AWF rzuca rywali na matę!
nsw-5g3e3zpjeuz9o1ij0b6mi1dj4lfmg2b1hisyh3g2lqzqe-k3efbz4s9bh4z205w-rbkfx3qeuapqrfuljj28fg6d6sa5p1lhmdw5fylqx4j30b4hs57-tykgqhz9koa5
19700
post-template-default,single,single-post,postid-19700,single-format-standard,bridge-core-3.0.5,tribe-no-js,qode-page-transition-enabled,ajax_fade,page_not_loaded,,qode-child-theme-ver-1.0.0,qode-theme-ver-29.2,qode-theme-bridge,qode_header_in_grid,wpb-js-composer js-comp-ver-6.10.0,vc_responsive

AWF rzuca rywali na matę!

AWF rzuca rywali na matę!

Po krótkiej nieobecności na macie judocy ponownie sprawdzali skuteczność swoich chwytów i rzutów podczas drużynowych Akademickich Mistrzostw Warszawy i Mazowsza. Akademia Wychowania Fizycznego powtórzyła sukces sprzed dwóch lat i ponownie stanęła na najwyższym stopniu podium. 

Dla miłośników sztuk walk powrót na matę był powodem do wielkiej radości. W sobotę 14 stycznia odbyły się drużynowe Akademickie Mistrzostwa Warszawy i Mazowsza w judo. Na obiekcie Warszawskiej Akademii Technicznej rywalizowały cztery drużyny w pięciu kategoriach wagowych.

Zawody rozpoczęły się od uroczystego przywitania trenerów, zawodników i wszystkich zgromadzonych osób. Głód zwycięstwa i ekscytacja z powrotu do rywalizacji czuć było już od wejścia na halę. Mimo niezbyt licznej widowni na brak emocji nie można było narzekać.

Jako pierwsi na matę wyszli zawodnicy najniższej kategorii wagowej. Pojedynki były dynamiczne, a sportowcy niejednokrotnie potrzebowali tylko jednego zwinnego chwytu, by położyć plecy rywala na macie. Widać było wyraźne skupienie judoków, którzy wiedzieli, że nawet najmniejszy błąd może przesądzić o dalszym przebiegu spotkania. Mimo zaciętej rywalizacji zawodnicy opuszczali tatami w przyjaznych relacjach – w końcu oprócz rywali są to często dobrzy znajomi.

Jak mówił jeden z zawodników Uniwersytetu Warszawskiego, judo to nie tylko starcie z przeciwnikiem, ale przede wszystkim walka z samym sobą.

– Zawody to bardzo ciekawe doświadczenie. Głównym zadaniem było pokonanie siebie, a nie przeciwnika. Po dość długiej przerwie – bez rywalizacji – jaką mieliśmy, zaczynają się problemy z utrzymaniem swoich nerwów. Trzeba pokonać siebie w głowie i myślę, że dziś to był cel każdego zawodnika. Zawody to dobra okazja, żeby powalczyć z innymi i wejść w tryb przygotowania do walk – tłumaczył Lev Nedvietskyj, student prawa UW.

Przerwa w zawodach, z którą musieli się zmierzyć sportowcy była czasem na podniesienie umiejętności i chwilą oddechu w napiętym sportowym grafiku. Jednak judocy podkreślają, że możliwość bezpośredniego starcia to najlepsza forma treningu i sprawdzian formy przed sezonem.

– Po przerwie, jaką mieliśmy w AMWIM, ciężko się wraca. Jak zaczyna się sezon i mamy walki przez 3-4 miesiące, wtedy cały czas musimy być w formie. Zawody, a szczególnie AMP-y, które są przed nami, to najlepsza forma ćwiczeń. Są one dla nas testem: albo go zaliczymy, albo oblejemy. Dziś kibiców było mało, a według mnie ich doping pomaga i tworzy atmosferę. Gdy jest więcej tatami, czyli więcej równoległych walk, napięcie jest większe – mówił student UW Oleksandr Kotyrlo.

Pierwszy rzut swoimi rzutami zwyciężyli reprezentanci AWF. Tuż za nimi uplasowali się gospodarze – studenci WAT. Bardzo blisko drugiego miejsca byli zawodnicy Politechniki Warszawskiej, którzy ostatecznie wywalczyli trzecią lokatę. Sportowcy mają jeszcze kilka chwil na dopracowanie techniki przed następnymi zawodami AMWIM, które odbędą się 13 marca.

Akademickie Mistrzostwa Polski w judo odbędą się na przełomie marca i kwietnia w Pile.

Tekst: Kasia Kołat
Foto: Kasia Kołat

Tags: