Bez kategorii
nsw-5g3e3zpjeuz9o1ij0b6mi1dj4lfmg2b1hisyh3g2lqzqe-k3efbz4s9bh4z205w-rbkfx3qeuapqrfuljj28fg6d6sa5p1lhmdw5fylqx4j30b4hs57-tykgqhz9koa5
-1
archive,paged,category,category-bez-kategorii,category-1,paged-3,category-paged-3,bridge-core-3.0.5,tribe-no-js,qode-page-transition-enabled,ajax_fade,page_not_loaded,,qode-child-theme-ver-1.0.0,qode-theme-ver-29.2,qode-theme-bridge,qode_header_in_grid,wpb-js-composer js-comp-ver-6.10.0,vc_responsive

Bez kategorii

Siatkarki Samantix AZS Warszawa po meczu z Pałacem II Bydgoszcz miały cieszyć się ze słodkiego smaku pierwszej wygranej w sezonie, ale wyszedł psikus. W nieco ponad godzinę przegrały 0:3. Jedynie w ostatnim secie gospodynie potrafiły nawiązać bardziej wyrównaną walkę.

Na ligowe zwycięstwo siatkarki AZS Warszawa czekają od 26 lutego, kiedy to w ostatniej kolejce ubiegłego sezonu pokonały ŁKS II Łódź 3:0. W obecnych rozgrywkach II ligi azetesiaczki jak do tej pory mają na koncie dwa punkty, zdobyte za przegrane 2:3. Szansą na komplet punktów miał być mecz sobotni mecz 5. kolejki z młodym zespołem Pałacu II Bydgoszcz. W hali przy ul. Tanecznej na Ursynowie w każdym elemencie dominowały jednak rywalki.

Początek meczu należał do zespołu AZS Warszawa. Gospodynie szybko wyszły na prowadzenie 4:1 dobrze atakując i grając blokiem. W tym momencie o czas poprosił trener drużyny przyjezdnej. Udzielone rady musiały poskutkować, bo już po chwili było 4:4. Bydgoszczanki wyszły na prowadzenie 10:6 i wtedy o czas poprosiła trenerka AZS – Agata Szustowicz. Gospodynie jeszcze zdołały zmniejszyć straty do dwóch punktów, ale to było wszystko. Ich ataki często były powstrzymywane, a w obronie miały też miały swoje kłopoty. Ostatecznie pierwszy set zakończył się wynikiem 25:17.

Po zmianie stron rywalki szybko przejęły kontrolę nad przebiegiem seta. Azetesiaczki o tej części meczu zakończonej wynikiem 25:12 na pewno szybko chciałyby zapomnieć. W trzeciej partii rozpoczęła się wymiana punktów. Po jednym z bloków AZS prowadził już 9:5, ale ponownie rywalki doprowadziły do wyrównania (10:10). Do stanu 17:17 drużyny punktowały się wzajemnie. Próbowały Ewelina Karsztun, Anna Wiadrowska Natalia Kawka czy Marta Jonak.

Niestety w decydującym momencie przewagę dwóch punktów objęły rywalki (18:20). Do tego doszły jeszcze dwa własne błędy w tym zepsuta zagrywka i było już praktycznie po meczu. Trzeci i ostatni set zakończył się wynikiem 25:21.

– O przegranej zadecydowała nasza ogólna słabość. Dziewczyny muszą zrozumieć, że pewnych rzeczy nie można robić. W czwartek miały na treningu taką zagrywkę, że bałabym się wejść na boisko, bo nie zdąże rąk wyciągnąć, a byłam dobrą przyjmującą. Nie wiem czy się bały tak zagrywać, ale podczas meczu były loby, piłki w siatki lub auty. Rywalki grały na luzie i taka adrenalina im rosła. Niestety ale jak takim młodym dziewczynom da się rozegrać to rosną skrzydła i ciężko jest to później przełamać – mówiła po meczu trenerka Agata Szustowicz.

Do niespodzianki doszło też w Mysiadle, gdzie liderki II ligi AZS AWF Warszawa przegrały 0:3 z miejscową Krótką.

W następnej kolejce siatkarki Samantix AZS Warszawa zagrają na wyjeździe z AZS AS Uniwersytet Gdański. Mecz odbędzie się 5 listopada na wyjeździe.

Projekt współfinansowany ze środków m.st Warszawy.

Txt: Robert Zakrzewski
Foto: Marcin Selerski

To była mistrzowska lekcja WF. W piątek uczniowie Liceum Ogólnokształcącego Mistrzostwa Sportowego im. Janusza Kusocińskiego mieli okazję trenowania pod okiem rekordzistki świata Aleksandry Mirosław – mistrzyni świata i Europy we wspinaczce sportowej na czas.

Spotkanie ze studentką Akademii Wychowania Fizycznego trwało ponad godzinę i odbywało się w arenie wspinaczkowej Makak na Bielanach. Grupka licealistów w tym czasie mogła spróbować sił na kilku różnych ściankach. Porad udzielała im 4. zawodniczka igrzysk olimpijskich nazywana przez media polską „kobietą-pająk”.

Chociaż dla wielu był to pierwszy kontakt ze ścianką wspinaczkową, to okazało się że uczestnicy treningu mają zmysł do pokonywania kolejnych metrów. Będąc na górze musieli jednak przełamać różne swoje bariery i obawy. Nie brakowało osób, które próbowały już tej dyscypliny sportu. Jednak niezależnie od poziomu wszyscy wspinali się na szczyt swoich możliwości.

– Od dziecka lubiłem się wspinać. Najpierw wchodziłem na drzewa i chciałem rozwijać umiejętności więc poszedłem na ściankę. Dzięki pani Oli poznałem kilka nowych ćwiczeń i było bardzo fajnie. Nie wiąże z tym przyszłości i robię to dla siebie. Chce rozwijać się pod kątem nauki, ale wspinaczka to część mnie – mówił Krystian, uczeń klasy III, który brał udział  w treningu.

Od czasu debiutu na igrzyskach olimpijskich w Tokio wspinaczka sportowa zyskuje na popularności. Dyscyplina ta staje się coraz bardziej profesjonalna i uprawiać ja zaczynają coraz młodsze osoby.

– Większe zainteresowanie wspinaczką wiąże się z tym, że sport ten jest pokazywany w telewizji i był na igrzyskach. Transmisje telewizyjne powodują wzrost popularności każdej dyscypliny. Dzięki igrzyskom ludzie na świecie zobaczyli, że istnieje taki sport, jest on ciekawy i dobrze się go ogląda. Coraz więcej osób chce go też spróbować. Sama dostaję pytania, gdzie można spróbować toru na czas. Nasz sport bardzo się rozwija, bo powstają sekcje dla dzieci w wieku 4-5 lat. Dla porównania ja zaczynałam, gdy miałam 13. lat – mówiła Aleksandra Mirosław.

Po treningu mistrzyni Europy i świata spotkała się też ze studentami Akademii Wychowania Fizycznego w Warszawie. Przypomnijmy, że zawodniczka jeszcze w 2016 roku była Akademicką Mistrzynią Polski w barwach Politechniki Lubelskiej.

Txt/foto: Robert Zakrzewski

Tak gorącej atmosfery na trybunach nie powstydziłby się kluby futsalowej ekstraklasy. Na warszawskim Ursynowie przez dwa dni rozgrywano eliminacje do ogólnopolskiego turnieju Futsal Gram. Bilety do Opola wywalczyły trzy szkolne drużyny.

Od poniedziałku do wtorku w hali szkoły SP nr 112 Przymierza Rodzin im. św. Jana Pawła II przy ul. Grzegorzewskiej grano i promowano halową odmianę piłki nożnej. Gospodarz turnieju nie był przypadkowy, bo rok temu uczniowie tej właśnie placówki w ogólnopolskim finale zawodów Futsal Gram zajęli wysokie trzecie miejsce. Teraz z pewnością też chcieliby stanąć na podium, jednak już w eliminacjach natrafili na godnego siebie rywala.

W turnieju wzięło udział łącznie sześć zespołów chłopięcych i pięć drużyn dziewczęcych. Na parkiecie przebywać mogli uczniowie z klas 5-8, a mecze trwały 2×10 minut efektywnego czasu gry. Po wysokim wyszkoleniu niektórych zawodników i zawodniczek widać było, że na co dzień trenują piłkę nożną. Jednak dla większości był to pierwszy kontakt z futsalem.

Pierwszego dnia o awans walczyli chłopcy. Nie brakowało pięknych bramek i wysokich wyników. Skutecznością popisywała się zwłaszcza Szkoła Fundacji Edukacyjnej Varsovia, która w grupie wygrała 9:0 i 8:2. Z drugiej strony bez straty gola przez pierwszą fazę turnieju przeszli uczniowie SP 112 wygrywając 3:0 i 1:0.

W półfinale Varsovia pokonała SP im. św Franciszka 4:1, a SP 112 wygrało z SP nr 1 w Piastowie 7:2. Chociaż zwycięskie ekipy miały pewny awans do ogólnopolskiego finału, to w meczu o pierwsze miejsce nikt nie chciał odpuszczać. Zwłaszcza gospodarze, których z trybun zagrzewało wielu kolegów i koleżanek. Głośny doping nie sparaliżował jednak uczniów Varsovii, która wygrała 3:1.

– Było bardzo ciężko, bo inne drużyny też bardzo dobrze grały. Nam udało się wygrać, zagraliśmy tu wiele fajnych meczów i to była też dobra zabawa. Finał był najtrudniejszy, bo przyszło wielu kibiców i czuć było wielką atmosferę. Takie mecze są najlepsze. Rywale grali bardzo dobrze, ale w sporcie tak już jest, że jedna drużyna tylko wygrywa – opowiadał Feliks Gulan, uczeń Szkoły Fundacji Edukacyjnej Varsovia.

Rozgrywaną drugiego dnia rywalizację dziewcząt zwyciężyła Szkoła Podstawowa nr 368 im. Polskich Olimpijczyków. Drużyna z Białołęki wygrała wszystkie cztery spotkania: 3:1, 6:1, 2:0, 5:0. I chociaż uczennice SP im. św. Franciszka błyszczały skutecznością wygrywając jeden z meczów aż 15:0, to w starciu SP 368 przegrały i ostatecznie zajęły drugie miejsce. Tuż za podium znalazły zawodniczki SP 112, którym tym razem nie pomógł atut własnego parkietu.

Ogólnopolski finał odbędzie się dniach 9-11 grudnia w Opolu. Zagrają tam zwycięzcy eliminacji rozegranych w Warszawie, Lublinie, Lesznie i Katowicach.

Organizatorem wydarzenia jest AZS Warszawa i Akademicki Związek Sportowy. Partnerem jest Ministerstwo Sportu i Turystyki.

Txt: Robert Zakrzewski
Foto: Marcin Klimczak

Klasyfikacja końcowa – chłopcy:
1.Szkoła Fundacji Edukacyjnej Varsovia – awans do turnieju finałowego
2. Szkoła Podstawowa nr 112 – awans do turnieju finałowego
3. Szkoła Podstawowa im. Św. Franciszka

Klasyfikacja końcowa – dziewczęta
1. Szkoła Podstawowa nr 368 – awans do turnieju finałowego
2. Szkoła Podstawowa im. św. Franciszka
3. Szkoła Podstawowa nr 1 w Piastowie

 

 

Podczas uroczystej Gali AZS odbywającej się w Lublinie wiceprezes AZS Warszawa Rafał Jachimiak został odznaczony Brązowym Krzyżem Zasługi. W imieniu prezydenta medal wręczył wojewoda lubelski Lech Sprawka. Tradycyjnie nagrody odebrały najlepsze uczelnie w klasyfikacji Akademickich Mistrzostw Polski, a później dobrej zabawie nie było końca.

W piątek w Centrum Spotkania Kultur odbyła się gala Akademickiego Związku Sportowego. Była to okazja do uświetnienia obchodów stulecia istnienia AZS Lublin, wręczenia nagród oraz podsumowania największych wydarzeń sportowych. Było to też symboliczne rozpoczęcie już 40. sezonu Akademickich Mistrzostw Polski.

Podczas uroczystości Brązowym Krzyżem Zasługi odznaczony został wiceprezes AZS Warszawa – Rafał Jachimiak. Od ponad dwóch dekad zaangażowany jest on w rozwój sportu akademickiego. Wszystko zaczęło się podczas obozu w Wilkasach i trwa do teraz.

– Nie wiem co powiedzieć, bo rozpiera mnie duma i jest mi niezmiernie miło, że ktoś docenia moją i naszą pracę. To nie jest medal tylko dla mnie, ale dla tych wszystkich osób, które ze mną współpracują i mają siłę realizować czasami szalone pomysły. To jest medal dla całego naszego biura i tylko komuś trzeba było go przypiąć – powiedział skromnie Rafał Jachimiak.

Brązowy Krzyż Zasługi otrzymał też Jakub Kosowski – wiceprezes ZG AZS. W Lublinie wyróżniono też medalistów Akademickich Mistrzostw Świata m.in. brydżystę Kacpra Kopkę (Szkoła Główna Handlowa/AZS Uniwersytet Warszawski) i brązową medalistkę AMŚ w triathlonie Magdalenę Sudak (Politechnika Warszawska/G-8 Bielany).

– Brązowy medal to zdecydowanie wielki sukces, bo ten rezultat okupiony był wielkim bólem i stresem. W Brazylii czuć było super atmosferę, choć co prawda organizatorom zdarzyło się parę błędów, ale może nie mają często takich zawodów. Miałyśmy opóźniony o 20 minut start, bo trzeba było zamknąć trasę kolarską dla bezpieczeństwa. W tym samym mieście rozgrywany był też turniej siatkówki plażowej, więc chodziliśmy kibicować naszym zawodnikom. My startowaliśmy o 7 rano, ale sztab z AZS był na miejscu żeby nas wspierać i to było super – wspomina studentka Politechniki Warszawskiej.

W klasyfikacji Akademickich Mistrzostw Polski sezonu 2021/2022 drugie miejsce zajął Uniwersytet Warszawski poprawiając swoją pozycję o jedną lokatę w porównaniu z zeszłym rokiem. Zwyciężyła po raz trzeci z rzędu Politechnika Gdańska.

– Cieszymy się, że kolejny rok z rzędu jesteśmy na podium, a dodatkowo poprawiliśmy swoją pozycję. Sportowy charakter sprawia jednak, że czujemy niedosyt, bo zawsze chciałoby się wygrywać. Zwłaszcza, że był moment gdy prowadziliśmy w klasyfikacji generalnej uczelni – powiedział Włodzimierz Leśniewski, dyrektor klubu AZS Uniwersytetu Warszawskiego.

Na 11. pozycji w klasyfikacji AMP uplasowała się Politechnika Warszawska, a Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie zajęła 19. pozycję w klasyfikacji generalnej uczelni. Na pocieszenie w typach uczelni uczelnia z Ursynowa zdobyła złoto. W klasyfikacji uczelni Wychowania Fizycznego – AWF Warszawa zajęła 3. miejsce. Natomiast wśród uczelni niepublicznych Akademia Leona Koźmińskiego w Warszawie była druga, a podium uzupełniła Uczelnia Łazarskiego.

Po części oficjalnej zabawa przeniosła się na parkiet. Była tańczona belgijka i to nie raz, był śpiewany konszabelant i trwała mieszanka radosnych rozmów, pląsów i toastów za zdrowie gospodarzy oraz jubilatów. Ciężko było też wracać, ale na pocieszenie w Lublinie spotkamy się znów już 19 listopada podczas zawodów Od Młodzika do Olimpijczyka.

Txt: Robert Zakrzewski|
Foto: Paweł Skraba

Piłka siatkowa to jedna z najpopularniejszych dyscyplin w Polsce. Rozwojowi tej i wielu innych dyscyplin sprzyjało odzyskanie niepodległości w 1918 roku. Młodzi kontynuatorzy gry znanej początkowo jako „przebijanka” wezmą udział w turnieju „Dumni z Niepodległej”. Zgłoszenia trwają.

