Robert Zakrzewski
nsw-5g3e3zpjeuz9o1ij0b6mi1dj4lfmg2b1hisyh3g2lqzqe-k3efbz4s9bh4z205w-rbkfx3qeuapqrfuljj28fg6d6sa5p1lhmdw5fylqx4j30b4hs57-tykgqhz9koa5
-1
archive,paged,author,author-robert-zakrzewski,author-17,paged-6,author-paged-6,bridge-core-3.1.7,tribe-no-js,qode-page-transition-enabled,ajax_fade,page_not_loaded,,hide_top_bar_on_mobile_header,qode-theme-ver-30.4.2,qode-theme-bridge,disabled_footer_bottom,qode_header_in_grid,wpb-js-composer js-comp-ver-7.6,vc_non_responsive,elementor-default,elementor-kit-22119

Author: Robert Zakrzewski

To idealne rozwiązanie jeśli szukasz oszczędności, a nie szczędzisz sobie startów. Sprezentuj sobie legitymację AZS lub przedłuż swoją składkę członkowską. Jeszcze do 2 stycznia obowiązują niższe opłaty. 

Legitymacja AZS uprawnia do udziału w Akademickich Mistrzostwach Polski, Akademickim Pucharze Polski i innych zawodach organizowanych przez Akademicki Związek Sportowy. Jej posiadacze są objęci całodobową ochroną ubezpieczeniem NNW w Polsce i za granicą, w ramach ubezpieczenia PZU w wariancie Standard, Komfort albo Sport. Z legitymacji AZS mogą korzystać studenci i słuchacze studiów podyplomowych, ale też uczniowie i instruktorzy, trenerzy oraz działacze.

Wysokość składek zależy od klubu uczelnianego. W KŚ AZS Warszawa obecnie najniższe składki członkowskie dla zawodników na cały sezon 2023/2024 wynoszą od 120 do 140 złotych w zależności od sekcji. Od 3 stycznia kwoty te wzrosną o 50 zł. Wraz z opłatą zwiększa się jednak też kwota ubezpieczenia.

W ubiegłym sezonie KŚ AZS Warszawa liczył 152 członków i 16 sekcji. Do prężnie działających grup należy m.in jazda na rolkach, wrotkarstwo alpejskie oraz trampolina. Każdy jednak znajdzie tu coś dla siebie.

Legitymacje: https://www.azs.pl/legitymacja-azs

Dni kalorii wydają się być już policzone, bo przed nami kolejna edycja Warszawskiego Maratonu Fitness. Początkujący i bardziej zaawansowani będą mogli wylewać siódme poty lub rozciągać się do granic swoich możliwości. Wydarzenie odbędzie się 10 grudnia. Udział w nim jest darmowy. Zapisy wystartowały. 

Sześć godzin pełnych aktywności, cztery sale i łącznie 24 treningi – wszystko to czekać będzie na uczestników Warszawskiego Maratonu Fitness, który odbywać będzie się na terenie CSR Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. W programie imprezy znajdą się zajęcia z dance, zumby, tabaty, jogi, pilatesu i jeszcze wiele innych. Nie też zabraknie lubianych i doświadczonych instruktorów, którzy związani są z tym wydarzeniem od lat jak np. Dorota Święczkowska, Katarzyna Witkowska – Błażejczyk, Krystian Gronek, Oktawian Zagórski oraz Anna Cegłowska. Każdy uczestników z pewnością znajdzie tu coś dla siebie.

Chociaż nazwa maraton może budzić obawy u osób początkujących, to nic nie stoi na przeszkodzie, żeby wybrać jeden lub dwa treningi. W ten sposób wyprzedzimy swoje noworoczne postanowienia zaczynając ćwiczenia już teraz. Dla zabieganych i zajętych przygotowaniami przedświątecznymi i zakupami będzie to dobra chwila przerwy na aktywny wypoczynek.

– Stawiamy na sprawdzoną formułę imprezy. Obiekty sportowe Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego są doskonałym miejscem do organizacji takiego wydarzenia, bo wszystko odbywa się w jednym miejscu i uczestnicy łatwo mogą poruszać się między salami. Będzie tu dużo tańca, ale nie tylko. W każdej z sal poczuć będzie można inny nastrój, bo już w strefie body&mind będzie spokojniej. Liczymy, że stałe bywalczynie i bywalcy dopiszą, ale chcemy też dotrzeć do kolejnych osób. Dla studentów WUM udział w całym maratonie usprawiedliwi dwie nieobecności w zajęciach WF – mówi Marzena Walenda, współorganizatorka Warszawskiego Maratonu Fitness i prowadząca zajęcia.

Warszawski Maraton Fitness to impreza organizowana przy współpracy AZS Warszawa i AZS Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Wydarzenie odbywa się od ponad 10 lat  wprawiając ćwiczących w lepszy humor oraz szybsze bicie serca. W 2021 roku akcja wróciła na obiekty WUM po krótkiej przerwie.

Tegoroczna impreza odbędzie się 10 grudnia w godzinach od 10 do 16 w hali przy ul. ks. Trojdena 2c. Udział w imprezie jest darmowy, jednak obowiązują zgłoszenia. Wszystko z uwagi na limity osób, które będą mogły wziąć udział w treningach w mniejszych salach. Limity nie obowiązują tylko na halę sportową.

