Wszyscy zaklinali wiatr, a Politechnika Gdańska wygrała dziesiąty raz z rzędu
nsw-5g3e3zpjeuz9o1ij0b6mi1dj4lfmg2b1hisyh3g2lqzqe-k3efbz4s9bh4z205w-rbkfx3qeuapqrfuljj28fg6d6sa5p1lhmdw5fylqx4j30b4hs57-tykgqhz9koa5
20743
post-template-default,single,single-post,postid-20743,single-format-standard,bridge-core-3.1.8,tribe-no-js,qode-page-transition-enabled,ajax_fade,page_not_loaded,,hide_top_bar_on_mobile_header,qode-theme-ver-30.5,qode-theme-bridge,disabled_footer_bottom,qode_header_in_grid,wpb-js-composer js-comp-ver-7.6,vc_non_responsive,elementor-default,elementor-kit-22119

Wszyscy zaklinali wiatr, a Politechnika Gdańska wygrała dziesiąty raz z rzędu

Wszyscy zaklinali wiatr, a Politechnika Gdańska wygrała dziesiąty raz z rzędu

Już nawet nie na sprzyjające wiatry, ale na jakiekolwiek podmuchy powietrza, liczyli uczestnicy Akademickich Mistrzostw Polski w żeglarstwie w klasie omega. Wszyscy sprawdzali prognozy i czekali. Na 10 wygraną z rzędu liczyła też Politechnika Gdańska, która zgodnie z prognozami zwyciężyła w klasyfikacji uczelni.

W ciągu trzech dni udało się rozegrać tylko pięć wyścigów z których dwa były tymi na wagę medalu. W Wilkasach koło Giżycka od 23 do 25 maja rywalizowało 87 jachtów z 36 uczelni. Frekwencja zapowiadała się jeszcze większa, ale ostatecznie nie wszystkie załogi stawiły się nad jeziorem Niegocin. Przez całe regaty pogoda sprzyjała bardziej plażowaniu niż żeglowaniu. Pierwszy dzień uznać można było za stracony. Start został odroczony i wszyscy wypatrywali oznak wiatru.

Na inaugurację zawodów nie udało się rozegrać żadnego z wyścigów eliminacyjnych. Jedni próbowali wypłynąć na jezioro i być gotowi na zmianę warunków, a inni rozgrzewali się grając w siatkówkę plażową. Nieco lepiej było już drugiego dnia regat, bo uczestnicy wyszli z portu w Wilkasach i na wodzie czekali na poprawę warunków. W szkwałach były 2 stopnie w skali Beauforta i komisja sędziowska zdołała przeprowadzić trzy wyścigi.

We flocie A najlepszy był sternik Politechniki Gdańskiej – Patryk Kosmalski ze swoją załogą, który wygrał dwa wyścigi i raz był drugi. Natomiast we flocie B podobnym bilansem prezentował się Łukasz Machowski z Uniwersytetu Gdańskiego. O wszystkim miał zdecydować czwartkowy finał i wyścigi we flotach złotej i srebrnej do której uczestnicy awansowali po eliminacjach.

– Przyjechaliśmy tu żeby ścigać się z najlepszymi i zdobyć złoty medal. We wtorek udało nam się rozegrać nieoficjalne Akademickie Mistrzostwa Polski w piłce siatkowej, bo nie było wiatru. Drugiego dnia też wydawało się, że jest zero wiatru, ale komisja fajnie przeprowadzała wyścig w momencie gdy on się tylko pojawiał. Później były dwie godziny czekania i znów start. To dla nas jest normalność, bo tak w tym sporcie już jest. Wtedy leżeliśmy sobie i odpoczywaliśmy, a w odpowiednim momencie znów trzeba było się zmobilizować – mówił Patryk Kosmalski, który rok temu wywalczył brązowy medal w klasyfikacji sterników.

