale nie trzeba też drobiazgowo planować każdej minuty.

– Dla mnie Wilkasy to wolność! Wolność wyboru, bo sama wybieram na jakie zajęcia idę i czy w ogóle i jak bardzo chce się oddać imprezie/integracji wieczorami czy jednak wolę spanko. Wolne od pracy i obowiązków, bo traktuje to jako zasłużony urlop po trudach całego roku działania na uczelni, w AZS i w pracy. Wolność, bo tu naprawdę każdy znajdzie coś dla siebie, a reszta „nie ma z tym problemu”. Myślę też, że to przyciąga kolejne roczniki, a starzy bywalcy wracają tam kilka (czasem kilkanaście) razy z rzędu  – mówi Magdalena Bryk z AZS SGH, która w tym roku pełni zaszczytną rolę komendantki obozu.

Na obozowiczów czeka zakwaterowanie na terenie ośrodka AZS Wilkasy, wyżywienie (śniadanie, obiad, kolacja), pamiątkowa koszulka, zajęcia z instruktorami i ubezpieczenie NNW.

Koszt udziału w całym obozie wynosi 1099 PLN. Istnieje możliwość częściowego udziału w obozie – płatne po 250 PLN od doby hotelowej (od godziny 15 do godziny 11 następnego dnia – od obiadu do śniadania). Aby zapisać się na obóz, należy wypełnić elektroniczny formularz zgłoszeniowy dostępny na stronie.

Transport autokarowy na trasie Warszawy – Wilkasy – Warszawa zapewnia organizator, ale tylko w przypadku jeśli zbierze się grupa 20 osób. Opcję transportu można wybrać w momencie zgłoszenia (dodatkowa opłata 50 zł). Dojazd na miejsce zbiórki na koszt własny.

To nie jest obóz sportowy podczas którego przygotujesz formę na medal, ale może dać Ci o wiele cenniejsze nowe znajomości lub odkurzy stare kontakty. Poznaj naszą ofertę sportowo-rekreacyjną i odkryj czym jest Akademicki Związek Sportowy. Czekamy na Ciebie.

Tekst: Robert Zakrzewski
Foto: Marcin Klimczak

Strona obozu: https://azs.waw.pl/studentcamp/