Projekt współfinansowany ze środków m.st. Warszawa i Ministerstwa Sportu i Turystyki. Partnerem wydarzenia jest Warszawski Uniwersytet Medyczny i Samorząd Studentów Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Strona: https://azs.waw.pl/maratonfitness/

Tekst: Robert Zakrzewski

 

Pięć środowisk powalczy w finale zawodów Z SKS-u do AZS-u. Na swoje pięć minut liczą zwycięzcy eliminacji rozgrywanych w Toruniu, Katowicach, Lublinie,  Warszawie i Wrocławiu. Jeśli zasada bij mistrza obowiązuje, to wszyscy będą chcieli przerwać serię kolegów i koleżanek z lubelszczyzny.

W weekend na pięciu obiektach rozgrywany będzie kolejny finał akcji skierowanej do uczniów szkół ponadpodstawowych. Łącznie w rywalizacji udział weźmie blisko 370 osób z różnych miast. Zmagania toczyć będą się w konkurencjach indywidualnych (tenisie stołowym i ergometrze wioślarskim) oraz w drużynowych (piłka siatkowa, koszykówka, futsal). Zapowiada się ciekawa i zacięta rywalizacja.

Faworytem zawodów jest oczywiście AZS Lublin. Reprezentanci tego środowiska zwyciężyli wszystkie do tej pory rozegrany finały akcji Z SKS-u do AZS-u. Ich dominacja trwa od 2015 roku. Rywalizacja środowisk jest tu dużo istotniejsza niż wygrane w poszczególnych konkurencjach. Choć jedno z drugim idzie w parze.

Cel całej akcji jest promowanie sportu akademickiego wśród uczniów szkół średnich, czyli przyszłych studentów. Zawody odbywają się m.in na terenie Wydziału Zarządzania Uniwersytetu Warszawskiego, salach sportowych BUW, Centrum Sportu i Rekreacji Uniwersytetu Warszawskiego oraz obiektach sportowych Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego. Dzięki temu uczniowie mogą lepiej poznać infrastrukturę stołecznych uczelni.

– Z SKS-u do AZS-u to jedno z naszych najważniejszych wydarzeń, które organizujemy.  Naszym celem jest promowanie sportu akademickiego wśród młodych osób, zanim jeszcze trafią na studia. Tak żeby przychodząc na uczelnię wiedziały już czym jest AZS i, że mogą w nim kontynuować swoją przygodę ze sportem. Często aktywność fizyczna schodzi na dalszy plan wraz ze zmianą otoczenia, a tak wcale nie musi być. AZS jest dobrym miejscem, żeby realizować swoje pasje, poznawać nowe osoby i łączyć to z edukacją  – opowiada Hanna Matula z AZS Warszawa, koordynatorka wydarzenia.

W tegorocznej rywalizacji zadebiutują zdolni uczniowie z Dolnego Śląska, którzy powalczą o punkty dla Wrocławia. Ich reprezentacja w tym roku zastąpiła Opole. Podczas eliminacji walka o awans toczyła się tam do ostatniego punktu. Tak było chociażby w przypadku koszykówki chłopców w którym LO nr X we Wrocławiu pokonało 30:29 LO nr III. Natomiast w turnieju piłki siatkowej mężczyzn Szkoła Mistrzostwa Sportowego Junior nie straciła nawet seta. Jak poradzą sobie oni z rywalami z innych miast? Przekonamy się już wkrótce.

–  AZS Wrocław chce angażować się w akcje promujące Akademicki Związek Sportowy również wśród dzieci i młodzieży, stąd debiut w programie Z SKS-u do AZS-u. To doskonała okazja żeby licealiści nie tylko brali udział w atrakcyjnych zawodach, ale wkrótce zasili szeregi wrocławskich klubów AZS. Poziom rozgrywek eliminacyjnych był wysoki, więc w finałach liczymy na walkę o najwyższe miejsca, nie zapominając jednak że priorytetem jest dobra zabawa i zadowolenie uczestników podczas startów w Warszawie – opowiada Jan Ciesielski z AZS Wrocław.

Turniej Z SKS-u do AZS-u odbędzie się w dniach 2-3 grudnia w Warszawie. Finał i podsumowanie całej akcji odbędzie się niedzielę w hali CSiR UW przy ul. Banacha 2a. Zakończenie zawodów przewidziane jest około godziny 14. O 12:30 odbędą się tam ostatnie spotkania turnieju piłki siatkowej chłopców i dziewcząt.

Organizatorem wydarzenia jest AZS Warszawa. Projekt współfinansowany ze środków Ministerstwa Sportu i Turystyki oraz m.st. Warszawa. Wydarzenie wspiera Urząd Województwa Mazowieckiego. Partnerami są Grupa PZU, Drużyna PZU, Uniwersytet Warszawski, Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie, Warszawski Uniwersytet Medyczny w Warszawie.

Strona zawodów: https://azs.waw.pl/sksazs/

Tekst: Robert Zakrzewski
Foto: Matylda Dębska

 

Podczas, gdy najlepsi polscy pływacy walczyli o medale mistrzostw kraju i minima olimpijskie, to ich następcy dawali z siebie maksimum i osiągają pierwsze sukcesy. W Lublinie rozegrano drugi etap zawodów od Młodzika do Olimpijczyka. Zawody stały na  wysokim poziomie.

W sobotę ponad 800 pływaków i pływaczek z 67 klubów przyjechało na obiekt Aqua-Lublin, żeby walczyć o jak najlepsze rezultaty i udział w wielkim finale akcji Od Młodzika do Olimpijczyka. Na miejscu licznie stawiły się kluby z Lublina i okolic, ale nie zabrakło też stałych uczestników wydarzenia, którzy nie chcieli stracić szansy na zdobycie cennych punktów do klasyfikacji końcowej.

Tradycyjnie w zawodach w zawodach brali udział pływacy i pływaczki z sześciu roczników (2013-2015 i 2010-12). Całe wydarzenie podzielone było na dwa bloki. Zmagania rozgrywane były na pływalni 25 metrowej, a w programie znalazły się takie konkurencje jak 50 metrów i 100 metrów stylem dowolnym, klasycznym, grzbietowym, motylkowym oraz rozgrywane testowo 200 m stylem klasycznym.

Jeszcze w 2021 roku impreza w Lublinie rozgrywana była jako prolog akcji Od Młodzika do Olimpijczyka. Dziś trudno wyobrazić sobie kalendarza bez tej lokalizacji.

– To już trzeci raz, kiedy przy dobrej współpracy z AZS Lublin udaje nam się rozegrać te eliminacje. Bardzo cieszy nas możliwość wyjścia bliżej uczestników akcji i dotarcia do nowych nowych osób. Mamy nadzieję, że w kolejnych latach będą też etapy rozgrywane w innych miastach. Od lat to jest akcja ogólnopolska z uwagi na kluby, które przyjeżdżają do Warszawy. Może to pójdzie też w stronę wielu eliminacji rozgrywanych na terenie całego kraju? Zobaczymy – mówi Piotr Żebrowski, koordynator wydarzenia.

W Lublinie prawdziwą multimedalistką została Julia Fąferek z klubu Turekin Pływa, która zwyciężyła w aż czterech konkurencjach. Również czterema medalami może pochwalić się Zofia Lepa MKS Piaseczno, która wygrała trzy wyścigi i raz była druga. Imponującym bilansem trzech zwycięstw pochwalić może się też Oskar Piłat z Sokoła Rzeszów.

Imponujące występy zanotował też 13. letni Nikodem Kapusta (LKS Opocznianka), który 100 m stylem dowolnym wygrał z wynikiem 57.48 i o niemal 4 sekundy wyprzedzając swojego rywala (1:01.21). Wśród pań znów o sobie dała znać 12 letnia Ewa Leciejewska (UKS Fala Nieporęt), która 100 m stylem grzbietowym wygrała z rezultatem 1:04.61, o prawie 6 sekund wyprzedziła drugą koleżankę (1:10.34). Z wyniku zadowolony był też 12 letni Kacper Polkowski Pniewski (BUKS Warszawa), zwycięzca 100 m stylem klasycznym z wynikiem 1:12.83. Drugi zawodnik miał do niego ponad pięć sekund straty (1:18.09)

– Odczucia są super, bo w Lublinie pobiłem swoje rekordy życiowe. Uważam, że to jeden z najlepszych basenów w Polsce i atmosfera jest tu bardzo fajna. Nie potrafię powiedzieć co dokładnie na to wpływa, ale czuje że to jest szybki basen.  Swoją przygodę z pływaniem zacząłem podczas pandemii. Przytyłem wtedy i chciałem zrzucić kilka kilogramów. Pomyślałem, później że dołączę do klubu i z czasem zacząłem zdobywać medale – relacjonował Kacper Polkowski Pniewski.

Z Lublina z największym dorobkiem medalowym wraca MKS Piaseczno, których podopieczni na podium stawali aż 20 razy, z czego zdobyli aż siedem pierwszych miejsc. Na drugim miejscu w klasyfikacji medalowej uplasował się Turekin Pływa z 10 krążkami, a trzecia była Fala Nieporęt z 7 medalami w dorobku.

Kolejny i zarazem ostatni w tym roku etap akcji Od Młodzika do Olimpijczyka w odbędzie się 16 grudnia w Warszawie. W decydujących zawodach finałowych wystartować mogą najlepsi pływacy i pływaczki na podstawie punktów FINA. Finał odbędzie się 22 czerwca w Warszawie.

Organizatorem zawodów jest AZS Warszawa. Projekt współfinansowany ze środków m.st Warszawa i Ministerstwa Sportu i Turystyki. Partnerzy: AZS Lublin, Miasto Lublin, PZU, Dobra Drużyna PZU, Aqua-Sport.net, Print Plus.

Tekst: Robert Zakrzewski
Foto: Marcin Wiechnik

Z żalem informujemy, że w wieku 88 lat odszedł od nas honorowy prezes AZS Warszawa – Bogusław Gorski.

Bogusław Gorski pochodził z Wilna, urodził się 15 maja 1935 roku. Był nauczycielem akademickim i działaczem sportowym. Od 1959 roku związany z Politechniką Warszawską. Najpierw uprawiał tam siatkówkę, a następnie był trenerem inżynierów. W 1974 roku został szefem Studium Wychowania Fizycznego i Sportu i funkcję tę pełnił przez 30 lat.

