Bez kategorii
nsw-5g3e3zpjeuz9o1ij0b6mi1dj4lfmg2b1hisyh3g2lqzqe-k3efbz4s9bh4z205w-rbkfx3qeuapqrfuljj28fg6d6sa5p1lhmdw5fylqx4j30b4hs57-tykgqhz9koa5
-1
archive,paged,category,category-bez-kategorii,category-1,paged-27,category-paged-27,bridge-core-3.1.8,tribe-no-js,qode-page-transition-enabled,ajax_fade,page_not_loaded,,hide_top_bar_on_mobile_header,qode-theme-ver-30.5,qode-theme-bridge,disabled_footer_bottom,qode_header_in_grid,wpb-js-composer js-comp-ver-7.6,vc_non_responsive,elementor-default,elementor-kit-22119

Bez kategorii

Na lato lub na lata – każdy ma swoją motywację, żeby dbać o formę. Pomóc w o odkryciu nowych sportowych pasji i rozwijaniu starych zainteresowań pomóc ma program Aktywny Warszawiak. Udział w zajęciach jest darmowy.

Jedenaście zajęć odbywających się na terenie czterech dzielnic jest dostępnych dla każdego bez względu na wiek czy też prezentowany poziom. Pod okiem doświadczonych instruktorów i trenerów szybciej poczynimy postępy. Zajęcia odbywają się w godzinach popołudniowych, co powinno ułatwić pogodzenie treningów z codziennymi obowiązkami. Szybko też sport stanie częścią naszej codzienności i poprawi jakość życia.

Wybór jest szeroki i obejmuje zajęcia od pilatesu przez karate aż po pływanie. Dużym zainteresowaniem cieszy się też Inline Alpine będące połączeniem jazdy na rolkach i narciarstwa alpejskiego. Poświąteczne kalorie spalić można podczas fitnessu i to w kilku odmianach. To właśnie treningi przy dźwiękach rytmicznej muzyki dominują na planie zajęć.

Nie trzeba oczywiście wybierać tylko jednej z tych aktywności, ale można próbować różnych form spędzania czasu na sportowo. Treningi potrwają do końca czerwca, ale powrócą jeszcze jesienią. W większości zgłoszenia prowadzone są na miejscu u osób kierujących zajęciami.

Program Aktywny Warszawiak współfinansowany jest przez m.st Warszawa.

Harmonogram:

Pilates – Sala SM “Na Skraju” przy ul. Nugat 4, grupa 15 osób, poniedziałki (godz. 18-19)
Tai-chi – Sala SM “Na Skraju” przy ul. Nugat 4, grupa 15 osób, wtorki (godz.19-20)
Fitness Walking – Obiekty Sportowe SGGW, grupa 30 osób, środy (godz. 16-17)
Fitness: Obiekty Sportowe SGGW ul. Jana Ciszewskiego 10, grupa 30 osób, poniedziałki (20:30-21:30)
Fitness: Obiekty Sportowe SGGW ul. Jana Ciszewskiego 10, grupa 30 osób, środy (godz. 20-21)
Karate Doshinkan -LO im. Chałubińskiego ul. Narbutta 31, grupa 30 osób, wtorki (godz. 18:30-20)
Dance fitness – CSR WUM ul. Trojdena 2c, 25 osób, wtorki (godz. 20-21)(godz. 21-22)
Fitness -CSR WUM ul. Trojdena 2c, 25 osób, środy (godz. 18-19) (godz. 19-20)
Inline Alpine – Stadion Narodowy Brama 11, poniedziałki (godz. 19-20)
Inline Alpine – Stadion Narodowy Brama 11, środy (godz. 19-20)
Pływanie – CSR WUM, grupa 8 osób, środy (godz. 20-21) – zapisy mailowe piotr.żebrowski@azs.waw.pl

Z roku na rok zwiększa się liczba drużyn chcących stanąć w szranki i celować w małe bramki. Już po raz trzeci z rzędu w Warszawie rozegrane zostaną Akademickie Mistrzostwa Polski w unihokeju. Frekwencja więcej niż dopisała, bo na liście zgłoszonych drużyn widnieje aż trzydzieści uczelni.

Pewnym systemem ósemkowym przybywa szkół wyższych, które chcą dać lekcje rywalom w dyscyplinie przypominającej nieco hokeja na lodzie. Jeszcze w 2020 roku, gdy w formie pokazowej unihokej włączony została do kalendarza Akademickich Mistrzostw Polski, to udział wzięło 14 uczelni. Rok później do Warszawy przybyły już 22 zespoły, a teraz gdy rywalizacja na dobre zagościł w kalendarzu zawodów spodziewać można się 30 drużyn. Na taką frekwencję liczono już od dwóch lat.

– Przeglądałem swoją wypowiedź odnośnie pierwszych AMP-ów i tam powiedziałem, że gdyby nie sytuacja z COVID, to startowały by 30 ekipy. Teraz moim zdaniem wracamy do normalności. Ten wzrost pewnie zacznie kiedyś zwalniać i dotkniemy jakiegoś sufitu, ale teraz trzeba się cieszyć. Startują uczelnie niemal ze wszystkich województw. Widać, że unihokej nie jest już tylko sportem szkolnym, ale coraz częściej jest wybierany jako forma aktywności na studiach i podchodzi się do niego poważnie – powiedział Maciej Konieczka, sędzia unihokeja, który od lat jest zaangażowany w promocję tej dyscypliny na poziomie akademickim.

Główną areną zmagań będą obiekty Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie. W piątek, czyli drugiego dnia rywalizacji część spotkań zawita na obiekty Warszawskiego Uniwersytetu-Medycznego. Będzie to kulminacyjny fazy meczów grupowej i gra toczyć będzie się na trzech boiskach.

– Bardzo nas cieszy duża liczba zgłoszonych drużyn, bo widać że ten sport ma spory potencjał. Zawsze chcemy robić zawody dla jak największej liczby uczestników i żeby mogli rywalizować w dobrych warunkach. Spodziewamy się dużych sportowych emocji i pasjonującej walki o medale. Żeby łatwiej było śledzić wydarzenia ostatniego dnia na obiektach SGGW przygotowane będzie jedno centralne boisko. Dzięki temu uwaga kibiców będzie skupiona na najważniejszych pojedynkach – dodał Piotr Żebrowski z AZS Warszawa, organizator zawodów.

Spotkania rozgrywane są w formule „SWISS” co oznacza, że na parkiecie przebywać musi trzech zawodników plus bramkarz. Przez cały czas na boisku musi znajdować się też jedna kobieta jako rozgrywająca i jeden mężczyzna jako rozgrywający. Mecze w fazie grupowej trwać będą 2×10 minut, a w półfinałach i finałach 2×15 minut.

Tytułu bronić będą zawodnicy i zawodniczki Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. Na podium ponownie stanąć będą chcieli też wicemistrzowie z Politechniki Rzeszowskiej i brązowi medaliści z Politechniki Gdańskiej. Niewykluczone jednak, że niespodziankę sprawić może któraś z uczelni której do tej pory nie widzieliśmy w finale.

Akademickie Mistrzostwa Polski w unihokeju odbędą się w dniach 21-24 kwietnia. Początek czwartkowych spotkań o godzinie 18 w hali SGGW. Na najlepszych czekają vouchery ufundowane przez firmę Polar.

Akademickie Mistrzostwa Polski są współfinansowane ze środków Ministerstwa Sportu i Turystyki, ich głównym sponsorem jest Grupa LOTOS S.A. Partnerami wydarzenia są m.st Warszawa, Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie, Warszawski Uniwersytet Medyczny oraz Tepmpish i MK Bowling Warszawa. Zawody wspiera sponsor strategiczny AZS – Grupa PZU S.A.

Autor: Robert Zakrzewski
Foto: Marcin Selerski

Rozgrywki:
Czwartek 21.04 (18-22) – faza grupowa
Piątek 22.04 (10-18:30) – faza grupowa
Sobota 23.04 (9:30 – 19) – faza pucharowa
Niedziela 24.04 (8-16:30) – faza pucharowa/finał

 

Nadszedł czas by zebrać owoce pracy na treningach i powalczyć o upragnione medale. Ruszyły zapisy do kolejnej edycji Biegu SGGW w Warszawie. Impreza odbędzie się już 15 maja.

Choć od poprzedniej edycji Biegu SGGW minęło niecałe pół roku, to czas spotkać się ponownie. Tak jak na wiosnę wracają ptaki do kraju, tak na tradycyjny wiosenny termin wrócił bieg rozgrywany na warszawskim Ursynowie. Teren „starego kampusu” jest idealnym miejscem, żeby przenieść się na łono na natury oraz wyłonić zwycięzców rywalizacji. Uczestnicy będą mieli szansę sprawdzić się na przełajowej trasie liczącej ok. 5 km. W programie znajdą się też biegi dla dzieci na dystansach od 200 m do 1 km w zależności od rocznika.

– Cieszymy się, że nasz bieg wraca na swój termin, bo jesienna data była nieco związana z ograniczeniami i brakiem możliwości organizowania zawodów. Wierzymy, że frekwencja i pogoda dopiszą, a uczestnicy liczne stawią się starcie. Nasz bieg jest dobrą odskocznią od walki od rekordów podczas biegów ulicznych i możliwością sprawdzenia się. Biegi przełajowe mają swój unikalny charakter i jeśli ktoś nie próbował to jest do tego okazja – powiedział Artur Słomka, organizator imprezy.

Ubiegłoroczny Bieg SGGW na głównym dystansie w zeszłym roku ukończyło 171 osób. Obsada była bardzo mocna, a zwycięzcami zostali maratończyk Dariusz Nożyński z czasem 17:27 i studentka SGGW – Aleksandra Płocińska z wynikiem 18:45. Nie tak dawno biegaczka brała udział też w Akademickich Mistrzostwach Świata rozgrywanych w Portugalii.