W dniach 25-27 listopada w Warszawie rozegrana zostanie pierwsza edycja turniej dla chłopców i dziewcząt z roczników 2006/2007. Wśród juniorów młodszych znajdziemy z pewnością przyszłe gwiazdy ligi i reprezentacji Polski. W zawodach mogą wziąć tylko przedstawiciele drużyn klubowych. Przewidziany jest udział 16 ekip – ośmiu męskich i ośmiu żeńskich. Koszty uczestnictwa pokrywa AZS Warszawa.

Spotkania rozgrywane będą na Obiektach Sportowych SGGW przy ul. Jana Ciszewskiego 10 oraz w hali Wydziału Zarządzania Uniwersytetu Warszawskiego przy ul. Szturmowej 1/3. Turniej jest nie tylko sportową lekcją historii, ale też daje możliwość poznania przyszłym studentom czym jest AZS i jakimi obiektami dysponują uczelnie.

– Dumni z Niepodległej to dla nas kolejna szansa do zapoznania młodych sportowców z działalnością AZS. To również okazja dla zespołów do sprawdzenia się na tle ekip z całej Polski na kilka miesięcy przed MP. Dlatego liczymy na liczną, złożoną z mocnych drużyn frekwencję co będzie gwarantem interesujących spotkań – mówi Artur Słomka, koordynator zawodów.

Zgłoszenia przyjmowane są za pośrednictwem elektronicznego formularza do 2.11.2022 r. do godz. 12:00. Na uczestników czekają dyplomy, puchary i pamiątkowe gadżety.

Organizatorem wydarzenia jest AZS Warszawa. Projekt współfinansowany przez Ministerstwo Sportu i Turystki.

Strona: https://azs.waw.pl/dumni-z-niepodleglej/

Tekst: Robert Zakrzewski

Choć koncepcja Igrzyska Studentów Pierwszego ma swoje lata, to pomysł ten nie wydaje się starzeć. Przed nami już 59. Varsoviada i dla setek studentów i studentek okazja do debiutu w zawodach akademickich. Finał rozegrany zostanie tradycyjnie 11 listopada. Zgłoszenia trwają.

W programie zawodów organizowanych przez AZS Warszawa znajdziemy dziewięć dyscyplin takich jak: biegi przełajowe, ergometry wioślarskie, tenis stołowy, pływanie, ale też futsal mężczyzn, koszykówkę mężczyzn, koszykówkę 3×3 kobiet, piłkę siatkową kobiet oraz piłkę siatkową mężczyzn. Przypieczętowaniem całych zawodów jest unikalny Trójbój Rektorski z udziałem przedstawicieli władz rektorskich. Dla studentów pierwszego roku będzie to pierwsza okazja do reprezentowania barw uczelni.

– Varsoviada wyróżnia się na tle innych wydarzeń, bo można w niej wziąć udział tylko raz będąc studentem pierwszego roku i do tego po raz pierwszym przyjętym na studia. Były roczniki, które straciły swoją szansę z powodu pandemii i wprowadzonego zdalnego nauczania. Uważam, że teraz nie wolno tej okazji przegapić. Impreza jest też szansą, żeby poznać się lepiej i zintegrować środowisko akademickie. Przez dekady swoją przygodę ze sportem akademickim rozpoczynały tu co roku tysiące studentów – mówi Rafał Jachimiak, wiceprezes AZS Warszawa.

Igrzyska Studentów Pierwszego Roku od lat związane są z obiektami Akademii Wychowania Fizycznego w Warszawie. Przy ul. Marymonckiej 34 sportowy festiwal trwać będzie przez blisko tydzień, a kulminacja nastąpi jak zawsze 11 listopada. W Dniu Święta Niepodległości poznamy zwycięzców w większości konkurencji. Tego dnia pod pomnikiem marszałka Józefa Piłsudskiego przedstawiciele uczelni, władz dzielnicy Bielany i mieszkańcy złożą też kwiaty.

59. Varsoviada wystartuje 5 listopada i to biegiem. Przełaje odbywać będą się na poligonie AWF. Na uczestników czeka trasa licząca od 3 km (kobiety) do 4 km (mężczyźni). Start rywalizacji pań o 11:45, a po 45 minutach na trasę ruszą panowie. W ramach imprezy odbędzie się też I rzut Akademickich Mistrzostw Warszawy i Mazowsza w biegach przełajowych. Podczas Varsoviady rozegrane będą AMWiM w pływaniu i ergometrze wioślarskim. Obie te konkurencje rozegrane będą 11 listopada.

Zgłoszenia przyjmowane są do 26 października do godziny 15 pod adresem warszawa@azs.pl. Zgłoszenia do dyscyplin indywidualnych będą prowadzone poprzez formularz zgłoszeniowy dostępny na stronie internetowej www.varsoviada.azs.waw.pl. Zwycięzcy walczą o bilet na ogólnopolski finał Igrzysk Studentów Pierwszego Roku, który odbędzie się w Katowicach.

To nie wszystko, bo równocześnie odbywać będzie się  Senioriada czyli impreza przeznaczona dla osób w wieku 60 +, którym w duszy gra aktywny wypoczynek i rekreacja nacechowana zdrową, sportową rywalizacją. Szczegóły tego wydarzenia wkrótce.

Partnerami wydarzenia jest Ministerstwo Sportu i Turystyki, Akademia Wychowania Fizycznego, Miasto Stołeczne Warszawa.