W latach 1988-1991 był wiceprezesem ZG AZS ds. finansowych. Od 1991 do 2005 roku przewodził środowisku AZS Warszawa. W latach 1976-1978 był także wiceprezesem ds. sportu powszechnego, a później szefem Środowiskowej Komisji Rewizyjnej. W 2007 roku został ostatecznie honorowym prezesem AZS Warszawa. Nigdy nie przestał działać na rzecz sportu akademickiego. W latach 2007-2014 aktywnie pracował w Głównej Komisji Rewizyjnej AZS.

Bogusław Gorski prowadził aktywną działalność społeczną i polityczną w ramach Polskiej Partii Socjalistycznej. W 2018 roku reprezentował ją w prezydenckim Komitecie Obchodów 100-lecia Polskiej Niepodległości. W 2023 roku został odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski.

Podczas XXII Zjazdu AZS w 2007 roku nadano mu godność Członka Honorowego AZS.

Cześć jego pamięci!

źródło: https://azs.pl/

Choć założenia były nieco inne niż w lidze, to chęć zwycięstwa pozostawała taka sama. Druga edycja turnieju Dumni z Niepodległej w kategorii junior młodszy dostarczyła wielu emocji. Z wygranej w imprezie cieszyły się siatkarki Pałacu Bydgoszcz i siatkarze ECO TEAM AZS Częstochowa.  

Po ciepło przyjętej pierwszej edycji turniej Dumni z Niepodległej nie zwalnia tempa. W tym roku zawody odbywają się w dwóch rocznikach, a chęć udziału zgłosiła zawrotna liczba niemal 90 drużyn. Większość z nich nie mogła niestety liczyć na udział w wydarzeniu. Może w przyszłym roku uda się poszerzyć program o dodatkowy dzień grania. Impreza utrzymywała jednak swój międzynarodowy charakter i tym razem zagrała tu akademia Topvolley z Belgii.

Wszystko rozpoczęło się od zmagań w kategorii juniorów młodszych, czyli siatkarzy i siatkarek w wieku 16 i 17 lat.  W ciągu dwóch dni i w dwóch halach, rywalizowało łącznie 12 drużyn. Rozegrano w sumie 22 spotkania. Na parkiecie Wydziału Zarządzania UW swoje mecze toczyli chłopcy, a kilka kilometrów dalej w hali szkoły podstawowej przy ul. Lokajskiego grały dziewczęta. Nie brakowało walki o każdy punktów i tie-breaków.

W finale turnieju dziewcząt najlepsza okazała się drużyna Pałacu Bydgoszcz, która w finale wygrała z ubiegłorocznymi zwyciężczyniami MOS Wola Warszawa 2:0 (25:18, 25:22). W drugiej części meczu siatkarki z Woli zdołały zdobyć kontaktowy punkt, ale zespół Pałacu nie dał sobie wyrwać wygranej. Bydgoszczanki przez cały turniej przeszły jak burza wygrywając wszystkie cztery spotkania i tracąc w nich tylko jednego seta.

– Poziom turnieju był naprawdę wysoki, a najtrudniejszym meczem był zdecydowanie finał. Każda drużyna zagrała tu z zaangażowaniem i prezentowała wysokie umiejętności i wierzę, że to przełoży się na rozgrywki ligowe. To był turniej towarzyski, ale każdy tu przyjechał żeby wygrać, a nie tylko żeby sobie coś sprawdzać. Oczywiście ważne było też zdrowie, żeby nikomu nic się nie stało. Fajnie było sprawdzić się też na tle koleżanek z innego kraju, bo to wiadomo jest inna szkoła gry i charakteryzuje się czymś innym – opowiadała Nina Hilińska, kapitan Pałacu Bydgoszcz.

Natomiast w silnie obsadzonym turnieju chłopców górą byli siatkarze ECO- TEAM AZS Częstochowa, którzy tym samym obronili tytuł wywalczony przed rokiem. W grupie częstochowianie przegrali z KS Metro 1:2, ale odbili to sobie pokonując w półfinale jednych z faworytów do wygranej w turnieju KS Jastrzębski Węgiel 2:1 (20:25, 25:21, 15:11). W meczu o pierwsze miejsce AZS pokonał MKS MDK Warszawa 2:0 (25:18, 25:20).

– Moim zdaniem było trudniej o wygraną niż rok temu. Na tym turnieju zbudowaliśmy drużynę, bo przed imprezą nasza gra nie wyglądała tak dobrze. Doszło do nas kilku nowych chłopaków i był to dobry moment, żeby się zgrać. Przełomowy dla nas był z Jastrzębskim Węglem. Po porażce z Metrem zebraliśmy się i zaczęliśmy grać. Choć pierwszego seta wygrali przeciwnicy, to nasza gra wyglądała coraz lepiej. Ogólnie spodziewaliśmy się, że najtrudniejszy mecz może być z Jastrzębskim Węglem. Bardzo cieszymy się z drugiej wygranej w tym turnieju i uważam, że takie imprezy są jak najbardziej potrzebne, bo to dobre doświadczenie na resztę sezonu – ocenił Bartłomiej Dąbrowski z AZS Częstochowa.

MVP turnieju zostali wybrani Nina Hilińska (Pałac Bydgoszcz) i Jakub Gołąbek (Eco Team AZS Częstochowa). Wręczono podziękowania wszystkim trenerom biorącym udział w wydarzeniu i wytypowani najlepsze szóstki.

W tym roku wyłonionych zostanie nie dwoje a czworo zwycięzców turnieju Dumni z Niepodległej. To jeszcze więc nie koniec emocji. W dniach 2-3 grudnia rozegrany będzie turniej w kategorii młodzików.

Organizatorem wydarzenia jest AZS Warszawa i AZS AWF Warszawa. Projekt współfinansowany ze środków Ministerstwa Sportu i Turystyki. Impreza odbywała się pod honorowym patronatem prezesa Polskiego Związku Piłki Siatkowej.

Tekst: Robert Zakrzewski
Foto: Marta Abdalla-Dutkiewicz

Klasyfikacja – juniorek młodszych
1. Pałac Bydgoszcz
2. MOS Wola Warszawa
3. GKS Wieżyca 2011 Stężyca
4. Topvolley Academy Mosa-RT (Belgia)
5. UKS Varsovia Warszawa
6. MUKS Sparta Warszawa

Klasyfikacja juniorów młodszych

1.ECO Team AZS Warszawa
2. MKS MDK Warszawa
3. KS Jastrzębski Węgiel
4. KS Metro Warszawa
5. MOS Wola Warszawa
6.  Topvolley Academy Mosa-RT (Belgia)

 

Na studniówkach, weselach i na galach nie może zabraknąć belgijki. Zatańczyć z rywalami spróbują też młodzi siatkarze i siatkarki Topvolley Academy Mosa-RT. Zespół z Limburgii weźmie udział w drugiej edycji turnieju Dumni z Niepodległej. 

Turniej Dumni z Niepodległej utrzymuje swój międzynarodowy charakter. Już w pierwszej edycji zawodów wzięły udział siatkarki z Czech, a tym razem do Warszawy przyjedzie ekipa Topvolley Academy Mosa-RT. W katolickiej szkole, położonej w miejscowości Maaseik, prowadzony jest program, który pozwala rozwijać dwutorową karierę. Uczniowie tej akademii mogą łączyć profesjonalne treningi siatkarskie i edukację na wysokim poziomie. Akademia współpracuje z największymi lokalnymi klubami.

–  Topvolley Acadamy założyliśmy trzy lata temu przy współpracy z najlepszymi klubami w okolicy: Greenyard Maaseik i LVL Genk. Naszym celem jest zaoferowanie zmotywowanym i utalentowanym graczom w wieku od 12 do 18 lat maksymalnych możliwości rozwoju. Akademia Topvolley Mosa-RT nie jest klubem biorącym udział w jakichkolwiek rozgrywkach ligowych. Nasi zawodnicy występują we własnych klubach. Podopiecznym zapewniamy sześć godzin treningu siatkarskiego w godzinach lekcyjnych oraz kolejne trzy godziny treningu siłowego i motorycznego po lekcjach. Skupiamy się na szkoleniu technicznym, które czasem trudniej zorganizować na poziomie klubowym. Nasza akademia i kluby graczy uzupełniają się. Ta wyjątkowa formuła okazała się sukcesem, bo z roku na rok przyciągamy coraz więcej talentów. Nawet z różnych regionów Belgii – opowiada Lore Gillis, trenerka Topvolley Academy Mosa-RT.

Dużo bardziej niż z piłki siatkowej, to Belgia słynie z czekolady czy pysznych frytek. Z pewnością wpływ na to ma wiele kwestii, w tym małe sukcesy osiągane przez reprezentację tego kraju. Do tej pory Belgowie tylko raz wystąpili na igrzyskach olimpijskich, a było to w 1968 roku. Największym osiągnięciem było wygranie przez nich Ligi Europejskiej w 2013 roku. Reprezentacja kobiet nazywana żółtymi tygrysami w tym samym roku zdobyła brązowy medal mistrzostw Europy i srebro Ligi Europejskiej.

– Siatkówka nie jest zbyt popularnym sportem w Belgii. Najwięcej uwagi poświęca się piłce nożnej i kolarstwu. Siatkówkę mężczyzn czasami jeszcze pokazuje telewizja, ale już mecze kobiet prawie nigdy. Wyjątkiem jest tylko finał pucharu kraju. Zeszłego lata w Belgii odbywały się Mistrzostwa Europy kobiet, które były transmitowane i to był duży krok naprzód – mówi  trenerka Topvolley Academy Mosa-RT.

Podczas turnieju Dumni z Niepodległej belgijki w grupie zagrają z MOS Wola i Spartą Warszawa. Oba stołeczne kluby słyną ze szkolenia młodzieży, co pokazały rok temu grając w finale rywalizacji kadetek. Natomiast ich koledzy zmierzą się z MDK Warszawa i KS Jastrzębskim Węglem.  Belgowie zapowiadają walkę o każdy punkt.