W tym roku nowością było przyznanie memoriałowej nagrody dla najlepszego sternika. W ten sposób chciano upamiętnić postać wybitnego żeglarza AZS Warszawa – Juliusza Sieradzkiego. To właśnie on skonstruował „omegi”, które uznawane są dziś za „klasę narodową” i pływało na niej wiele pokoleń żeglarzy. O tym, że służyć mogą nie tylko do celów turystycznych, ale też do ścigania co pokazali uczestnicy Akademickich Mistrzostw Polski.

Ostatniego dnia zawodów płaska tafla wody nie zapowiadała niczego dobrego. Po wypłynięciu na jezioro udało się rozegrać dwa wyścigi, w których najlepszy okazał się ubiegłoroczny triumfator Kacper Paszek z AWFiS Gdańsk w załodze z Bartoszem Reiterem i Bartłomiejem Szliją raz był pierwszy na mecie, a raz czwarty. To wystarczyło, żeby obronić złoto.

– Wiedzieliśmy, że będzie miało wiać i albo nie odbędą się wyścigi albo będzie ich bardzo mało. Płynęliśmy po to, żeby obronić tytuł i od samego początku trzeba było mieć bardzo dobry start i trzeba było cisnąć. W drugim wyścigu było już inaczej, bo wiedzieliśmy która jest godzina i wiedzieliśmy że to będzie ostatni start. Koledzy z Politechniki byli za nami o jeden punkt i trzymaliśmy się ich i nie płynęliśmy w drugi koniec jeziora. Tam było tak dużo zmian wiatru, że wszystko się zmieniało i tasowało – opowiadał Kacper Paszek, zwycięzca regat.

W klasyfikacji uczelni nie było niespodzianki i po raz dziesiąty z rzędu wygrała Politechnika Gdańska, która posiadała aż 7 załóg. Ich seria trwa aż od 2014 roku. Na podium strzeliły korki od szampana, ale obyło się bez zbytniego fetowania. Druga uplasowała się Politechnika Warszawska a trzeci Uniwersytet Gdański.

Organizatorem wydarzenia był AZS Warszawa. Zawody odbywały się pod honorowym Patronatem Prezesa Polskiego Związku Żeglarskiego. Partnerami był Ośrodek AZS Wilkasy, Helly Hansen, Yamaha, MOPR, UP Wind i Polski Związek Żeglarski. Projekt Akademickich Mistrzostw Polski wspiera Ministerstwo Sportu i Turystyki oraz PZU.

Tekst: Robert Zakrzewski
Foto: Michał Szypliński

Akademickie Mistrzostwa Polski w żeglarstwie – wyniki

Klasyfikacja sterników:
1. Kacper Paszek (załoga: Bartosz Reiter, Bartłomiej Szlija) – AZS AWF i Gdańsk
2. Patryk Kosmalski (załoga: Tomasz Lewandowski, Karolina Żurek) – Politechnika Gdańska
3. Magdalena Kwaśna (załoga: Magdalena Placzke, Hanna Dzik) – Gdański Uniwersytet Medyczny

Klasyfikacja sterniczek – nieoficjalna

1. Magdalena Kwaśna (załoga: Magdalena Placzke, Hanna Dzik) – Gdański Uniwersytet Medyczny
2. Agnieszka Łapińska (załoga: Julia Oleksiuk, Ireneusz Sołtykiewicz) – Uniwersytet Warszawski
3. Julia Szmit (załoga: Mateusz Safijan, Grzegorz Bienia) – Warszawski Uniwersytet Medyczny

Klasyfikacja Uczelni
1. Politechnika Gdańska
2. Politechnika Warszawska
3. Uniwersytet Gdański
4. Wojskowa Akademia Techniczna w Warszawie
5. Uniwersytet Morski w Gdyni
6. Gdański Uniwersytet Medyczny
7. Akademia Wychowania Fizycznego w Warszawie
8. Uniwersytet Warszawski
9. Politechnika Rzeszowska
10. Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu