Wygrana koszykarek z Bielan. Dobry prognostyk przed kolejnymi rozgrywkami
nsw-5g3e3zpjeuz9o1ij0b6mi1dj4lfmg2b1hisyh3g2lqzqe-k3efbz4s9bh4z205w-rbkfx3qeuapqrfuljj28fg6d6sa5p1lhmdw5fylqx4j30b4hs57-tykgqhz9koa5
17165
post-template-default,single,single-post,postid-17165,single-format-standard,bridge-core-2.5.9,tribe-no-js,qode-page-transition-enabled,ajax_fade,page_not_loaded,,qode-child-theme-ver-1.0.0,qode-theme-ver-24.4,qode-theme-bridge,qode_header_in_grid,wpb-js-composer js-comp-ver-6.4.2,vc_responsive

Wygrana koszykarek z Bielan. Dobry prognostyk przed kolejnymi rozgrywkami

Wygrana koszykarek z Bielan. Dobry prognostyk przed kolejnymi rozgrywkami

Mecz między drużyną koszykarek AWF a zawodniczkami uczelni SGH można by nazwać ,,dostatecznym”, choć rozegrany był na piątkę! To wszystko za sprawą sporej liczby rzutów za trzy punkty.

W bardzo wietrzny czwartkowy wieczór wiatr porywał nie tylko drzewa. Porywał też serca zawodniczek z warszawskich uczelni do walki o zwycięstwo. Spotkanie rozegrano w ursynowskiej hali przy ul. Lokajskiego 3. Atut własnego parkietu przemawiał za drużyną SGH, ale to zawodniczki AWF zdominowały spotkanie i zwyciężyły aż 89:36. Trener AZS SGH Artur Zasuwik tak ocenił porażkę i jej przyczyny.

– Przewaga AWF, patrząc na wynik, była druzgocąca. Przez to, że nasza uczelnia przeszła na zajęcia zdalne, mam teraz mniejszy kontakt z dziewczynami. Jesteśmy w trakcie sesji, stąd też braki kadrowe. Graliśmy w ograniczonym składzie, więc wynik nie był dla nas dużym zaskoczeniem. Potraktowaliśmy spotkanie jak sparing. Założenia, które były, udało się zrealizować. Broniliśmy mieszanym stylem z dwoma strefami, a na koniec każdy swego. W defensywie założenia zostały spełnione – mówił po meczu szkoleniowiec.

– Mieliśmy co najmniej miesiąc przerwy w przygotowaniach, a na dodatek odeszła nasza kapitan. Ciężko było zebrać skład, ale się udało. Dziewczyny bardzo dobrze grały. Szybki atak, dobra kondycja i celność. Bez problemu też trafiały ,,trójeczki”. Fajnie było zagrać ten mecz – dodała zawodniczka Paulina Sobiech, skrzydłowa drużyny SGH.

Debiut w roli trenera zaliczyła Aleksandra Nowicka, która zastąpiła na ławce szkoleniowca AWF – Oskara Blaszkiewicza podczas jego nieobecności. Jak sama mówi, jako trenerka nie ma jeszcze dużego doświadczenia, więc tym bardziej docenia wsparcie swoich zawodniczek.

– W roli trenerki czuję się jeszcze niepewnie, ale dziewczyny były bardzo wyrozumiałe. Wszystkie pograły i są zadowolone. Każda rzuciła punkty, więc spotkanie oceniam pozytywnie. W przyszłym tygodniu czekają nas jeszcze dwa mecze, które rozegramy już pod okiem naszego trenera – powiedziała po spotkaniu.

– Grałyśmy, żeby się pobawić bez kontuzji, żeby pograć dla czystej przyjemności. Było dużo szybkiego ataku, a mniej gry taktycznej. Wykorzystałyśmy luki w obronie przeciwnika, przez co udało nam się zyskać sporo rzutów za trzy punkty – dodaje Aleksandra Buszczyńska, zawodniczka AZS AWF.

Dla zawodniczek SGH to był ostatni mecz rozegrany w pierwszej rundzie AMW. Drużynę AWF czekają jeszcze dwa spotkania. W nadchodzącym tygodniu podejmą drużynę APS oraz UW.

Autor: Kasia Kołat