–  Patrzymy na ten turniej jako na doskonałą okazję do zapewnienia naszym zawodnikom unikalnych, zagranicznych doświadczeń. Zwłaszcza, że gramy w Polsce, która słynie z siatkówki i gdzie siatkówka jest jednym z najpopularniejszych sportów. To niewątpliwie wpłynie na motywację i rozwój osobisty naszych graczy, a naszym zdaniem także będzie dodatkową wartością dla ich klubów. Zmierzymy się tu z bardzo mocnymi drużynami, a mamy do dyspozycji tylko rocznik 2007. Dlatego dla nas liczyć będzie się zdobycie doświadczenia, ale walczyć będziemy o każdy mały punkt – zapowiada Lore Gillis.

Turniej Dumni z Niepodległej w kategorii juniorów młodszych rozgrywany będzie w dniach 25-26 listopada. Spotkania toczyć będą w się w halach SP 340 przy ul. Lokajskiego 3 (dziewczęta) i WZ UW przy ul. Szturmowej 1/3 (chłopcy). Początek gier w sobotę o godzinie 9. Finały odbędą się w niedzielę o godzinie 14.  W dniach 2-3 grudnia do gry wejdą młodzicy i młodziczki.

Organizatorem wydarzenia jest AZS Warszawa i AZS AWF Warszawa. Projekt współfinansowany ze środków Ministerstwa Sportu i Turystyki. Wydarzenie odbywa się pod patronatem prezesa Polskiego Związku Piłki Siatkowej.

Strona zawodów: https://azs.waw.pl/dumni-z-niepodleglej/

Tekst: Robert Zakrzewski
Foto:  Topvolley Academy Mosa-RT

 

Poprawić ubiegłoroczne rezultaty może być trudno, ale na pływalni w Lublinie nikt nie będzie chował głowy w piasek. W sobotę 25 listopada odbędzie się tam drugi etap eliminacyjny ogólnopolskich zawodów Od Młodzika do Olimpijczyka. 

Zaledwie kilka dni temu w Lublinie startował nowy projekt skierowany do pływaków będących studentami – University Swimming Cup, a już wkrótce stawią się tam młodzi adepci tego sportu. Wszystko dzięki akcji Od Młodzika do Olimpijczyka, która ponownie opuszcza Warszawę i na chwilę przenosi się do stolicy województwa lubelskiego.

Patrząc na wyniki z ubiegłego roku zapowiada się wysoki poziom rywalizacji. Przypomnijmy, że padły wtedy dwa nieoficjalne rekordy Polski w kategoriach: do lat 12 dziewcząt na 100 m stylem dowolnym i chłopców do lat 13 na 200 m stylem zmiennym. Czy teraz poprzeczka zawieszona będzie równie wysoko?

– Rok temu wystartowali w Lublinie bardzo dobrzy zawodnicy i wszystko wskazuje, że teraz będzie tak samo. Można spodziewać się, że pływalnia w Lublinie ponownie przyniesie bardzo dobre wyniki. Zwłaszcza, że okres jest taki że wielu zawodników może być w dobrej formie. Co do samej pływalni, to każdy podchodzi indywidualnie. Są pływalnie na których komuś się lepiej pływa, a na na innych nieco gorzej. To jednak subiektywne odczucia i nie mają nic wspólnego z technologią używaną na pływalni. Zwłaszcza, że my organizujemy zawody na obiektach na wysokim poziomie – mówi Piotr Żebrowski z Akademickiego Związku Sportowego, koordynator wydarzenia.

 https://pasja.azs.pl/druga-runda-omdo-okraszona-rekordami/

Chęć udziału w drugim etapie akcji Od Młodzika do Olimpijczyka wyraziło ponad 800 osób z 67 klubów. Duża część z nich to kluby z Lublina i okolic. Zawody tradycyjnie podzielone będą na dwa bloki według roczników. W pierwszym wystartują dzieci z roczników 2013-2015, a w drugim popłynąć roczniki 2010-2013. Wszystko odbywać będzie się na pływalni 25 metrowej. W programie znajdą się takie konkurencje jak 50 metrów i 100 metrów stylem dowolnym, klasycznym, grzbietowym, motylkowym. Nowością w tym sezonie jest testowe rozgrywanie 200 metrów w nowych konkurencjach. W Lublinie będzie można się sprawdzić na 200 m stylem klasycznym. Na wszystkich czekają pamiątki.

– Dla uczestników przygotowaliśmy pamiątkowy gadżet, którego jeszcze nie było. Jest on związany z treningiem więc będą zadowoleni nie tylko uczestnicy ale i trenerzy. Każdy otrzyma takie wiosełka treningowe do trenowania techniki – dodaje Piotr Żebrowski.

Od Młodzika do Olimpijczyka to cykl zawodów pływackich organizowanych od 2011 roku.  Impreza składa się z sześciu etapów eliminacyjnych i wielkiego finału. W decydujących zawodach wystartować mogą najlepsi pływacy i pływaczki na podstawie punktów FINA. Finałowe zawody odbędą się 22 czerwca w Warszawie. Dodatkowo prowadzona jest też klasyfikacja jest wg punktacji Rudolpha, bez podziału na wiek, na najlepszego uczestnika i uczestniczkę cyklu.

