Bez kategorii
nsw-5g3e3zpjeuz9o1ij0b6mi1dj4lfmg2b1hisyh3g2lqzqe-k3efbz4s9bh4z205w-rbkfx3qeuapqrfuljj28fg6d6sa5p1lhmdw5fylqx4j30b4hs57-tykgqhz9koa5
-1
archive,paged,category,category-bez-kategorii,category-1,paged-6,category-paged-6,bridge-core-3.0.5,tribe-no-js,qode-page-transition-enabled,ajax_fade,page_not_loaded,,qode-child-theme-ver-1.0.0,qode-theme-ver-29.2,qode-theme-bridge,qode_header_in_grid,wpb-js-composer js-comp-ver-6.10.0,vc_responsive

Bez kategorii

Zapaśniczka AZS AWF Warszawa powiększyła swoją kolekcję medali o najcenniejsze jak do tej pory trofeum. Podczas mistrzostw świata rozgrywanych w Belgradzie – Anna Łukasiak wywalczyła brązowy krążek w stylu wolnym w kategorii do 50 kg.

Polka udanie rozpoczęła rywalizację rozgrywaną w stolicy Serbii, pokonując na punkty w pierwszej rundzie Francuzkę Julie Sabatie. W ćwierćfinale na jej drodze stanęła mistrzyni olimpijska z Tokio – Japonka Yui Susaki. Tu lepsza okazała się Azjatka wygrywając 10:0.

O medal Anna Łukasiak walczyła musiała bić się w repasażach. Pierwszą jej konkurentką była Wietkamka Thi Xuan Nguen. Pojedynek był bardzo zacięty i awans nie przyszedł łatwo. W ostatniej miucie ze stanu 0:3 zrobiło się 4:3, a Polka przeszła dalej.

W walce o brąz zawodniczka AZS AWF Warszawa starła się z reprezentantką Nigerii – Miesinnei Genesis. Łukasiak początkowo przegrywała 0:2, ale znów zdołała odrobić straty. Przeprowadziła udaną akcję i sprowadziła rywalkę do parteru. Dodatkowo Nigeryjka ukarana została za brak akcji i Polka prowadziła 3:2.

Polka wytrzymała końcówkę walki i zdobyła pierwszy medal mistrzostw świata w karierze. W ubiegłym roku w Warszawie wywalczyła brązowy medal mistrzostw Europy. Sukces ten powtórzyła w marcu 2022 roku w Budapeszcie podczas kolejnej edycji walk o dominację na Starym Kontynencie.

Anna Łukasiak trenować zapasy w wieku 18 lat na AZS AWF Warszawa. W 2013 roku zajęła piąte miejsce podczas mistrzostw świata w kategorii do 48 kg. Trzy lata później podczas Akademickich Mistrzostw Świata w tureckim Corum zdobyła srebro.

txt: RZ
foto: Przemek Kaliski/ Polski Związek Zapaśniczy

Pierwsze dwa tygodnie w szkole zaliczone! Akademicki Związek Sportowy przygotował nową grę dla uczniów, obfitującą m.in. w konkurencje szybkościowe  i sprawnościowe. Nie zabraknie również zadań umysłowych i zagadek. Uczestnicy bezpłatnej zabawy mogą liczyć na wiele atrakcji, przygód i pamiątek.

Szkoła Pełna Aktywności to inicjatywa mająca na celu popularyzację aktywności wśród dzieci i młodzieży szkolnej. Dzięki tej przygodzie uczniowie będą mieli okazję spędzić wyjątkowy dzień w nowym roku szkolnym. Bezpłatną grę Akademicki Związek Sportowy zorganizuje dla nich w sześciu polskich miastach: Opolu, Wrocławiu, Warszawie, Olsztynie, Rzeszowie i Lublinie.

W Warszawie uczestnicy gry przygodowej spotkają się 28 września (środa) na obiekcie Akademii Wychowania Fizycznego przy ul. Marymonckiej 34. Czeka na nich wspólna zabawy i rywalizacja w konkurencjach sprawdzających szybkość, celność i sprawność. Nie zabraknie również zadań umysłowych i zagadek. Za prawidłowo wykonane zadanie drużyna zdobywać będzie punkty. Zapisywane one będą na karcie gry uczestników wydarzenia.

