24 wrz W dłoniach z mapą biegali po błoniach
Nie w zbożu, ale wśród opadłych liści, buszowali uczestnicy Akademickich Mistrzostw Warszawy w biegu na orientację. Choć słowo wariant nie kojarzy się ostatnio pozytywnie, to trzeba było znaleźć ten najlepszy i jak najszybciej zaliczyć punkty kontrolne zaznaczone na mapie. Współorganizatorem zawodów był Team 360 Stopni.
Pierwszy dzień kalendarzowej jesieni przywitał uczestników Akademickich Mistrzostw Warszawy i Mazowsza pięknym słońcem i pogodą zachęcającą do spędzania czasu na świeżym powietrzu. Tym razem trasy wyznaczone były na terenie Błoń Elekcyjnych, tuż przy Parku Skaryszewskim. Nazwa tego miejsca nie jest przypadkowa, bo dwukrotnie w ówczesnej wsi Kamion dokonywano wyboru króla Polski.
Mimo wrześniowego terminu wystartowało łącznie 40 osób o różnym stopniu zaawansowania. Nie brakowało początkujących biegaczy, którzy stawiali swoje pierwszy kroki patrząc w mapę. Uczestnicy mieli wyboru kilka tras zaczynając od krótkiej po długą, które były przygotowane dla uczestników rywalizacji otwartej.
O medale wśród studentów rywalizacja toczyła się na mapach liczących 4,1 km wśród panów i 3,5 km dla kobiet. Po drodze musieli dotrzeć do ponad 20 punktów kontrolnych. Oczywiście dystans ten oddaje optymalny wariant przebiegu pomiędzy punktami, a szukając kolejnego lampionu można było nieco nadłożyć metrów. Nie brakowało dłuższych przebiegów i momentów, gdy trzeba było się dobrze zastanowić by nie popełnić błędu.
– Miałem skoki emocji od zniechęcania po radość, bo jednak ukończyłem zawody. To był dopiero mój trzeci bieg na orientację w życiu, ale byłem dobrze nastawiony. W pewnym momencie już chciałem odpuścić, ale sam bieg sprawił mi dużo frajdy. Lubię biegać, a takie wyszukiwanie punktów jest bardzo ciekawe – powiedział Tymoteusz Malik, student AWF i młodzieżowy wicemistrz Polski w badmintonie.
Najstarszym uczestnikiem imprezy był blisko 92-letni pan Stanisław Wysocki, który udowodnił, że bieg na orientację może być dobrym sposobem na spędzenie czasu, ale też pomaga zachować ciało i umysł w dobrej kondycji.
– W biegu na orientację ważne są głowa i nogi – nigdy na odwrót. Oglądałem już wielu sprinterów, którzy gubili się w terenie i zastanawiali gdzie są. Wystarczy moment nieuwagi i można się zgubić. Dlatego cały czas trzeba śledzić mapę. Ja teraz już nie biegam, ale bardziej maszeruję jednak orientacja w terenie to wciąż podstawa. Jestem topografem wojskowym i kiedyś sam parę takich map też zrobiłem. Teraz wszystko jest robione komputerowo więc nie ma nawet porównania jak to jest profesjonalnie robione – powiedział pan Stanisław, który w biegach na orientację bierze udział od 1976 roku.
Zwycięzcami Akademickich Mistrzostw Warszawy i Mazowsza zostali Mateusz Danowski z Uniwersytetu Warszawskiego, który z mapą uporał się w 18 minut i 12 sekund. Natomiast wśród pań najlepsza była Natalia Filipczak z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego, która uzyskała wynik 27 minut i 12 minut. Impreza rozgrywana była w ramach sezonu 2020/2021.
Akademickie Mistrzostwa Warszawy i Mazowsza współfinansowane są ze środków m.st. Warszawa i Ministerstwa Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu.
Autor: Robert Zakrzewski