Txt: Robert Zakrzewski

Uczestnicy RUNbertowa biegają na okrągło już od 10 lat! Choć nie wszyscy pamiętają jego pierwsze edycje to zgadzają się co do jednego: wyjątkowy charakter wydarzenia i szybka trasa zachęcają do powrotu w kolejnych latach.

Jubileuszowa 10 edycja biegu Rembertowa po trzech latach wróciła na teren Akademii Sztuki Wojennej. Biegacze ponownie mieli okazję poczuć militarny klimat w samym sercu kampusu warszawskiej uczelni. Aleja Generała Antoniego Chruściela „Montera” po raz kolejny została przejęta zarówno przez poszukiwaczy rekordów życiowych, jak i debiutantów stawiających pierwsze kroki w biegowym świecie.

– Wszyscy cieszymy się, że bieg odbywa się w Rembertowie i stał się formą święta biegaczy. Kiedy powstawała jego inicjatywa, 10 lat temu, cała społeczność biegowa była zaangażowana, żeby ten bieg powstał. Zanim jednak zyskał profesjonalny poziom, jaki teraz widzimy, pierwsze edycje były bardziej eksperymentalne, sąsiedzkie – tłumaczył zastępca burmistrza dzielnicy Rembertów, Aleksander Lesiński.

Zanim padł strzał startowy w biegu głównym, rywalizację rozpoczęli najmłodsi. Trasy liczące od 100 metrów do 400 metrów dzieci pokonały z maskotkami i uśmiechem na twarzy. Na mecie uśmiechy zamieniły się w wielką radość, gdyż tam na młodych uczestników czekały upominki przygotowane przez organizatorów.

Wśród uczestników biegu głównego rywalizacja zapowiadała się szczególnie ciekawie zwłaszcza u pań, ponieważ startowały aż trzy triumfatorki z poprzednich edycji. I tym razem forma ich nie zawiodła, a podium należało właśnie do nich. Jak mówiły – warunki na trasie nie należały do najłatwiejszych jednak panie pokazały, że pogoda nie jest im straszna. Wiatr i liczne zakręty nie przeszkodziły biegaczom w ukończeniu pięciokilometrowej trasy.

– Trasa bardzo dobra, tylko wiało mocno i to niestety było sporym utrudnieniem. Fajna temperatura, atmosfera super, także wszystko na plus! Cel zrealizowany, chciałam pobiec poniżej 17:43, udało się urwać prawie 20 sekund, więc ogromnie się cieszę! Trasa bardzo szybka, płaska, tylko zakręty były trudne. Na początku dziewczyny mocno zaczęły, ale po niecałym kilometrze zostałam sama, nie odwracałam się za siebie, więc nie wiem, czy mnie goniły. Bardzo możliwe, że tak, ale ja po prostu biegłam. Dopiero zeszłam z bieżni i to był mój pierwszy start na ulicy w tym sezonie – relacjonowała Diana Dawidziuk-Gosk, zwyciężczyni X edycji wydarzenia oraz triumfatorka III biegu Runbertów z 2015 r.

Na drugim stopniu podium, z zaledwie 10-sekundową stratą do triumfatorki, stanęła Anna Łapińska, która cztery lata temu cieszyła się z zajęcia najwyższej lokaty.

– Nie miałam wielkich oczekiwań, bo na chwilę przed biegiem przydarzyła mi się drobna kontuzja. Nie wiedziałam, co mogę tutaj pobiec. Niestety ten rok obfituje w różne niespodziewane wydarzenia, więc cieszę się, że mogę trenować i liczę na to, że przyszły rok będzie lepszy. Czołowa trójka uformowała się szybko, ale nie było wielkich przetasowań. Tylko ja z Iwoną w pewnym momencie zamieniłyśmy się miejscami i tak biegłyśmy do końca. Dianę ciągle widziałam, ale dziś nie byłam w stanie nawiązać z nią rywalizacji – mówiła zaraz po biegu Anna Łapińska, biegaczka i wykładowczyni na Wydziale Fizyki Politechniki Warszawskiej.

Rywalizacja mężczyzn była równie zacięta, a pierwsze dwa miejsca dzieliło zaledwie kilka sekund. Ostatecznie najszybszy okazał się Łukasz Więckowski, uzyskując czas 15 minut 45 sekund. Zaraz za nim na metę wbiegł Patryk Drężek z czasem 15 minut 54 sekund.

– Zająłem niestety drugie miejsce. Bieg nie do końca ułożył się po mojej myśli. W drugiej połowie już mnie trochę odcinało. Nie będę się usprawiedliwiał, ale miałem ciężki tydzień. Trochę mnie rozłożyła choroba. Miał to być mój bieg docelowy. Zakładałem zupełnie inny czas, ale też warunki nie były idealne. Cały czas było czuć wiatr, ale jest to akceptowalny wynik. Organizacyjnie cały bieg super. Trasa jest naprawdę fajna, trochę dużo zakrętów, ale jak biegliśmy z przodu w trzy osoby, dało się swobodnie biec. Myślę, że w kolejnym roku na pewno tu przyjadę i będę walczył albo o zwycięstwo, albo o zdecydowaną poprawę czasu – ocenił Patryk Drążek.

Wśród najlepszych były także debiuty: Kamil Mezglewski, rywalizację zakończył z czasem 16:06, zajął trzecie miejsce i odebrał nagrody aż w trzech kategoriach!

– Jest to mój pierwszy udział w zawodach po półrocznej przerwie i pierwszy start w tym biegu. Chciałem złamać 16 minut, ale grupa mi uciekła gdzieś na trzecim kilometrze. Mimo to jestem bardzo zadowolony ze startu. Dopóki biegliśmy z chłopakami w grupie, było fantastycznie. Gdy mi uciekli – dostawałem trochę wiatrem po twarzy i zwolniłem na ostatnich kilometrach. Do startu dodatkowo zmotywował mnie fakt, że jest tu kategoria wojskowa, a ja studiuję na Wojskowej Akademii Technicznej. Mam nadzieję, że w przyszłym roku też uda mi się wystartować – relacjonował Kamil Mezglewski.

W klasyfikacji drużynowej najlepsza okazała się ekipa AZS Uniwersytetu Warszawskiego. Natomiast wśród mieszkańców Rembertowa najszybsi byli Stefan Zając (18:41) i Elżbieta Malanowska (20:21). Najlepszymi studentami Akademii Sztuki Wojennej zostali Bartosz Wojda (22:28) i Kinga Wysocka (27:07). W ramach biegu prowadzona była też klasyfikacja Akademickich Mistrzostw Warszawy i Mazowsza w biegach ulicznych.

– Biegłam, ile dało radę, bo pięć kilometrów to nie mój dystans. W Runbertowie biorę udział już trzeci raz. Trasa bardzo fajna i polecam każdemu wziąć udział. Do startu skłoniło mnie to, że zamieszkałam w Rembertowie i jako mieszkanka stwierdziłam, że co roku będę uczestniczyć w tym biegu. Teraz biegliśmy trochę inną trasą – dziś było mniej zakrętów, przez co bardziej mi się podobało niż rok temu. Wiatr był małym utrudnieniem szczególnie na dwóch odcinkach, ale dobrze, bo nie padało i było ciepło. Przed metą chciała mnie wyprzedzić „dziewczyna z dwójką”, ale się nie dałam! Zachęcam wszystkich do udziału, bo naprawdę warto – przekonywała Ela Malanowska, która na mecie zameldowała się z czasem 20:21.

Wszystkich, którzy ukończyli bieg, na mecie czekał poczęstunek oraz pamiątkowy medal. Pierwszych trzech zwycięzców klasyfikacji open oraz najlepsza kobieta i mężczyzna w każdej kategorii otrzymali pakiet na Niepodległą 5, która już niebawem – 6 listopada odbędzie się wokół stadionu PGE Narodowego. Uczestnicy podkreślają, że udział w biegu to dobra okazja na przetarcie przed jesiennymi startami, a szczególnie biegiem niepodległości.

Organizatorem wydarzenia jest Urząd Dzielnicy Rembertów i AZS Warszawa. Projekt współfinansowany jest ze środków m.st. Warszawa. Partnerem wydarzenia jest Akademia Sztuki Wojennej w Warszawie, SCS Aktywna Warszawa, Rembertów Team, Selgros Cash and Cary, Print Plus.

Txt: Kasia Kołat
Foto: Marcin Klimczak

Weź udział w jednym z największych wydarzeń wioślarskich w stolicy. Są to nieliczne zawody w których płyną utytułowani zawodnicy i amatorzy. Najważniejsze jest to, że płynie w nich ta sama pasja.

W sobotę 15 października na Kanale Żerańskim odbędą się wioślarskie regaty Warsaw River Race. Wystartują wyścigi na czas osad męskich, żeńskich i mieszanych. Nie zabraknie też rywalizacji masters,  smoczych łodzi oraz ósemek licealnych. Co ciekawe, na co dzień w tym samym miejscu trenuje nasza medalistka olimpijska Agnieszka Kobus-Zawojska, reprezentantka AZS AWF Warszawa. Można powiedzieć więc, że jest to miejsce na medal.

Niezależnie od tego czy jesteś wyczynowcem, ambitnym amatorem a może początkującym wioślarzem z małym stażem to ta impreza jest dla Ciebie. Zbierz swoją osadę i wystartuj w formule head przypominającej nieco wyścig kolarski na czas. Zanurz się w piękny sport jakim jest wioślarstwo.

Organizatorzy przygotowali też atrakcje dla rodziców i ich pociech w ten jesienny, sobotni dzień. Zapraszając na wirtualny wyścig do Gdańska rzeką Wisłą na ergometrach wioślarskich. Zabawa polega na wspólnym dystansu w czasie 1 minuty na ergometrze (rodzic + dziecko). Każda para może liczyć na pamiątkowy medal, który będzie wspólną nagrodą za wysiłek dla rodziny.

– Chcemy promować piękny sport jakim jest wioślarstwo. W Warszawie dyscyplina ta ma bogate tradycje, a wszyscy przypominamy sobie o nim raz na cztery lata podczas igrzysk olimpijskich. Zdajemy sobie sprawę, że żaden sport nie będzie się rozwijał bez dzieci chcących go uprawiać oraz wsparcia rodziców i klubów. Dlatego w tym roku oprócz samych zawodów proponujemy atrakcje dla rodzin, żeby pokazać im czym jest wioślarstwo i jak wyglądają regaty – opowiada Rafał Jachimiak, wiceprezes AZS Warszawa.

Początek zawodów Warsaw Ricer Race o godzinie 10. Start „czwórek” znajdował będzie się na około 4 km Kanału Żerańskiego. Start „ósemek” usytuowana będzie na około 2 km. Biuro zawodów działać będzie na terenie portu Żerańskiego (ul. Modlińska 16). Podczas imprezy będzie można zjeść potrawy z grilla czy napić się gorącej herbaty.