Drugi etap zawodów Od Młodzika do Olimpijczyka odbędzie się 25 listopada na pływalni Aqua-Lublin, przy Al. Zygmuntowskich 4. Uroczyste otwarcie o godzinie 9. Początek drugiego bloku o 13:30.

Organizatorem zawodów jest AZS Warszawa. Projekt współfinansowany ze środków m.st Warszawa i Ministerstwa Sportu i Turystyki. Partnerzy: AZS Lublin, Miasto Lublin, PZU, Dobra Drużyna PZU, Aqua-Sport.net, Print Plus.

Strona zawodów: https://omdo.pl/

Tekst: Robert Zakrzewski
Foto: Bartłomiej Wójtowicz

 

Minuta w futsalu może zupełnie zmienić losy spotkania. Przekonali się o tym młodzi uczestnicy i uczestniczki turnieju eliminacyjnego Futsal Gram. Z awansu do Opola cieszą się uczennice i uczniowie Szkoły Podstawowej nr 368 oraz uczniowie Społecznej Szkoły Podstawowej Integracyjnej nr 100 STO. 

Po turnieju strefowym rozgrywanym w Lesznie tym razem gra o miejsca w wielkim finale toczyła się w Warszawie. Zmagania trwały dwa dni, a udział wzięło w nich łącznie 14 drużyn. We wtorek 14 listopada na Białołęce rozgrywany był turniej dziewcząt. Dzień później zawody przeniosły się na Ursynów, gdzie swoje spotkania rozgrywali chłopcy. W turnieju wystąpić mogli młodzi zawodnicy i zawodniczki z klas V-VIII.

Z każdym kolejnym spotkaniem stawka robiła się coraz większa. Pokazał to już turniej dziewcząt w którym tylko jedna drużyna żeńska mogła liczyć na awans do ogólnopolskiego finału. W spotkaniu o pierwsze miejsce pomiędzy Szkołą Podstawową nr 368 i SP im. Św. Franciszka długo utrzymywał się wynik 0:0. Emocji i walki jednak nie brakowało.

Występujące we własnej hali uczennice SP nr 368, wspierane dopingiem przez koleżanki i kolegów, miały spore problemy z rywalkami i długo zanosiło się na niespodziankę. Ostatecznie jednak na minutę przed końcem dzięki strzałowi z dystansu zdobyły prowadzenie. Na sekundy przed końcem podwyższył z rzutu karnego i wygrały 2:0.

– Było trochę stresu i lekkiej presji, ale po strzeleniu pierwszej bramki trochę się już rozluźniłyśmy. Jak został odgwizdany karny, to już w ogóle czuć było wielką radość. To był dobry mecz, a rywalki zagrały dobre spotkanie. Towarzyszyły temu meczowi fajne emocje – oceniła Aleksandra Lewicka, zawodniczka SP nr 368

Ubiegłoroczne zwyciężczynie ogólnopolskiego finału Futsal Gram wracają do Opola, żeby bronić złotego medalu. W finale poziom będzie z pewnością jeszcze wyższy niż w eliminacjach.

– Jest to już nieco inna drużyna niż przed rokiem, bo dwie nasze zawodniczki zakończyły naukę w szkole podstawowej. Mamy jednak nowe zawodniczki i będziemy chcieli obronić ten tytuł. Mamy uczennice, które próbują grać w piłkę, ale też takie które trenują w klubach piłkarskich. Futsal to dla nich miła odskocznia i szansa na pokazanie swoich umiejętności –   powiedziała Magda Wójtowicz, nauczycielka i trenerka drużyny SP nr 368.

Tak jak przed rokiem drużyny chłopięce rywalizowały w hali sportowej SP nr 112 im. Przymierza Rodzin. Tu awans do Opola zdobyć mogły dwa zespoły. Największe emocje budziły spotkania rozgrywane w półfinale, bo zwycięzcy mogli pewni awansu do dalszej fazy. Ale w sporcie dzieci i młodzieży nikt jeszcze nie kalkuluje i bardziej niż matematyczne szanse liczy się radość z gry o pierwsze miejsce.

W wyrównanych półfinałach reprezentanci SP nr 368 pokonali SSP 10 STO 3:2 i powtórzyli sukces swoich koleżanek awansując do ogólnopolskiego finału. W drugim spotkaniu SSP 100 STO dopiero w rzutach karnych wygrało z SP Varsovia (3:1). W regulaminowym czasie gry był remis 3:3.

Mecz o pierwszą lokatę dostarczył wielu bramek i po strzeleckim festiwalu SP nr 368 wygrali 7:0 z SSP 10 STO. Obie drużyny zagrają na początku grudnia w Opolu i to jest najważniejsza informacja.

Podczas turniejów przyznano też nagrody indywidualne. Królową strzelczyń turnieju dziewcząt została – Łucja Sochacka (SP nr 361), która zdobyła 12 bramek. Natomiast królem strzelców został Myroslav Tikhanov z Varsovii, którzy strzelił 17 bramek w pięciu spotkaniach.

Organizatorem turnieju eliminacyjnego jest AZS Warszawa. Projekt współfinansowany ze środków Ministerstwa Sportu i Turystyki i m.st Warszawa.