Do wspólnej zabawy zapraszamy dzieci z klas IV, V i VI. Jedna klasa może być reprezentowana przez jeden pięcioosobowy zespół pod opieką osoby pełnoletniej. Start gry zaplanowano na godz. 10:00. Reprezentacja, która wygra eliminacje, wygrywa dla całej klasy „bilet” na finał, który odbędzie się w dniach 22-25.11.2022 r. na Mazurach.

Zgłoszenia przyjmowane są w formie elektronicznej za pośrednictwem formularza. Liczba miejsc w każdym mieście jest ograniczona. O zakwalifikowaniu decyduje kolejność zgłoszeń. Dodatkowe informacje, regulamin i formularz zgłoszeniowy jest do znalezienia na stronie www.spa.azs.pl.

Organizatorem wydarzenia jest Akademicki Związek Sportowy. Projekt realizowany jest przy wsparciu Ministerstwa Sportu i Turystyki.

Konkurencje:

1. Wspólne wiosłowanie na ergometrze wioślarskim.
2. Rzuty do kosza w czasie 60 sekund.
3. Sztafeta.
4. Budowanie wieży/zamku z kartonów/skrzynek lub układanie puzzli.
5. Ułożenie wierszyka z podanymi przez organizatora hasłami.
6. Konkurencja zagadkowa związana z lokalnym sportem.
7. Tor przeszkód.
8. Konkurencja lekkoatletyczna.
9. Gra w golfa.
10. Gra „niespodzianka” – do zaliczenia zadanie wylosowane przez reprezentację.

Tekst: pasja.azs.pl

Na zakończenie studenckiego obozu w Wilkasach rozegrana została historyczna, bo pierwsza edycja Akademickiego Pucharu Polski w SUP. Chociaż aura nie rozpieszczała uczestników rywalizacji, to pogoda ducha ich nie opuszczała. Zabawa była przednia.

Od kilku sezonów pływanie na deskach SUP, czyli Stand Up Paddleboarding podbija serca miłośników sportów wodnych. Jak się okazuje rozrywka ta nie musi kojarzyć się tylko i wyłącznie z letnią rekreacją. Pokazują to kolejne zawody organizowane w całym kraju. Teraz do tego kalendarza imprez dołączył Akademicki Puchar Polski rozgrywany pod koniec lata.

W sobotę 10 września uczestnicy mogli zmierzyć się w wyścigu sprinterskim. Rywalizacja rozgrywana była w systemie pucharowym i dostarczyła wielu emocji. Uczestnicy startowali z plaży, następnie zakładali deskę i opływali bojkę ustawioną na wodzie. Był to najbardziej newralgiczny element wyścigu, bo od sposobu pokonania bojki często zależało miejsce na ostatniej prostej. Jedni manewrowali i obierali kurs na port i tawernę, a jedni celowali od razu w plażę, gdzie znajdowało się brama startu i mety. Techniki były różne.

Wszystko odbywało się na wodach jeziora Niegocin. Po słonecznym tygodniu w piątek przyszło załamanie pogody, a w dniu zawodów było tylko 15 stopni Celsjusza. Jak niektórzy zauważyli już temperatura wody wydawała się większa. Dodatkowo przez część imprezy kropił deszcz. Nie brakowało też umiarkowanego wiatru, który potrzebny jest raczej żeglarzom, ale w przypadku tej konkurencji przydałaby się flauta.

Łącznie w zawodach wzięło udział blisko 15 osób, które rywalizowały w klasyfikacji open i klasyfikacji Akademickiego Pucharu Polski. Nie zawiedli pozostali uczestnicy obozu studenckiego w Wilkasach, którzy w ten chłodny dzień dzielnie zagrzewali uczestników rywalizacji do walki o medale.

W rywalizacji mężczyzn w finale zmierzyli się koledzy z AZS Warszawa – Rafał Jachimiak i Adam Olesiński. Po zaciętej końcówce wygrał ten drugi, potwierdzając że jego wygrana we wcześniejszym wyścigu eliminacyjnym nie była przypadkiem. Natomiast wśród pań postawę fair play zaprezentowały Agata Prokop z AWF Warszawa i Aleksandra Snopek z Politechniki Warszawskiej, które w finale na metę wbiegły razem trzymając się za ręce. Przyznano im pierwsze miejsce.