Regaty akademickie Warsaw River Race organizowane są przez AZS Warszawa. Parnerami jest Ministerstwo Sportu i Turystki, m.st Warszawa, radiowa Czwórka, Amatorska Sekcja Wioślarska, Dzielnica Wisła.

Txt: Robert Zakrzewski/ Maksymilian Czeczotko
Foto: Michał Szypliński

Strona: https://wrr.azs.waw.pl/

 

 

Dla lepszego samopoczucia, dla zdrowia i urody czy dla poprawy wyników. Uprawiać sport można z rozmaitych powodów. W osiągnięciu małych i wielkich sukcesów pomoże kolejna odsłona projektu Aktywny Warszawiak, a także nadchodząc akcja Od kanapowca do sportowca. Udział w zajęciach jest darmowy. Wystarczy się zgłosić.

Zajęcia w ramach programu Aktywny Warszawiak kierowane są do wszystkich bez względu na wiek i płeć. Szeroka propozycja sprawia, że każdy znajdzie tu coś dla siebie zaczynając od doskonalenia pływania, przez treningi biegowo-rolkowe, karate Doshinkan, fitness walking oraz pilates i jogę. Nie trzeba ograniczać się do jednej aktywności, ale można próbować różnych form aktywnego spędzania czasu. Spotkania odbywają się na terenie czterech dzielnic: Ursynowie, Ochocie, Mokotowie oraz Pradze Południe.

Aktywnie będzie zwłaszcza w halach Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego przy ul. Trojdena 2c. Nowoczesny obiekt będzie gospodarzem zajęć z fitnessu, pilatesu, jogi, a także lekcji doskonalenia pływania. Czasem trzeba będzie wstać rano, żeby zdążyć na trening jak w przypadku pilatesu. Jednak w większości przypadków spotkania odbywają się w godzinach popołudniowych. Prowadzący przy okazji chcą obalić parę mitów i promować różne formy ruchu.

– To mit, żeby uczestniczyć w zajęciach jogi musisz być dobrze rozciągnięty. Spróbuj, a przekonasz się, że jest to świetny sposób na odnalezienie wewnętrznego spokoju i równowagi w szacunku do własnego ciała – zapewnia Marzena Walenda, prowadząca zajęcia z jogi we wtorki o 18:30.

W październiku ruszą też zajęcia w ramach ministerialnej kampanii Od kanapowca do sportowca. Dla niektórych może to być to dopiero początek ze sportem, lub powrót po długiej przerwie. Jest to inicjatywa kierowana nie tylko do studentów, ale całej lokalnej społeczności. Na początek mamy coś dla tych, którzy lubią nieco się zmęczyć. Wiosłowanie na maszynie jaką jest ergometr wioślarski pozwolą szybko zauważyć pierwsze efekty. Zajęcia rozpoczną się 18 października i prowadzone będą we wtorki i czwartki na obiektach SGGW, w godzinach 20:00 – 21:30. W planach są kolejne zajęcia m.in grupy biegowej.

Program Aktywny Warszawiak finansowany jest przez m.st. Warszawa.

ZGŁOSZENIA

Txt: Robert Zakrzewski
Foto: Marzena Walenda/archiwum prywatne

Harmonogram – jesień
Pilates (Ursynów) – ul. Nugat 4, poniedziałek, godzina 10:00-11:00, wiek 60+
Pilates (Ochota) – ul. Trojdena 2c, wtorek, godz. 7:00-8:00, wiek 18+
Tai-Chi (Ursynów) – ul. Nugat 4, wtorek, godz. 19:00-20:00, wiek 60+
Fitness Walking (Ursynów) – ul. Nowoursynowska 161, środa, godz. 16:00-17:00, wiek 18+
Fitness (Ursynów) – ul. Ciszewskiego 10, poniedziałek, godz. 20:30-21:30, wiek 18+
Karate Doshinkan (Mokotów) – ul. Narbuta 31, wtorek, godz. 18:30-20:30, wiek 18+
Joga (Ochota) – ul. Trojdena 2c, wtorek, godz. 18:30-19:30, wiek 18+
Fitness (Ochota) – ul. Trojdena 2c, środa, godz. 18-19/ 19-20, wiek 18+
Inline-Alpine (Praga Południe)– Stadion Narodowy, poniedziałek, 19-20, wiek 18+
Inline-Alpine (Praga Południe)– Stadion Narodowy, środa, 19-20, wiek 18+
Pływanie (Ochota) – ul. Trojdena 2c, środa, 20:00-20:45/20:45-21:30, wiek 18+

Od kanapowca do sportowca – harmonogram
Ergometr wioślarski (Ursynów) – ul. Ciszewskiego 10 (sala fitness), wtorek i czwartek, 20:00-21:30

Na biegających od święta i tych którzy biegają na okrągło czeka 10. jubileuszowa edycja Biegu Rembertowa – Runbertów. Uczestnicy ponownie wystartują z terenu Akademii Sztuki Wojennej. Natomiast honoru zwycięzców poprzednich edycji bronić będą panie. Zapisy internetowe trwają tylko do 13 października!

Nieprzerwanie od 2013 roku na ulice Rembertowa wybiegają setki biegaczy, żeby zmierzyć z 5 km atestowaną trasą. Nie inaczej będzie i tym razem, co nie oznacza jednak że wszystko odbywa się „po staremu”. Po trzech latach przerwy start i meta zmagań wraca znów na teren Akademii Sztuki Wojennej. Na terenie uczelni znajdowało będzie się też biuro zawodów. Miejsce rozpoczęcia biegu pozwoli ponownie nawiązać do wojskowego charakteru dzielnicy.

