Utrata zwycięstwa im nie groziła. Rewelacyjna 15-latka w biegu na 5 km
nsw-5g3e3zpjeuz9o1ij0b6mi1dj4lfmg2b1hisyh3g2lqzqe-k3efbz4s9bh4z205w-rbkfx3qeuapqrfuljj28fg6d6sa5p1lhmdw5fylqx4j30b4hs57-tykgqhz9koa5
16078
post-template-default,single,single-post,postid-16078,single-format-standard,bridge-core-2.5.9,tribe-no-js,qode-page-transition-enabled,ajax_fade,page_not_loaded,,qode-child-theme-ver-1.0.0,qode-theme-ver-24.4,qode-theme-bridge,qode_header_in_grid,wpb-js-composer js-comp-ver-6.4.2,vc_responsive

Utrata zwycięstwa im nie groziła. Rewelacyjna 15-latka w biegu na 5 km

Utrata zwycięstwa im nie groziła. Rewelacyjna 15-latka w biegu na 5 km

Choć Suchy Las suchym był tylko z nazwy, to uczestnicy III Półmaratonu Lasy nad Utratą bawili się kapitalnie. W imprezie wzięło udział łącznie 225 osób, a faworyci nie zawiedli.

W sobotę 18 września na terenie gminy Michałowice biegacze i biegaczki mogli sprawdzić się w dość wymagających warunkach. Poranne opady deszczu sprawiły, że miejscami dukty wypełniły się kałużami na które trzeba było uważać. Trasy biegu głównego i towarzyszącego na 5 km prowadziły po terenie Lasu Chlebowskiego i były nieco zmienione w porównaniu z zeszłym rokiem.

Nie zmienił się jednak zwycięzca imprezy. Po raz drugi z rzędu najszybciej półmaraton (21,0975 km) ukończył Tomasz Mikulski, który potrzebował na to 1 godzinę 21 minut i 47 sekund. Drugie miejsce zajął Daniel Pluta (1:22:25), a trzeci był Damian Falandysz (1:22:40).

– Podobnie jak rok temu wygrałem bez większych problemów i kontrolowałem sytuację. Teraz musiałem bardziej uważać tylko pod nogi, bo trasa była wymagająca i znajdowało się na niej sporo kałuż. Postanowiłem nieco się przyczaić i zaatakować kolegów na ostatniej z czterech pętli. Bardzo chętnie wystartowałem tu kolejny raz, bo lubię takie lokalne biegi prowadzące zwłaszcza po lesie – powiedział po biegu Tomasz Mikulski.

Wśród pań niemal od początku prowadziła Magda Sekścińska, która nie oddała prowadzenia aż do mety. Wygrała z czasem 1 godzina 40 minut i 54 sekundy a znając okoliczne lasy i mając sporo przewagę jeszcze mogłaby pewnie rozejrzeć się czy nie ma grzybów. Drugie miejsce zajęła Agnieszka Pietrzak (1:47:43), a podium uzupełniła Anna Koba (1:48:30).

– Mój czas nie jest rewelacyjny, ale to jest wspaniałe uczucie kiedy się zwycięża i słyszy spikera który mówi że pierwsza kobieta zbliża się do mety. Z narzeczonym mamy działkę w tych okolicach więc wiedzieliśmy, że ten bieg się tu odbywa i nie mogło nas zabraknąć. Lubię startować w takich biegach rozgrywanych w lasach gdzie są jakieś górki i dołki, bo wtedy czas szybko mija – mówiła za metą zwyciężczyni.

W biegu na 5 km rozpoczynającym całe zmagania mogło dojść do niespodzianki. Najlepszą z kobiet została 15-letnia Eliza Galińska która uzyskała czas 18:17, co jednak sensacją nie jest znając dokonania młodej biegaczki. Zaledwie o sześć sekund przegrała ona na mecie z najlepszym mężczyzną 20-letnim Mateuszem Zarębą.

– Przed biegiem bardzo chciałam, żeby przestało padać, bo jak dla mnie może być zimno, ale byle nie padało. Jak przystało na jesień trasa obfitowała w błoto i kałuże, ale atmosfera była super. Miałam nawet nadzieję że może uda mi się wygrać bieg, bo po pierwszym kilometrze oderwałam się od stawki, ale gdzieś za plecami czułam rywali. Ostatecznie na metę wbiegłam jako druga z czego bardzo się cieszę – oceniła Eliza Galińska, która posiada nieoficjalny rekord Polski w kategorii U16 w biegu na 2000 m (6:23.03).

W imprezie wzięło udział blisko 70 mieszkańców gminy Michałowice, wielu też zaangażowało się w obsługę i organizację wydarzenia. Nie zabrakło też kibiców z transparentami sławiącymi pewnego Wojtka, ale pewnie każdy kto miał tak nawet na drugie imię czuł dodatkowo wspierany. Panowała miła i kameralna atmosfera, a jak podkreślają organizatorzy najważniejsze było połączenie dobrej zabawy i edukacji.

– Jesteśmy gminą która ma dużo terenów leśnych i chcemy naszym mieszkańcom pokazać jaki tu jest potencjał rekreacyjny, jaki to jest rezerwuar tlenu, ale też wywiązać związek emocjonalny. Kiedy z tym lasem dzieje się coś złego to żeby mieć świadomość, że możemy zniszczyć fajny ekosystem, który daje wysoką jakość życia – powiedziała Małgorzata Pachecka, wójt gminy Michałowice, która gratulowała uczestnikom ukończenia biegu.

Na uczestników Półmaratonu Lasy nad Utratą czekały medale, ciepły posiłek a na najlepszych puchary drewniane i nagrody. Biegacze i biegaczki mogli też wesprzeć panią Kasię – mieszkankę Pruszkową walczącą z nowotworem. Pieniądze z zakupu domowych ciast i wyrobów przekazane będą na jej leczenie.

Współorganizatorem imprezy byli: Stowarzyszenie Przyjazne Jutro, Ekobrygada, Koło Kobiet Kreatywnych w Suchym Lesie, i Akademicki Związek Sportowy Warszawa.

Autor: Robert Zakrzewski

Wyniki: https://www.entretiming.pl/wyniki-4/