– Pomysł na takie zawody jest bardzo fajny i atmosfera również. Nawet zimno wcale tak nie przeszkadzało. Podczas obozu nie miałam okazji chodzić na zajęcia z SUP-a, bo prowadziłam swoje treningi. Pomysł na wspólne przekroczenie mety przyszedł nam do głowy spontanicznie, bo przez cały obóz trzymałyśmy się razem i wyszło to bardzo fajnie – opowiadała Agata.

– Pływanie na SUP-ach to nie jest dla mnie nowość, bo mam swoją deskę i pływam w Chorwacji jak wyjeżdżam. Ale większość osób, które tu startowały próbowały swoich sił po raz pierwszy, albo zaczynały naukę podczas obozu. Najważniejsze było jednak to, że każdy się bawił dobrze – dodała Aleksandra.

Dla wielu dyscyplin Akademicki Puchar Polski jest początkiem drogi przed włączeniem do kalendarza Akademickich Mistrzostw Polski. Czy pływanie na deskach SUP podzieli los unihokeja czy koszykówki 3×3, które już przeszły ten szlak i obecnie stanowią jedne z najpopularniejszych dyscyplin akademickich. To pokaże najbliższa przyszłość.

Organizatorem wydarzenia jest AZS Warszawa. Partnerem Pucharu AZS w SUP jest Ministerstwo Sportu i Turystyki oraz AZS Wilkasy.

Tekst: Robert Zakrzewski
Foto: Marcin Klimczak

 

 

 

 

Wracają zajęcia w szkołach i wraca też akcja „Z SKS-u do AZS-u”. Jeszcze we wrześniu w Warszawie odbędzie się jeden z pięciu etapów eliminacyjnych, który wyłonić ma uczestników ogólnopolskiego finału. Zgłoszenia trwają, a udział jest darmowy.

„Z SKS-u do AZS-u” to cykl zawodów organizowanych od 2015 roku i przeznaczony dla uczniów szkół średnich, czyli przyszłych studentów i azetesiaków. Oprócz okazji do zmierzenia się z rówieśnikami z całego kraju, impreza jest szansą na poznanie bazy sportowej, jaką posiadają szkoły wyższe oraz atmosfery i warunków w jakich organizowane są zawody akademickie.

Kolejnym z celów imprezy jest pokazanie młodym sportowcom, że ich przygoda ze sportem nie musi się kończyć wraz ze zdaniem egzaminu dojrzałości i mogą ją kontynuować na studiach w klubach uczelnianych. Być może wśród uczestników i uczestniczek spotkamy przyszłe medalistki i medalistów Igrzysk Studentów Pierwszego Roku i Akademickich Mistrzostw Polski, a nawet Uniwersjady.

Eliminacje w grach zespołowych odbędą się w dniach 20-22 września. Na początek rozegrane zostaną turnieje w koszykówce dziewcząt i chłopców, piłce siatkowej dziewcząt i chłopców oraz futsalu chłopców. Zmagania odbywać będą się na obiektach Centrum Sportu i Rekreacji Uniwersytetu Warszawskiego (ul. Banacha 2a) oraz Obiektach Sportowych Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego (ul. Ciszewskiego 10).

– Jest nam bardzo miło, bo w tym tym roku otrzymaliśmy honorowe patronaty rektorów Uniwersytetu Warszawskiego, Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego i Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego. Podczas eliminacji turniej futsalu planujemy rozegrać na SGGW, a pozostałe konkurencje na obiekcie UW. Podczas eliminacji oprócz pucharów dla najlepszych czekać będą też medale, a dodatkowo każdy otrzyma też pamiątkowe skarpetki sportowe – mówi Piotr Żebrowski z AZS Warszawa, koordynator zawodów.

Pierwsze drużyny szkolne zgłosiły już swój udział. Zapisywać można się do poniedziałku 12 września na adres e-mail piotr.zebrowski@azs.waw.pl. Oprócz rywalizacji drużynowej rozegnany zostanie też tenis stołowy i ergometr wioślarski. Konkurencje indywidualne tradycyjnie już odbędą w listopadzie podczas Varsoviady, czyli Igrzysk Studentów Pierwszego Roku ( obiekt Akademii Wychowania Fizycznego).

Ogólnopolski finał akcji „Z SKS-u do AZS-u” rozegrany zostanie w dniach 2-4 grudnia w Warszawie. Oprócz zwycięzców stołecznych eliminacji zagrają w nim najlepsi uczestnicy wyłonieni z turniejów rozegranych w Katowicach, Lublinie, Opolu i Toruniu.