– Niestety w tej edycji mnie zabraknie ze względu na starty na bieżni. Samą imprezę wspominam jednak bardzo pozytywnie, bo trasa była super przygotowana, a bieg potraktowałam jako sprawdzenie formy przed mistrzostwami Polski. Wyszło bardzo dobrze, bo zajęłam 3. miejsce open. Biegi przełajowe są na pewno mniej popularne od biegów ulicznych. Jednak wydaje mi się, że z biegiem lat jest coraz więcej wydarzeń popularyzujących przełaje – mówiła Aleksandra Płocińska.

Zapisy trwają do 11 maja lub do wyczerpania miejsc. Limit uczestników w biegu głównym wynosi 400 osób, a w biegach dzieci 150. Wpisowe wynosi 30 zł za bieg główny i 20 zł za biegi towarzyszące. Na wszystkich uczestników czekają pamiątkowe medale.

W ramach rywalizacji rozegranie zostanie też trzeci rzut Akademickich Mistrzostw Warszawy i Mazowsza w biegach przełajowych. Organizatorzy przewidzieli również klasyfikacje dla najlepszych mieszkańców Ursynowa oraz dla Najlepszych studentów, pracowników i absolwentów SGGW.

Start biegu głównego nastąpi 15 maja o godzinie 13:30. Wcześniej rozegrane zostaną biegi dla dzieci. Biuro zawodów czynne będzie od godzinny 10 i znajdować będzie się na terenie starego kampusu Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie przy ul. Nowoursynowskiej 166.

Organizatorem wydarzenia jest AZS SGGW i AZS Warszawa. Partnerami wydarzenia jest Urząd Dzielnicy Ursynów, Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie, oraz Print Plus. Projekt współfinansowany jest przez m.st. Warszawa.

Autor: Robert Zakrzewski

Strona zawodów: http://azs.sggw.pl/biegsggw/

Harmonogram: 15 maja 2022 (niedziela)

10.00 – 11.30 – biuro zawodów, odbiór pakietów startowych biegi dzieci
10.00 – 13.00 – biuro zawodów, odbiór pakietów startowych bieg główny
12.00 – Start biegu dzieci z rocznika 2015 i młodszych (dystans ok. 200m)
12.15 – Start biegu dzieci z roczników 2010-2014 (dystans ok. 400m)
12.30 – Start biegu dzieci z roczników 2005-2009 (dystans ok. 1km)
13.00 – Dekoracja najlepszych w biegach dzieci
13.30 – Start biegu głównego na dystansie ok. 5 km (trasa o charakterze przełajowym)
14.15 – Dekoracja zwycięzców biegu głównego

To była wciągająca a zarazem pociągająca walka o medale. Podczas Akademickich Mistrzostw Polski w ergometrze wioślarskim nie zabrakło niespodzianek oraz rekordów życiowych. Największe powody do radości miał Piotr Kotyla z Uniwersytetu Rzeszowskiego, który jako jedyny obronił tytuł. 

W niedzielę na obiektach Wojskowej Akademii Technicznej, po dwóch latach przerwy,  ponownie „wiosłowano na sucho”. Do walki o medale przystąpiło blisko 610 uczestników z 57 uczelni. Cała impreza rozgrywana była w najlepszych możliwych warunkach, bo zawodnicy mogli korzystać z oddzielnej sali do rozgrzewki oraz sali głównej w której toczyła się rywalizacja. Ponownie można było poczuć atmosferę sportowego święta dzięki szczelnie wypełnionej trybunie. Ogłuszający doping koleżanek i kolegów potrafił dodać skrzydeł na ostatnich metrach.

W wadze lekkiej nie zabrakło niespodzianki. Wśród mężczyzn złoto wywalczył Dawid Wachowicz z WSG Bydgoszcz, który o 2 sekundy wyprzedził ubiegłorocznego triumfatora – Adriana Sadowskiego. Tym samym zawodnicy zamienili się miejscami w klasyfikacji porównując wyniki z zeszłym rokiem.  Natomiast pod nieobecność Katarzyny Wełny wśród kobiet zwyciężyła Katarzyna Kras z Uniwersytetu Gdańskiego.

– Jest to dla mnie totalna abstrakcja, bo nie spodziewałam się tego. Wiedziałam, że startują tu mocne dziewczyny które wiosłują, a ja jestem typową amatorką. Bardzo się cieszę, bo spełniło się moje marzenie. W przeszłości trenowałam siedmiobój, a ergometr zaczęłam uprawiać na pierwszym roku studiów. Moje pierwsze AMP-y były w 2019 roku właśnie tu na WAT  –  mówiła zadowolona Katarzyna Kras.

Chociaż w rywalizacji kobiet w wadze open wystartowały wszystkie trzy medalistki z ubiegłego roku, to pogodziła je Katarzyna Duda z Politechniki Gdańskiej. Inżynierka popisała się najlepszym wynikiem jaki padł w ostatnich kilku latach podczas Akademickich Mistrzostw Polski w tej kategorii – 3:19.2.

Fenomenalnym finisz zaprezentował też Piotr Kotyla z Uniwersytetu Rzeszowskiego, który nie pozwolił sobie odebrać najwyższego miejsca na podium. Chociaż przez większość dystansu prowadził Marek Kobosko z AGH Kraków, to na ostatnich 200 metrach Kotyla   wrzucił najwyższy bieg i zwyciężył z wynikiem 2:47.00.