Tekst: Robert Zakrzewski
Foto: Marcin Klimczak

Futsal Gram – eliminacje – klasyfikacja turniej dziewcząt 

1. Szkoła Podstawowa nr 368 im. Polskich Olimpijczyków
2. Szkoła Podstawowa im. św Franciszka
3. Szkoła Podstawowa nr 112 Przymierza Rodzin im. Jana Pawła II
4. Szkoła Podstawowa nr 361 im. Papcia Chmiela

Futsal Gram – eliminacje – klasyfikacja turniej chłopców: 

1.Szkoła Podstawowa nr 386 im. Polskich Olimpijczyków
2. Społeczna Szkoła Podstawowa Integracyjna nr 100 STO
3. Szkoła Podstawowa Niepubliczna im. Wiktorii Wiedeńskiej Fundacji Edukacyjnej Varsovia
4. Społeczna Szkoła Podstawowa Nr 10 im. Kardynała Stefana Wyszyńskiego STO

Strona: https://azs.waw.pl/futsalgram/

 

Dla jednych był to debiut, dla drugich powrót po latach. Ostatecznie lepiej mecz otwarcia II ligi siatkówki mężczyzn Akademickich Mistrzostwa Warszawy lepiej wspominać będzie Warszawska Akademia Medyczna, która pokonała Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego 3:2.

Zarówno dla WAM jak i UKSW był to mecz wyjątkowy, gdyż dla obydwu zespołów jest to początek przygody w Akademickich Mistrzostwach Warszawy i Mazowsza. Dla siatkarzy Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego był to powrót do siatkarskich rozgrywek po kilku latach przerwy. Natomiast dla zawodników Warszawskiej Akademii Medycznej był to debiut w tych rozgrywkach. Poniedziałkowe spotkanie rozgrywane na Bielanach pokazało wysokie aspiracje obydwu drużyn.

W pierwszym secie siatkarze WAM bardzo dobrze atakowali i nie popełniali zbyt dużej ilości błędów. To umożliwiało im zbudowanie kilku punktowej przewagi. Po dobrych zagrywkach Jagodzińskiego zespół gości prowadził 19:12. Zawodnicy UKSW nie poddali się i po wziętym czasie przez trenera, powoli zaczęli odrabiać straty. Siatkarze WAM w końcówce seta ponownie mieli mecz pod kontrolą i pierwsza partia zakończyła się wynikiem 25:18 dla Medyków.

W drugim secie zaczął lepiej funkcjonować atak siatkarzy UKSW. To spowodowało, że druga partia była bardzo wyrównana i głównie dotyczyła się punkt za punkt. W końcowej fazie seta gospodarze odskoczyli na trzypunktowe prowadzenie (22:19). WAM zdołał odrobić straty i przy wyniku 23:23 trzeba było szukać punktów przy własnym serwisie aby wygrać tego seta. Ostatecznie po zwycięstwo w tej partii sięgnęli studenci UKSW (27:25).

W trzeciego seta lepiej weszli reprezentanci Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Dobry serwis Pawła Nowaka pozwolił na zbudowanie przewagi 5:2, a dzięki skutecznym atakom Piotra Sitka wynik wyniósł 8:3. Zawodnicy WAM zaczęli popełniać mniej błędów własnych co pozwoliło sukcesywnie odrobić straty i wyszli na prowadzenie 12:11. Od tego momentu gra toczyła się głównie punkt za punkt, obydwa zespoły grały na wyrównanym poziomie. W pewnym momencie WAM odskoczył na trzy ,,oczka” 21:18 i prowadzenia w tej odsłonie spotkania do końca partii nie oddał. Warszawska Akademia Medyczna wygrała tego seta 25:20.

Czwarta partia obfitowała w poświecenie i w ofiarną grę w obronie z obydwu stron. WAM popełniał sporo błędów własnych, co wykorzystywali zawodnicy UKSW. Lepsza organizacja gry oraz skuteczne ataki pozwoliły na zbudowanie bezpiecznej przewagi przez gospodarzy (22:17). Set padł łupem zawodników UKSW, którzy wygrali tą partię 25:20.

Do rozstrzygnięcia spotkania potrzebny był tie-break. W niego weszli lepiej zawodnicy Warszawskiej Akademii Medycznej i od początku budowali sukcesywnie przewagę. Siatkarzom UKSW nie udało się przełamać przecinków w tym secie i ostatnia partia tego meczu zakończyła się 15:9, a w całym meczu WAM odniósł zwycięstwo 3-2.

Zarówno UKSW jak i WAM pokazały, że są zespołami które mają wysokie aspiracje w nadchodzącym sezonie. Celem obydwu zespołów jest awans do I Ligi.

– W tym meczu pokazaliśmy, że w tym sezonie mamy bardzo wysokie aspiracje. Chcemy awansować do I ligi i mimo lekkich perturbacji cieszymy się ze zwycięstwa. Musimy na przyszłość unikać dużej ilości błędów własnych. Jest kilka elementów do poprawy, ale start w tym sezonie mamy naprawdę dobry – powiedział Oliwier Gościański, zawodnik Warszawskiej Akademii Medycznej.

W kolejnych spotkaniach UKSW zmierzy się z Szkoła Główna Handlowa, natomiast WAM swój pierwszy mecz w roli gospodarza rozegra z Wojskową Akademią Techniczną.

Tekst/Foto: Korneliusz Zieliński