Impreza jest dobrym przetarciem przed listopadowymi biegami na 5 i 10 km z okazji Narodowego Święta Niepodległości. Zdaniem maratończyka Jakuba Nowaka i rekordzisty trasy (14:43 z 2018 roku) można tu powalczyć o dobre rezultaty.

– Bieg Runbertów wygrywałem w 2016 i 2018 roku i zawsze podobała mi się atmosfera tego wydarzenia oraz dobra organizacja. Moje ostatnie lata to były różne powroty na ścieżki biegowe, ale ten wynik uważam za całkiem przyzwoity, choć był daleki od rekordu życiowego. Jak na samotny bieg to był to jednak dobry prognostyk przed listopadowymi startami – wspomina Jakub Nowak, który w tym roku nie weźmie udziału w imprezie, gdyż jest zabiegany sprawami organizacyjnymi przed Niepodległą 5 na PGE Narodowym. Dla uczestników Runbertowa przygotował jednak niespodziankę.

Zwycięzcy klasyfikacji open z miejsc 1-3 oraz najlepszy biegacz i biegaczka w każdej z kategorii otrzymają pakiet na Niepodległą 5. Każdy z uczestników Runbertowa może liczyć promocyjną opłatę startową uprawniającą do biegu, który odbędzie się 6 listopada wokół stadionu PGE Narodowego.

Większość zwycięzców poprzednich edycji niestety nie przyjedzie do Rembertowa. Lata lecą i jedni narzekają na urazy, inni odpoczywają po kolejnych zawodach lub wybrali starty na dłuższych dystansach. Honoru triumfatorów poprzednich edycji bronić będą Diana Dawidziuk-Gosk, która była pierwsza w 2015 roku z czasem 19:13 oraz Anna Łapińska, która wygrywała w 2018 roku z wynikiem 17:51.

– Nie był to rezultat z którego jestem dumna, ale wtedy dopiero zaczynałam przygodę z biegami ulicznymi i przymknę na niego oko. Trasa w Rembertowie jest całkiem fajna, ma faktycznie trochę zakrętów co może sprawia że nie jest tak łatwa jak np. podczas Biegu Ursynowa, ale przez to nie jest też nudna. Najważniejsze, że jest bardzo płasko – ocenia Diana Dawidziuk-Gosk, która na 5 km posiada rekord życiowy 17:56.

– Ostatnio treningi zaczęły wychodzić mi ładnie. Nie wiem jeszcze ile mi to dało, bo ostatni czas był bardzo wymagający i jest nadal. Ale myśle, że przy dobrej trasie powinnam po biegać szybciej niż wtedy. Pamiętam, że 4 lata temu była bardzo ładna słoneczna pogoda i liczę, że taka znów dopisze – dodała Anna Łapińska, wykładowczyni na Wydziale Fizyki Politechniki Warszawskiej.

10. Runbertów – Bieg Rembertowa odbędzie się w niedzielę 16 października. Start o godzinie 12:15. Wcześniej odbędą się biegi dla dzieci. Limit uczestników wynosi 700 osób w tym 200 w biegach dla najmłodszych. W ramach imprezy odbędą się Akademickie Mistrzostwa Warszawy i Mazowsza w biegach ulicznych na 5 km. Na wszystkich uczestników czekają pamiątkowe medale, a na najlepszych nagrody. Zapisy trwają.

Oprócz klasyfikacji open kobiet i mężczyzn wyłoniony zostanie też najszybszy mieszkaniec i mieszkanka Rembertowa, prowadzona będzie klasyfikacja drużynowa czy najszybszy student i pracownik Akademii Sztuki Wojennej.

Biuro zawodów będzie zlokalizowane w budynku klubu Akademii Sztuki Wojennej przy al. gen. Antoniego Chruściela „Montera” 103. Czynne będzie w sobotę 15 października w godzinach 15-18, oraz w niedzielę w godzinach 9-12:15.

Mieszkańcy dzielnicy muszą spodziewać się niewielkich utrudnień. Plac Apelowy Akademii Sztuki Wojennej będzie wyłączony z użycia (zakaz parkowania ) 15 i 16 października 2022. Większość ulic będzie otwierana i zamykana między godziną 12 a 13:25. I tak odcinek między al. gen. Antoniego Chruściela „Montera” (bramą) a placem Akademii Sztuki Wojennej wyłączony będzie między godziną 11:30 a 14:00. Kolejne ulice: al. gen. Antoniego Chruściela „Montera” (12:00/12:45), ul. Bombardierów (12:05/12:55), ul. Zawodowa (12:05/12:55), ul. Kadrowa (12:05/13:55), ul. Magenta (12:05/13:15), ul. Listonoszy (12:10:13:25),  ul. Kamasznicza (12:10/13:25), ul. Jerzego (12:10/13:25) i ul. Pacholęca (12:10/13:25). Za utrudnienia przepraszamy i zapraszamy do kibicowania.

Organizatorem wydarzenia jest Urząd Dzielnicy Rembertów i AZS Warszawa. Projekt współfinansowany jest ze środków m.st. Warszawa. Partnerem wydarzenia jest Akademia Sztuki Wojennej w Warszawie, SCS Aktywna Warszawa, Rembertów Team, Selgros Cash and Cary, Print Plus.

Txt: Robert Zakrzewski
Foto: Sportografia

Strona: https://runbertow.azs.waw.pl/