Akacja „Z SKS-u do AZS-u” współfinansowana jest ze środków Ministerstwa Sportu i Turystyki. Partnerzy: Samorząd Województwa Mazowieckiego, m.st. Warszawa, Grupa PZU, Dobra Drużyna PZU, Uniwersytet Warszawski, Warszawski Uniwersytet Medyczny, Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie.

Autor: Robert Zakrzewski
Foto: Marcin Klimczak

Strona zawodów: https://azs.waw.pl/sksazs/

83 lata temu wybuchła II wojna światowa. W tym roku obchody i uroczystości mają dodatkowo wyjątkowy wymiar, bo zbrojny konflikt toczy się blisko naszych granic. Wciąż pamiętamy o trudnej lekcji historii, ale częściej niż jeszcze wczoraj myślimy o przyszłości.

Sportowców, trenerów, działaczy Akademickiego Związku Sportowego poległych w walkach i więźniów obozów koncentracyjnych upamiętnia pomnik znajdujący się w parku Skaryszewskim w Warszawie. Codziennie główną, zieloną aleją mijają go setki, jak nie tysiące osób. Jednak obok daty 1 września nikt nie może przejść obojętnie. Tamtego dnia o godzinie 4.45 Niemcy rozpoczęły ostrzał polskiej Wojskowej Składnicy na Westerplatte i na zawsze zmieniły losy świata.

II Wojna Światowa sprawiła, że wiele młodych osób zamieniło walkę o medale na walkę o wolność. Odwołano wielkie imprezy jak letnie i zimowe igrzyska olimpijskie w 1940, czy 1944 roku. Przerwane zostały rozwijające się kariery sportowe i naukowe. Na froncie walczyli m. in. wioślarz i hokeista AZS Warszawa – Henryk Niezabitowski, który był olimpijczykiem z Amsterdamu 1928 i jego kolega z sekcji wioślarskiej – Marian Wodziański, który również startował na igrzyskach w Amsterdamie. Ten drugi, po przegranej obronie Warszawy w 1939 roku przedostał się do Francji. Później dotarł do Finlandii, gdzie walczył w wojnie radziecko-fińskiej.

Bohaterem Grecji i Polski został Jerzy Iwanow-Szajnowicz – były zawodnik sekcji piłki wodnej AZS Warszawa i reprezentacji Polski. Tuż przed wybuchem wojny był jeszcze ze swoją drużyną na obozie przygotowawczym w Budapeszcie, ale wojna zastała go już w Salonikach. Przedostał się do Palestyny i wstąpił do Brygady Strzelców Karpackich, ale po niespełna dwóch miesiącach został brytyjskim agentem. Odesłano go znów do Grecji by tam prowadził działania dywersyjne. Wszystkich jego brawurowe akcje trudno wymienić. Dwa razy uciekał z rąk gestapo. Schwytany rozstrzelany został 4 stycznia 1943 roku.

W sporcie często mówi się o „bronieniu złota”, ale mistrzyni olimpijska z 1928 roku i legenda AZS – Halina Konopacka już na początku wojny musiała brać udział wyjątkowej akcji z cennym kruszcem w roli głównej. Prowadząc ostatnią ciężarówkę brała udział w ewakuacji rezerw polskiego złota do Rumunii. Towarzyszyła swojemu mężowi pułkownikowi Ignacemu Matuszewskiemu, który był jednym z pomysłodawców akcji. Kolumna wyruszyła 7 września 1939 roku. Niestety podczas misji zaginał jej pierwszy złoty medal olimpijski zdobyty dla Polski. Ale transport dotarł do premiera rządu emigracyjnego gen. Władysława Sikorskiego.

Według ustaleń w latach 1939-1945 zginęło 241 osób związanych z Akademickim Związkiem Sportowym. To mogą być tylko przybliżone liczby. Historyk Robert Gawkowski ustalił, że w czasie wojny zginęło nie 105-u, a 111 sportowców, którzy reprezentowali barwy AZS Warszawa.

Wojna przyniosła AZS nie tylko olbrzymie straty w ludziach, emigrację, choroby, ale także straty w infrastrukturze. W wyniku działań zniszczone zostały m.in. wszystkie przystanie na Wiśle. W konspiracyjnej Warszawie nie ginął jednak sportowy duch. Na prowizorycznych boiskach chętnie uprawiono siatkówkę, piłkę nożną czy koszykówkę.

190 dni temu losy świata ponownie zostały zmienione. Po okresie pandemii wszyscy liczyliśmy na chwilę odpoczynku, a zamiast tego zostaliśmy świadkami kolejnego krwawego konfliktu i napaści na Ukrainę. Nie mogliśmy biernie patrzeć na dochodzące relacje i każdy na swój sposób angażował się w działania pomocowe na rzecz uchodźców, którzy znaleźli schronie w Polsce.

Tekst/foto: Robert Zakrzewski

źródła: Wirtualne Muzeum AZS, Sportowcy dla Niepodległej

Od dwóch lat Półmaraton Lasy nad Utratą ma jednego zwycięzcę. Tomasz Mikulski z Kampinosu wraca ponownie na teren Gminy Michałowice i nie chce stracić monopolu na wygrywanie. Lekko jednak nie będzie, a największą przeszkodą może być wyzwanie jakie sobie postawił.

26-letniemu biegaczowi dobrze startuje się w Michałowicach co pokazują wyniki. W 2020 roku wygrywając tam półmaraton uzyskał rezultat 1:15:24. Był to wynik niewiele słabszy od jego rekordu życiowego uzyskanego w biegu ulicznym (1:11:18 -red)! Nad drugim zawodnikiem na mecie miał wtedy blisko 5 minut przewagi. W ubiegłym roku na zmienionej trasie również był pierwszy, z czasem 1:21:45.

– Najbardziej w pamięci utkwił mi bieg z 2020 roku. Byłem wtedy świeżo po obozie w Wiśle i chyba byłem w swojej życiowej formie. Przynajmniej tak mi się wydaje, bo nabiegałem wtedy dobry wynik ze średnim tempem 3:36 min./km. Czułem jeszcze duże rezerwy dlatego z tego wyniku jestem najbardziej zadowolony. Może gdyby nie bezpieczna przewaga, to czas byłby jeszcze lepszy – wspomina Tomasz Mikulski.

Wyśrubować tamten rezultat może być w tym roku jednak trudno, bo Tomasz wystartuje w Michałowicach zaledwie tydzień po etapowym wyzwaniu składającym się z dziewięciu biegów liczących od 1 km po 61 km. Wszystko to zaledwie w trzy dni. Czy uda mu się wystarczająco zregenerować? I czy rywale wykorzystają jego zmęczenie.

– W tym roku na pewno nie będę w pełni wypoczęty ponieważ planuje wystartować w Iron Run podczas Festiwalu Biegowego. Od kilku lat ten start chodził mi po głowie i stwierdziłem, że to ta chwila. Chcę po prostu zaliczyć tamten bieg, ale nie planuje raczej większej przygody w wyzwaniach tego typu. Chciałbym jeszcze się ścigać na innych dystansach – wyjaśnia.

Być może to miejsce zamieszkania w otulinie Kampinowskiego Parku Narodowego, a może coś jeszcze innego sprawiły, że kameralne biegi rozgrywane często po leśnych duktach są bliskie Tomaszowi i chętnie bierze w nich udział. Tak jest i w tym przypadku.

– Na takich imprezach jest całkowicie inna atmosfera. W masowych biegach jest tak, że przyjeżdżasz biegniesz i w sumie musisz uciekać do domu. Tutaj jest raczej atmosfera piknikowa. Trasa w Michałowicach bardzo mi się podoba, bo z jednej strony biegamy w lesie, a z drugiej strony jest to naprawdę szybka trasa. Moim zdaniem, jeśli ktoś nie zna trasy i biegnie tutaj pierwszy raz musi zwrócić uwagę na buty. Jest to bieg po lesie, ale moim zdaniem najlepszym rozwiązaniem będą buty treningowe na asfalt – radzi Tomasz Mikulski.

4. Półmaraton Lasy nad Utratą odbędzie się 17 września. Start i meta znajdować będą się nad zalewem w Komorowie. Zapisy drogą internetową trwają do 15 września. Opłata za udział w biegu indywidualnym wynosi 50 zł, opłata za udział w biegu sztafetowym to 200 zł za ekipę. Natomiast opłata za udział w biegach dzieci to 15 zł.

Organizatorami wydarzenia jest Gmina Michałowice, AZS Warszawa i Komandor Radosław Chlebicki.

Tekst: Robert Zakrzewski
Foto: Lasy nad Utratą

Chociaż stan wody w najdłuższej polskiej rzece w sierpniu zwykle opada, to zainteresowanie programem „Aktywnie nad Wisłą” od lat rośnie. W ramach projektu AZS Warszawa proponuje w bród zajęć promujących aktywność nad wodą i kontakt z przyrodą. Udział jest bezpłatny. Zajęcia współfinansowane są ze środków m.st. Warszawy.

Osoby początkujące jak i średnio zaawansowane znajdują tu coś dla siebie. Pod okiem wykwalifikowanych instruktorów będzie można nauczyć się podstaw pływania na desce SUP i wioślarstwa, ale też poprawić posiadane już umiejętności. Chętnych nie powinno zabraknąć biorąc pod uwagę ostatnie medale polskich wioślarzy i kajakarzy podczas Mistrzostw Europy.

Zajęcia z wioślarstwa odbywać będą się na terenie klubów KS Spójnia (ul. Modlińska 16) i MOS 2 (ul. Wał Miedzeszyński 397). W zależności od grupy i lokalizacji spotkania prowadzone będą w poniedziałek – środę, wtorek-czwartek, poniedziałek-czwartek lub wtorek-piątek. Większość treningów prowadzona będzie po południu, ale jest też propozycja dla osób, które lubią zmęczyć się przed pracą czy szkołą. Nauka z pływania na deskach SUP odbywać będzie się w soboty na Kanale Żerańskim. Treningi ruszają już 27 sierpnia i potrwają do końca września.

Liczba zajęć składa się z 8 kursów, a grupy maksymalnie liczyć mogą 8 osób. Jedno spotkanie trwać będzie około 1,5 godziny. Uczestnicy będą mogli sprawdzić swoje umiejętności w ogniu sportowej walki. Już 1 października odbędą się Amatorskie Mistrzostwa Warszawy w wioślarstwie, których ukoronowaniem będą regaty ósemek Uniwersytetu Warszawskiego i Politechniki Warszawskiej. Dla osób chcących pływać na deskach SUP to ostatnia szansa do nauki, bo już 10 września rusza Akademicki Puchar Polski AZS w Wilkasach. Zgłoszenia do niego trwają.

Żeby wziąć udział w zajęciach „Aktywnie nad Wisłą” wystarczy wypełnić formularz: https://azs.waw.pl/aktywnie-nad-wisla/

Program:

KS Spójnia (wioślarstwo) – początkujący – 29.08-25.09 – poniedziałek, środa – 18:00-19:30
KS Spójnia (wioślarstwo) – początkujący – 29.08-25.09 – wtorek, czwartek – 18:00-19:30
KS Spójnia (wioślarstwo) – średnio zaawansowany – 29.08-25.09 – wtorek, czwartek – 06:45-08:00
MOS 2 (wioślarstwo) -29.08-25.09 – początkujący – poniedziałek, czwartek – 18:30- 20:00
MOS 2 (wioślarstwo) – 29.08-25.09 – początkujący – wtorek, piątek – 18:30- 20:00
KS Spójnia (SUP) – 27.08-17.09 – sobota – 10:00-11:30/11:30-13:00

Na liście dyscyplin debiutujących w programie Pucharu AZS, obok inline alpine, znalazł się w tym roku też SUP. Czy „wiosłowanie na stojąco” wykorzysta swoją szansę i awansuje kiedyś do programu Akademickich Mistrzostw Polski? Pierwsza okazja, żeby się o tym przekonać już 10 września w Wilkasach nad jeziorem Niegocin. Zgłoszenia trwają.

Paddleboarding lub potocznie mówiąc SUP (Stand Up Paddle -red) zalicza się obecnie do najmodniejszych sportów wodnych i najchętniej uprawianych. Dyscyplina narodziła się na Hawajach na początku lat 60-tych ubiegłego wieku, a zawdzięczamy ją tamtejszym surferom.

Obecnie deski SUP znajdują się na prawdziwej fali popularności. Oprócz wymiaru rekreacyjnego rozgrywane są też imprezy rangi Otwartych Mistrzostw Polski czy Pucharu Polski. Była też propozycja by włączyć dyscyplinę do programu Igrzysk Olimpijskich w Paryżu w 2024 roku, jednak to nie udało się. Nic jednak straconego, bo każdy student i nie tylko o swój medal powalczyć będzie mógł w Wilkasach.