– Trzymałem docelowe tempo i z trenerem miałem ustalony plan, żeby ostatnie 300 m przyspieszyć. Zamknąłem oczy i dałem z siebie maksa. Uważam, że kibice mieli co oglądać. Przyznam, że ja nie patrzyłem w którym miejscu są rywale tylko byłem skupiony na sobie. Tu startują już sami gladiatorzy i każdy z nich może uzyskać dobry wynik. Dlatego trzeba skupić się na sobie – ocenił na gorąco Piotr Kotyla.

Na obiekcie Warszawskiej Akademii Technicznej spotkać można było m.in. wicemistrzynię olimpijską z Tokio Marię Sajdak, która tym razem walczyła o medale jako trenerka AGH Kraków. Jak wspominała nie tak dawno brała udział w większości studenckich zawodów.

–  Akademickie Mistrzostwa Polski to bardzo pozytywne wydarzenie i czerpanie radości z wioślarstwa. Bardzo to doceniam, bo w wyczynowym sporcie trudno, żeby sprawiało to radość. Ja będąc studentem startowałam w AMP-ach, ale też na Igrzyskach Studentów Pierwszego Roku. To jest fantastyczna zabawa dla wyczynowców, ale rywalizacja z   innymi studentami nie jest łatwa, bo mają charakter i są zawzięci – powiedziała Maria Sajdak.

Na uczestników, którzy stanęli na podium w kategoriach lekkiej i open, czekały w nagrodę kurs motorowodny ufundowany przez firmę Born To Sail. W klasyfikacji generalnej drużynowej kobiet zwyciężył Uniwersytet Gdański. Natomiast wśród mężczyzn najlepszą uczelnią została Wyższa Szkoła Gospodarki w Bydgoszczy.

Akademickie Mistrzostwa Polski są współfinansowane ze środków Ministerstwa Sportu i Turystyki, ich głównym sponsorem jest Grupa LOTOS S.A. Partnerami są m.st Warszawa, Wojskowa Akademia Techniczna w Warszawie oraz Polski Związek Towarzystw Wioślarskich. Zawody wspiera sponsor strategiczny AZS – Grupa PZU S.A.

Autor: Robert Zakrzewski
Foto: Marcin Klimczak

Wyniki: 
Waga lekka kobiet
1 Kras Dominika (UG Gdańsk) 3:34.8
2 Pluta Marta (UG Gdańsk)  3:36.1
3 Wasela Paulina (PB Bydgoszcz)  3:37.1

Waga lekka mężczyzn
1 Wachowicz Dawid (WSG Bydgoszcz) 3:01.2
2 Sadowski Adrian (PG Gdańsk)  3:03.1
2 Byczek Jakub (AMo Szczecin) 3:03.1

Waga open – kobiet
1 Duda Katarzyna (PG Gdańsk) 3:19.2
2 Trawczyńska Monika (UG Gdańsk) 3:20.1
3 Kalita Julita (UMK Toruń) 3:20.9

Waga open – mężczyzn
1 Kotyla Piotr (URz Rzeszów)  2:47.0
2 Paczkowski Bartłomiej (URz Rzeszów) 2:49.4
2 Modrzyński Bartosz (WSG Bydgoszcz) 2:49.4

Generalna klasyfikacja drużynowa kobiet
1 Uniwersytet Gdański
2 Uniwersytet Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy
3 Akademia Górniczo – Hutnicza w Krakowie

Generalna klasyfikacja drużynowa mężczyzn
1 Wyższa Szkoła Gospodarki w Bydgoszczy
2 Politechnika Świętokrzyska w Kielcach
3 Akademia Górniczo – Hutnicza w Krakowie

Chociaż dla wielu była to kolejna runda eliminacyjna zawodów “Od Młodzika Olimpijczyka”, to dla nich był to etap szczególny. W imprezie wzięła udział grupa pływaków z Warszawskiego Klubu Sportowego Młodzieży Niesłyszącej przy Instytucie Głuchoniemych. Jak powiedziała ich trenerka, były to jedne z pierwszych zawodów w których jej podopieczni zmierzyli się z pełnosprawnymi pływakami.

W sobotę Park Wodny Warszawianka stał się piątym przystankiem prowadzącym do wielkiego finału zawodów Od Młodzika do Olimpijczyka. Pierwszy raz w tym sezonie uczestnicy rywalizowali na pływalni 50 metrowej. Dla większości uczestników był to pierwszy start na basenie olimpijskim po zimowej przerwie i szansa by się solidnie zmęczyć i powalczyć o rekordy. Łącznie w zawodach wzięło udział blisko 800 pływaczek i pływaków z 70 klubów, a cała impreza tradycyjnie rozgrywana była w dwóch blokach podzielonych na roczniki (2011-2013, 2008-2010).

