Utrzymać spokój oraz zagrać najlepszy mecz
nsw-5g3e3zpjeuz9o1ij0b6mi1dj4lfmg2b1hisyh3g2lqzqe-k3efbz4s9bh4z205w-rbkfx3qeuapqrfuljj28fg6d6sa5p1lhmdw5fylqx4j30b4hs57-tykgqhz9koa5
17168
post-template-default,single,single-post,postid-17168,single-format-standard,bridge-core-2.5.9,tribe-no-js,qode-page-transition-enabled,ajax_fade,page_not_loaded,,qode-child-theme-ver-1.0.0,qode-theme-ver-24.4,qode-theme-bridge,qode_header_in_grid,wpb-js-composer js-comp-ver-6.4.2,vc_responsive

Utrzymać spokój oraz zagrać najlepszy mecz

Utrzymać spokój oraz zagrać najlepszy mecz

Były piękne bramki, mnóstwo walki i niespodzianki. W sobotę do gry o medale Akademickich Mistrzostw Warszawy i Mazowsza dołączyły piłkarki ręczne. Kolejne mecze w ramach pierwszej rundy rozegrane zostaną 22 stycznia.

W hali przy ul. Banacha wystąpiły cztery uczelnie, które w ciągu kilku godzin rozegrały cztery spotkania. W porównaniu z zeszłym rokiem frekwencja poprawiła się o jedną drużynę – SGGW. Tym razem nie wystarczyło wziąć już tylko udział w zawodach, żeby mieć pewny medal i lokalną sławę.

W pierwszym rozgrywanym spotkaniu zawodniczki Uniwersytetu Warszawskiego miały spore problemy ze wspomnianą Szkołą Główną Gospodarstwa Wiejskiego. Większe doświadczenie przemawiało za szczypiornistkami, które przy ul. Banacha czują się jak w domu, bo tam trenują i grają spotkania w 1 lidze.

Choć pierwsza połowa zakończyła się skromną przewagą UW (8:7), to druga odsłona należała już do zawodniczek w błękitnych strojach. Wynik meczu na 19:14 ustaliła Martyna Sawa. Na swój drugi mecz zawodniczki uniwerku musiały poczekać kilka godzin, co jednak nie wpłynęło negatywnie na ich formę. Wieczorem pokonały ambitnie grające zawodniczki SGH 22:18.

– Spotkanie z SGGW było naszym pierwszym meczem w tym roku i musiałyśmy przepchnąć „zator”. Ważne było, żeby utrzymać spokój, choć na początku on nam wcale nie pomagał. Na pewno ligowe doświadczenie ostatecznie pomogło, ale nie wszystkie zawodniczki występują w rozgrywkach. Nasza koleżanka Ewa przyjechała do nas specjalnie na jeden mecz i nie miała piłki w rękach o ostatnich AMP-ów – mówiła po meczu Martyna Sawa z Uniwersytetu Warszawskiego.

Sprawczyniami największej sensacji były zawodniczki Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, które znalazły sposób na Szkołę Główną Handlową. Tu faworytkami wydawały się „ekonomistki”, do których wróciła po studenckiej wymianie Joanna Wójcik występująca na co dzień w 1 lidze. Tym razem większą siłę stanowiła ambicja i kolektyw. Do przerwy utrzymywał się remis 10:10, ale po zmianie stron WUM prowadził szturm za szturmem i wygrał ostatecznie 24:17.

– Mam wrażenie, że to był nasz najlepszy mecz. Jesteśmy zaskoczone, ale też bardzo dumne. Cała sytuacja pandemiczna nie pozwala nam w pełni trenować, bo przed tym turniejem spotkałyśmy się pełną drużyną może trzy lub cztery razy. Sam udział w turnieju to okazja do treningu i spotkania się z innymi drużynami, ale też dobra zabawa. Żadna z nas nie gra obecnie w rozgrywkach ligowych. Trenowałyśmy w młodszych rocznikach i ta pasja została z nami – powiedziała szczęśliwa Joanna Rydzewska, studentka lekarstwa na WUM.

Zwycięskiej passy zawodniczkom Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego nie udało się podtrzymać w meczu ze Szkołą Główną Gospodarstwa Wiejskiego. Górą była uczelnia z Ursynowa, która wygrała 19:14.

W sobotę 22 stycznia spotkają się jeszcze drużyny SGH z SGGW i WUM z UW. W tabeli prowadzą zawodniczki Uniwersytetu Warszawskiego mając 3 punkty przewagi nad Warszawskim Uniwersytetem Medycznym i Szkołą Główną Gospodarstwa Wiejskiego. Runda rewanżowa odbędzie się wiosną.

Akademickie Mistrzostwa Warszawy i Mazowsza organizowane są przez AZS Warszawa. Projekt współfinansowany przez m.st Warszawa i Ministerstwo Sportu i Turystki.

Autor: Robert Zakrzewski
Foto: Marcin Selerski