Pływanie na SUP-ie uznawane jest za proste w opanowaniu podstaw. Ale jak w większości przypadków trudniej już staje się osiągnąć poziom mistrzowski. Na dobry początek wystarczy deska, wiosło, kamizelka asekuracyjna i odpowiedni akwen. Uczestnicy obozu AZS Student Camp w Wilkasach będą mogli zapisać się na zajęcia z instruktorem i później sprawdzić w zawodach o Puchar AZS.

– Jest to wydarzenia w którym udział wziąć może udział każdy i odbywa się pod koniec studenckiego obozu do którego jeszcze można dołączyć. Przez pięć dni uczestników szkolił będzie instruktor i następnie ich wysiłek będzie zwieńczony w Akademickim Pucharze Polski. Dla jednych to będę pewnie pierwsze kroki na desce, a inni mogą podszkolić w tym czasie swoje umiejętności. Co do samych desek to nie mamy ograniczeń. Można wystartować na swojej, a można będzie też wynająć ją na miejscu – opowiada Artur Słomka z AZS Warszawa

W programie Pucharu AZS znajdą się trzy konkurencje: sprint, wyścig techniczny i wyścig długodystansowy. Uczestnicy ruszać będą ze „startu lotnego”. Start i meta znajdować będzie na terenie portu Centrum Sportu Akademickiego AZS Wilkasy położonego nad malowniczym jeziorem Niegocin. Wszystkie konkurencje zapowiadają się bardzo ciekawie.

– Sprint będzie rozgrywany systemem pucharowym, więc szykuje się dobre widowisko. Zasady są tu proste: krótszy dystans, szybka rywalizacja i słabszy odpada. Na dłuższym dystansie planujemy opłynięcie wyspy znajdującej się poza rejonem portu w Wilkasach. Natomiast w konkurencji technicznej na wodzie ustawione będą bojki, które trzeba będzie odpowiednio opłynąć – wyjaśnia Artur Słomka..

Opłata startowa wynosi 40 zł i zgłaszać można się drogą internetową . Na uczestników czeka klasyfikacja open oraz klasyfikacja akademicka (posiadający status studenta, uczestnik studiów doktoranckich, etatowy pracownik uczelni -red). Organizatorzy liczą, że frekwencja dopisze. Udział w imprezie mogą wziąć osoby, które ukończyły 18 rok życia.

Organizatorem wydarzenia jest AZS Warszawa. Partnerem Pucharu AZS w SUP jest Ministerstwo Sportu i Turystyki oraz AZS Wilkasy.

Strona: https://azs.waw.pl/pucharsup/

Robert Zakrzewski
foto: archiwum

Program zawodów:

10:00 – Biuro zawodów, weryfikacja, potwierdzenie udziału, odbiór numerów startowych 10:30 – Odprawa techniczna przed wyścigiem
10:45 – Start wyścigu technicznego
11:30 – Odprawa techniczna przed wyścigiem
11:45 – Start wyścigu sprinterskiego
12:30 – Odprawa techniczna przed wyścigiem długodystansowym
12:45 – Start wyścigu długodystansowego
13:45 – Podsumowanie zawodów, dekoracje zwycięzców w obydwu kategoriach

Niedzielny wieczór na Stadionie Olimpijskim w Monachium był niezwykle pracowity dla zawodniczki AZS AWF Warszawa. Pia Skrzyszowska ostatniego dnia lekkoatletycznych Mistrzostw Europy wywalczyła złoto na 100 m ppł, a po niecałych 37 minutach zdobyła jeszcze srebro w sztafecie 4×100 m.

Wychowanka warszawskiej Skry w ciągu dwóch i pół godziny na bieżni stawała aż trzy razy. O 19:10 walczyła w eliminacjach, przez które przeszła piorunem. Wygrała swoją serię (12.66) i wyprzedzając Węgierkę Luce Kozak (12.69). W finale rozgrywanym o godzinie 20:45 kolejność była identyczna. Pierwsza na mecie zameldowała się Pia Skrzyszowska zdobywając tytuł mistrzyni Europy i podkręcając jeszcze tempo (12.53). Węgierka była druga z czasem 12.69.

– Bieg półfinałowy był taki bezpieczny, a w finale ruszyłam jak z procy i czułam, że idę . Chciałam to utrzymać i wygrałam. Bardzo się cieszę – opowiadała na gorąco reporterowi TVP Sport Pia Skrzyszowska.

W 2021 roku Pia Skrzyszowska została Mistrzynią Europy do lat 23, a teraz została najlepszą seniorką Starego Kontynentu w biegu na 100 m przez płotki. Co więcej przerwała też trwającą 40 lat passę. Poprzedni złoty medal mistrzostw Europy dla Polski wywalczyła w tej konkurencji Lucyna Langer w 1982 roku. Jak wyliczyli statystycy Warszawianka została też najmłodszą mistrzynią Europy w historii w tej konkurencji. W dniu biegu miała 21 lat, 4 miesiące i 1 dzień.

Zawodniczka AZS AWF Warszawa swoim biegiem zdobyła trzeci złoty medal dla polskiej reprezentacji podczas mistrzostw Europy w Monachium. Niespełna 40 minut później miała walczyć o kolejny krążek. Tym razem z koleżankami: Anną Kiełbasińską, Mariką Popowicz – Drapałą i Ewą Swobodą w sztafecie 4×100 m w ostatniej konkurencji imprezy. Polski sztab zagrał o wszystko, bo panie nie biegały w tradycyjnym składzie znanym choćby z eliminacji. Postawiono na najszybsze sprinterki w arsenale.

Biegnąca już na pierwszej zmianie Pia Skrzyszowska szybko przekazała pałeczkę byłej zawodniczce AZS AWF Warszawa – Annie Kiełbasińskiej, która pognała i zmieniła się z doświadczoną Mariką Popowicz-Drapałą, a wszystko wykończyła ekspresem Ewa Swoboda. Efekt? Srebrny medal i nowy rekord kraju z wynikiem 42.61! Szybsze okazały się tylko Niemki (42.34).

– Nie trzymałam pałeczki sztafetowej od igrzysk olimpijskich w Tokio i wiedziałam, że to będzie wyzwanie. Dzisiaj oficjalnie dowiedziałam się, że biegnę w sztafecie – mówiła z uśmiechem przed kamerą TVP Sport.

W klasyfikacji medalowej lekkoatletycznych mistrzostw Europy Polska zajęła 6. miejsce z dorobkiem 14 medali w tym 3 złotych, 6 srebrnych i 5 brązowych. Zwyciężyli Niemcy (7-7-2) przed Brytyjczykami (6-6-8) i Hiszpanią (4-3-3).

Robert Zakrzewski
Foto: Paweł Skraba

Zapraszamy na Rodzinne Mistrzostwa Europy, czyli połączenie wspólnego oglądania zmagań zawodników w lekkoatletycznych mistrzostwach Europy z zabawą oraz rywalizacją sportową w wybranych konkurencjach, które odbędą się w niedzielę 21 sierpnia (g. 12) na stadionie AWF Warszawa. 

Zabierz całą rodzinę i weź udział w bezpłatnych zawodach dla dzieci, młodzieży i dorosłych na lekkoatletycznym stadionie AWF Warszawa.

Planowane są następujące konkurencje w kategoriach wiekowych od dzieci młodszych do mastersa: Bieg indywidualny: 60 m., 300 m., 600 m., 1000 m, sztafeta mieszana 4 x 100 m.  Na każdego uczestnika będzie czekać dyplom i poczęstunek, a dla zwycięzców medale oraz puchary.

W Hali Gier AWF Warszawa każdy prawdziwy kibic będzie mógł wygodnie oglądać relacje z mistrzostw Europy w Monachium na dużym ekranie. Będzie również strefa dla najmłodszych z atrakcjami w postaci: malowania buziek, puszczania mega baniek mydlanych, plecenia wianków, czy skakania na dmuchańcach.

Animatorzy zadbają, aby każde dziecko znalazło coś dla siebie. Zajęcia sportowe z trenerami, animacje czy po prostu odpoczynek na trawie. To i wiele więcej będzie czekało na każdego młodego sportowca.

Polski Związek Lekkiej Atletyki przygotuje efektowną strefę aktywności sportowych, w której w skład będą wchodziły stacje lekkoatletyczne. Pod okiem profesjonalnych trenerów każdy uczestnik będzie mógł spróbować swoich sił w takich konkurencjach jak: pchnięcie kulą, bieg płotkarski na dystansie 20 m, skok w dal z miejsca, skok wzwyż, rzut Vortexem do celu.

Zgłoszenia będą przyjmowane na miejscu w Hali Gier oraz można się zarejestrować na stronie: https://starter.pzla.pl/?Lp=20

materiał prasowy