Tym razem zawody miały też wymiar integracyjny, bo na liście startowej znalazło się 13 osób niesłyszących. Specjalnie dla nich ustawione zostały niewielkie lampy błyskowe po obu stronach pływalni. Potrzebne one były przy procedurze startowej i uzupełniały sygnał dźwiękowy. Dla reprezentantów Warszawskiego Klubu Sportowego Młodzieży Niesłyszącej sam występ był sporym przeżyciem.

– Na ogół startujemy tylko z osobami głuchymi i te zawody są pierwszym krokiem, żeby zacząć startować także z zawodnikami słyszącymi. To jest szansa, żeby się zintegrować, a dodatkowo jest to dla nas taki sprawdzian. Jest przy tym dużo emocji i dużo niewiadomych. Najważniejsze jednak, że dzieci chcą trenować – powiedziała Katarzyna Kuciej, trenerka w Instytucie Głuchoniemych.

W październiku ubiegłego roku w Gliwicach odbyły się 1. Mistrzostwa Świata osób niesłyszących na krótkim basenie. To właśnie medaliści tamtej imprezy jak np. Julia Chmielewska są największymi idolami niepełnosprawnych pływaków.

– Nasi zawodnicy przebywają wśród głuchych pływaków, więc wzorami są dla nich pływacy głusi. Małymi krokami wchodzimy jednak do “świata słyszących” i z czasem nasze gwiazdy pływackie też będą stawała się ich autorytetami – dodała nasza rozmówczyni.

Na pierwsze medale reprezentanci WKSMN muszą jeszcze poczekać, ale już zapowiedzieli udział w kolejnych zawodach z cyklu OMDO. W sobotę najlepiej wypadli pływacy UKS Fali Nieporęt z dorobkiem 13 medali w tym aż 9 złotych. O jeden krążek mniej wywalczyli zawodnicy i zawodniczki UKS G-8 Bielany Warszawa.

Kolejny etap zawodów Od Młodzika do Olimpijczyka rozegrany zostanie 14 maja na pływalni Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Będzie to ostatnia szansa, żeby zgłosić się do zawodów w tym sezonie. W finale, który odbędzie się 11 czerwca wezmą już udział tylko najlepsi pływaczki i pływacy wyłonieni na podstawie punktów Światowej Federacji Pływackiej.

Organizatorem akcji jest AZS Warszawa. Partnerami wydarzenia jest Ministerstwo Sportu i Turystyki, m.st Warszawa, Park Wodny Warszawianka, Warszawski Uniwersytet Medyczny, PZU, Dobra Drużyna PZU, TYR Polska oraz Print Plus.

Autor: Robert Zakrzewski
Foto: Marcin Klimczak

W sobotę na terenie Parku Wodnego Warszawianka w szranki staną uczestnicy piątego etapu zawodów „Od Młodzika do Olimpijczyka”. Na chwilę organizatorzy zmieniają basen, ale uczestnicy nie zmieniają swoich marzeń i celują w start na igrzyskach.

Podobno zmiana otoczenia to dobry ruch. Jeśli ktoś za bardzo przyzwyczaił się już do eliminacji rozgrywanych na pływalni Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, to z pewnością ucieszy go wiadomość o zmianie miejsca rozgrywania zawodów. Na WUM pływacy i pływaczki jeszcze w tym sezonie wrócą, ale tym razem startować będą na popularnej Warszawiance. Przez lata na tej pływalni odbywały się eliminacje i finały OMDO oraz kiełkowały młode talenty. Miejsce to od samego początku jest nierozłącznie związane z historią naszej imprezy.

Najbliższy etap eliminacyjny będzie też pierwszym rozgrywanym na pływalni 50-metrowej. Uczestnicy do dyspozycji będą mieli aż 10 torów. W zawodach weźmie udział ponad 800 uczestników z blisko 70 klubów z całego kraju Wśród zgłoszonych drużyn jest m.in Warszawski Klub Sportowy Młodzieży Niesłyszącej przy Instytucie Głuchoniemych. Będzie to ich pierwszy start w historii OMDO i możliwość sprawdzenia się w integracyjnych zawodach.

– Dla większości uczestników to pewnie będą pierwsze zawody na długim basenie w tym sezonie. Trwają przygotowania do letnich mistrzostw Polski, więc spodziewać można fajnego pływania, bo nawet młodsze roczniki to trenują już od września. Pierwszy raz na zawodach będziemy mieli grupę pływaków niesłyszących i dlatego przygotowujemy lampy błyskowe, które będą stały po obu stronach pływalni. To ułatwia im moment startu. – opowiada Piotr Żebrowski z AZS Warszawa, organizator zawodów.

Zawody tradycyjnie przeprowadzone będą w dwóch blokach z podziałem na roczniki (2011-2013, 2008-2010). W programie znajdą się takie konkurencje jak 50 m i 100 stylem dowolnym, klasycznym, grzbietowym, motylkowym czy zmiennym. Na najlepszych czekają medale i dyplomy. Nikt nie odejdzie z pustymi rękami, bo dla wszystkich przewidziano pamiątkowy ręcznik.

Uroczyste otwarcie zawodów w sobotę 9 kwietnia o godzinie 9, a chwilę później początek pierwszego bloku. Poczynania młodych pływaczek i pływaków śledzić będzie można podczas transmisji internetowej. Wielki finał akcji odbędzie się 11 czerwca.

Organizatorem akcji jest AZS Warszawa. Partnerami wydarzenia jest Ministerstwo Sportu i Turystyki, m.st Warszawa, Park Wodny Warszawianka, Warszawski Uniwersytet Medyczny, PZU, Dobra Drużyna PZU, TYR Polska oraz Print Plus.

Autor: Robert Zakrzewski
Foto: Marcin Klimczak

Strona zawodów: https://omdo.pl/

Z każdym dniem rosyjskiej agresji na Ukrainę przybywa osób potrzebujących pomocy. Wsparcia potrzebują ci którzy zostali w kraju ogarniętym wojną, ale i ci którzy już znaleźli schronie w Polsce. W związku tym gramy razem z AZS Lublin na polu humanitarnym.

Im dłużej trwa konflikt za naszą wschodnią granicą tym niestety bardziej przyzwyczajamy się do codziennych relacji z frontu i spada chęć niesienia pomocy. Już wcześniej twierdzono, że wsparcie ofiar i uchodźców będzie bardziej przypominało maraton, a nie sprint i chyba właśnie przyszła pierwsza zadyszka.

Dobrze wiedzą o tym koleżanki i koledzy z AZS Lublin, którzy w swoim mieście opiekują się dwoma punktami wydawania żywności. Od 8 marca do początku kwietnia rozdali blisko 10 tysięcy paczek. Były dni gdy wydawano ich blisko 500 dziennie, a czasami mniej, bo dary pobierane z punktów PCK w pierwszej kolejności trafiają na Ukrainę. Trudno się temu dziwić, ale warto pamiętać o całych rodzinach, które znalazły już schronienie w Polsce.

– Trzy razy w tygodniu jeździmy do PCK, pakujemy dary do busa, a później rozdzielamy je między dwa punkty. Tam są osoby z Ukrainy, które pomagają pakować paczki i wszystko rozdysponowują. Przychodzą do nas ukraińskie rodziny, które zatrzymały się w Lublinie i okolicach. Punkty wyznaczyło miasto, a my jako AZS Lublin zajmujemy się logistyką. Widać, że pomoc jest coraz mniejsza, bo w poniedziałek nie jechaliśmy po dary, bo nie było czego wydawać. Jak są dary, to pierwszą potrzebą jest wyjazd na Ukrainę – mówi Marcin Kotowoda, sekretarz Organizacji Środowiskowej AZS Województwa Lubelskiego.

Wciąż nie brakuje osób, które niosą wsparcie ale często pomoc rozmywa się w masie istniejących już zbiórek i inicjatyw. Z tego względu AZS Warszawa postanowił wspomóc w działaniach kolegów i koleżanki z Lublina. Od początku działają oni na pierwszej linii pomagając na granicy, ale też organizując m.in. Lubelską Sztafetę Pokoju podczas której zbierali środki na pomoc Ukrainie.

– Historia naszych działań z AZS Lublin zaczęła się w obszarze sportu akademickiego. Teraz chcemy im pomóc, bo jest to jedno z pierwszych miast do którego trafiają uchodźcy z Ukrainy. Tamtejszy AZS odbiera dary z PCK, które w większości trafiają na Ukrainę i dla osób będących w Lublinie zostaje niewielka ilość. Dlatego postanowiliśmy ich wesprzeć i szukać partnerów, którzy zabezpieczą dostawy wyżywienia i produktów pierwszej potrzeby. Chcemy zagwarantować ciągłość, a nie żeby to było jedna akcja – opowiada Rafał Jachimiak, wiceprezes AZS Warszawa.

Swoją cegiełkę dołożyć może każdy z osobna, lub razem ze swoim klubem uczelnianym i sekcją. Wystarczy przynieść do biura AZS Warszawa paczkę, która trafi do Lublina. Warto dary przynieść w kartonowym pudełku i opisać.Co jest potrzebne?

– Zbieramy głównie żywność długoterminową. Zwykle otrzymujemy makaron i ryż, a okazuje się że bardzo szybko rozchodzi się kasza i jej zawsze brakuje. Dużo jest też przetworów warzywnych i brakuje tych mięsnych. Przydaje się też cukier, szampony, żele do mycia, proszki do prania, ale też pieluszki i podpaski – wylicza Marcin Kotowoda.

Pierwsze efekty współpracy wkrótce dotrą do Lublina. Dzięki darowiźnie przekazanej przez firmę Procter & Gamble do potrzebujących trafić mają produkty marek Pampers, Tampax, Always, Gilette, Aussie, Vizir i Oral B o łącznej wartości 52 412,84 zł. W transporcie darów z Sochaczewa do Lublina pomagają nam Dariusz i Łukasz Kulesza – firma Reklawiz.

Również podczas Akademickich Mistrzostw Polski w ergometrze wioślarskim będą zbierane środki finansowe na rzecz wspomnianych punktów wydawania żywności.

Autor: Robert Zakrzewski
Foto: AZS Lublin

Lista potrzebnych produktów:
– kasza / makaron/ ryż
– konserwy
– herbata/ kawa
– dania instant

 

Jak się nieoficjalnie udało nam ustalić trójbój rektorski znaleźć ma się w programie Letniej Uniwersjady w 2029 roku. O tej sensacyjnej informacji poinformowali nas przedstawiciele federacji World Associations of the Rector’s Tri-fight, która zrzesza rektorów specjalizujących się w tej dyscyplinie.

Choć nie jest jeszcze znany gospodarz największego studenckiego sportowego wydarzenia, to niemal pewne jest, że szanse medalowe Polaków rosną jak cytrynowa babka na święta. Trójbój rektorski posiada bogate tradycje w akademickim sporcie i od dekad stanowi główny punkt Varsoviady, czyli Igrzysk Studentów Pierwszego Roku. Wszystko wskazuje, że już niebawem emocjonować będą mogli się nim też kibice na całym świecie.

Światowe władze poszukują nowych dyscyplin, które przyciągnęłyby kibiców. Na igrzyska olimpijskie trafiła już deskorolka, wkrótce w blasku olimpijskiego znicza zobaczymy break dance, a być może i mikrofony ostrzą już raperzy na freestylowe pojedynki. W związku z tym konkurencja łącząca koszykówkę, piłkę nożną oraz strzelectwo laserowe może być szansą na przyciągnięcie nowych fanów Uniwersjady, ale też być okazją do poznania swoich profesorów. Decyzję musi jednak podjąć Światowa Federacja Sportu Akademickiego.

– Konkurencje łączące w sobie różne aktywności mają wielki potencjał i wystarczy tu spojrzeć na fenomen triathlonu. Obserwowaliśmy ostatnio trójbój rektorski w Warszawie i byliśmy pod wrażeniem emocji i zaciętej rywalizacji. Wystąpiliśmy już do odpowiednich organów, żeby włączyć konkurencję do programu Letniej Uniwersjady. Zdajemy sobie sprawę, że wymaga to kilku lat i pewnych zmian w regulaminie imprezy – mówił Jan Rzut-Strzał, rzecznik Światowej Federacji Trójboju Rektorskiego.

Nie są jeszcze znane zasady uzyskiwania kwalifikacji i maksymalna liczba zawodników, która będzie mogła reprezentować dany kraj. Przypomnijmy, że w 2021 roku zwycięzcą trójboju rektorskiego podczas Varsoviady został rektor Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego prof. dr hab. Michał Zasada i na dziś to on jest prawdopodobnym kandydatem do reprezentowania kraju.

Redakcja

 

———

W tekście większość informacji i cytat zostały zmyślone. Letnia Uniwersjada odbędzie się w 2029 roku i gospodarz nie jest jeszcze znany. Światowa Federacja Trójboju Rektorskiego jeszcze nie istnieje. W ubiegłym roku trójbój rektorski zwyciężył rektor SGGW – prof. dr hab. Michał Zasada.

Dla jednych było to potwierdzenie formy, a dla innych informacja o tym co jeszcze można poprawić. W podziemiach Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego wyłoniono zwycięzców Akademickich Mistrzostw Warszawy i Mazowsza w ergometrze wioślarskim. To już ostatnia prosta przed Akademickimi Mistrzostwami Polski w tej dyscyplinie.

W sobotni poranek na starcie stawili się czołowi studenci i studentki w klasyfikacji generalnej Akademickich Mistrzostw Warszawy. O prawo startu w finale rywalizowano podczas trzech rzutów rozgrywanych od końca listopada. Tradycyjnie uczestnicy mierzyli się z dystansem 1000 metrów, a do rozdania były komplety medali w wadze lekkiej i open. Dodatkowo podczas finału przeprowadzono też rywalizację osad 4×500 m. Jak przystało na finał emocji i walki do ostatniego pociągnięcia nie brakowało.

Zbyt gościnni nie okazali się reprezentanci Uniwersytetu Warszawskiego, którzy indywidualnie zgarnęli aż trzy z czterech złotych medali. Jedynie w wadze lekkiej Karolina Półchłopek z Wojskowej Akademii Technicznej zdołała nieco namieszać i o 0.5 sek. wyprzedziła Dominikę Srokosz z UW. Wśród mężczyzn w tej kategorii spokojnie wygrał Krzysztof Stawicki.

W kategorii open na pierwszym miejscu stanęli studenci największej polskiej uczelni. Najlepszą z pań została Dominika Kurczyna, która po początkowo zaciętym pojedynku wyprzedziła koleżankę z uczelni i ustanowiła rekord życiowy (3:37,7). Natomiast wśród mężczyzn wygrał Marcin Żołek, który jako jedyny w stawce złamał barierę 3 minut (2:59,9).

– Cieszę się, że wygrałam ale czas bym chciała jeszcze poprawić i myślę, że będzie do tego okazja podczas AMP-ów. Do głównego startu zostały już tylko dwa tygodnie, więc był to taki ostateczny sprawdzian formy. Na pewno każdy będzie chciał jeszcze urwać sekundę lub dwie z dzisiejszego czasu. Jest jeszcze chwila, żeby coś poprawić i nie ma mowy o odpuszczaniu. Teraz zmienia się rodzaj treningu i schodzimy nieco z objętości, ale trenujemy do końca – mówiła Dominika Kurczyna, która nie tylko reprezentuje barwy UW, ale jest też naszą koleżanką z AZS Warszawa.

– Wydaje mi się, że moja forma jest coraz lepsza i dzięki trenerowi zaliczyłem spory progres w ostatnich miesiącach. Dziś udało mi się pobić rekord życiowy, więc optymistycznie patrzę w przyszłość. To będą moje pierwsze AMP-y i dam tam z siebie wszystko. Chociaż przyznam się, że nie orientuje się co prezentują konkurenci – dodał Marcin Żołek, student pierwszego roku informatyki.

W rywalizacji osad zwyciężyła Politechnika Warszawska, która uzyskała wynik 1:28,3 i wyprzedzając WAT (1:33,0), oraz UW (1:36,0).

Akademickie Mistrzostwa Polski w ergometrze wioślarskim odbędą się w dniach 9-10 kwietnia na terenie Wojskowej Akademii Technicznej w Warszawie. Udział w wydarzeniu zapowiedziało blisko 650 osób z 59 uczelni.

Akademickie Mistrzostwa Warszawy i Mazowsza współfinansowane są ze środków Ministerstwa Sportu i Turystyki. Partnerem projektu jest m.st. Warszawa i Samorząd Województwa Mazowieckiego.

Autor: Robert Zakrzewski
Foto: Marcin Selerski

Ergometr wioślarski finał:

KL
1 Półchłopek Karolina (WAT Warszawa) 03:56,2
2 Srokosz Dominika (UW Warszawa) 03:56,7
3 Janiak Magdalena (SGH Warszawa) 04:01,9

ML
1 Stawicki Krzysztof (UW Warszawa) 03:22,9
2 Czeczotko Maksymilian (SGGW Warszawa) 03:28,4
3 Warzecha Marek (UW Warszawa) 03:28,6

KA
1 Kurczyna Dominika (UW Warszawa) 03:37,7
2 Krasuska Hanna (UW Warszawa) 03:42,4
3 Dobosz Dominika (SGGW Warszawa) 03:54,1

MA
1 Żołek Marcin (UW Warszawa) 2:59,9
2 Ponichtera Dawid (WAT Warszawa) 3:00,6
3 Bayaryn Anton (UW Warszawa) 3:04,6

 

 

Trwa wielkie odliczenie do godziny 9:00 w niedzielny poranek 27 kwietnia 2022 roku. Dokładnie wtedy na trasę Warszawskiego Półmaratonu Pokoju wyruszą pierwsi zawodnicy. Oczy AZSiaków będą skierowane przede wszystkim na naszego redaktora Roberta Piotra Zakrzewskiego.

21 km i 97 metrów po ulicach Warszawy będzie miał do pokonania każdy uczestnik, który zgłosił się do udziału w 16 edycji Warszawskiego Półmaratonu, tym razem pod nazwą Warszawski Półmaraton Pokoju. Organizatorzy nawiązują do historycznej nazwy Warszawskiego Maratonu – Maratonu Pokoju, który pod taką nazwą odbył się w 1979 roku. W tegorocznej edycji organizatorzy pragną, aby hasło POKÓJ wybrzmiało szczególnie mocno. Na tegorocznych koszulkach królować będą barwy Ukrainy, której wsparcie będą okazywać uczestnicy.

Wśród uczestników półmaratonu będzie nasz kolega z AZS Warszawa – Robert Piotr Zakrzewski, laureat „Zielonego Pióra AZS 2021”. W każdym innym przypadku to on pisałby tę zapowiedź, ale jest on obecnie pochłonięty przygotowaniami, które nie przebiegły bez przygód.

– Na ostatniej prostej przygotowań, tuż po obozie w polskiej części Tatr, złapała mnie choroba, ale m.in. dzięki ciepłym słowom kolegów i koleżanek z AZS Warszawa szybko wróciłem do zdrowia oraz treningów. Przeziębienie pokrzyżowało moje plany na wyśrubowany rekord życiowy na dystansie 21 097 metrów, ale mimo tego będę starał się uzyskać jak najlepszy rezultat. To moje trzecie podejście do startu w półmaratonie. Dwa razy nie udało stanąć na starcie, ale tym razem nie dam się przeciwnościom losu. – mówi sam Robert, dla którego będzie to najdłuższy dystans na jakim do tej pory startował.

Ekipa AZS Warszawa trzyma kciuki i ma nadzieję, że przed następnym biegiem będzie mogła na koniec artykułu wypisać partnerów technicznych, medialnych i strategicznych przygotowań do kolejnych biegów ulicznych w których będzie startował Robert.

*wszystkie cytaty zostały zmyślone, ale Robert vel. Pismak naprawdę biegnie już w niedzielę po ulicach Warszawy. My trzymamy kciuki, ale będziemy się na Roberta denerwować, gdy staniemy w korku w związku z zablokowanymi ulicami miasta.