Waterpoliści AZS UW gromią na dzień dobry
nsw-5g3e3zpjeuz9o1ij0b6mi1dj4lfmg2b1hisyh3g2lqzqe-k3efbz4s9bh4z205w-rbkfx3qeuapqrfuljj28fg6d6sa5p1lhmdw5fylqx4j30b4hs57-tykgqhz9koa5
14657
post-template-default,single,single-post,postid-14657,single-format-standard,bridge-core-2.5.9,tribe-no-js,qode-page-transition-enabled,ajax_fade,page_not_loaded,,qode-child-theme-ver-1.0.0,qode-theme-ver-24.4,qode-theme-bridge,qode_header_in_grid,wpb-js-composer js-comp-ver-6.4.2,vc_responsive

Waterpoliści AZS UW gromią na dzień dobry

Waterpoliści AZS UW gromią na dzień dobry

To było godne powitanie z basenem olimpijskim. W meczach 2. kolejki Ekstraklasy grupy mistrzowskiej piłkarze wodni AZS Uniwersytetu Warszawskiego spławili tzn. odprawili z kwitkiem Waterpolo Poznań zdobywając komplet punktów.

Po występach przy ul. Potockiej zawodnicy AZS Uniwersytetu Warszawskiego przeprowadzili się na jeden z najnowocześniejszych obiektów w stolicy. Pływalnia Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego to prawdziwa ekstraklasa i doskonałe miejsce do walki o ligowe zwycięstwa. Zresztą wszystko wskazuje, że sekcja piłki wodnej AZS UW przycumuje tam na dłużej.

– Wiele osób pracowało na to żebyśmy mogli tu zagrać i jesteśmy im wdzięczni. Jest to wspaniałe doświadczenie wystąpić na takim pięknym obiekcie. To na pewno spełnienie jednego ze sportowych marzeń, a jeszcze jakby mogły być pełne trybuny, to w ogóle była by pełnia szczęścia. Rozmiary basenu wpływają na całą grę, bo większe znaczenie ma przygotowanie fizyczne – mówił Bartosz Borkowski, kapitan drużyny AZS UW.

W sobotnim spotkaniu przeciwko drużynie z Wielkopolski stołeczna ekipa nie miała większych problemów zwyciężając aż 16:5. Decydująca okazała się ostatnia kwarta wygrana aż 7:0. Graczami meczu zostali wybrani azetesiak Przemysław Rudziński i Paweł Handze z Waterpolo Poznań.

Dużo bardziej zacięty był drugi mecz rozgrywany w niedzielę. Od samego początku w basenie trwała wymiana ognia. Wynik rywalizacji otworzył Rafał Nerlewski z UW, ale szybko wyrównał z rzutu karnego Bartłomiej Kowalewski. Choć gospodarze prowadzili w pewnym momencie już 3:1, to pierwsza kwarta zakończyła się wynikiem 4:3.

Drugie osiem minut otworzył bramką na 5:3 Andrzej Maciejewski. Wychowanek klubu Pałac Młodzieży Warszawa ustalił też wynik pierwszej połowy na 9:4. Kolejne dwie kwarty były bardzo wyrównane i identycznym stosunkiem wygrywali je azetesiacy (5:4, 5:4 – red.) Ostatecznie mecz zakończył się rezultatem 19:12 dla gospodarzy. Graczami meczu zostali wybrani wspomniani Rafał Nerlewski i poznaniak Bartłomiej Kowalewski.

– W pewnym momencie zaczęliśmy rotować składem, żeby nie zamęczyć podstawowych zawodników. Chłopaki byli jednak mentalnie gdzie indziej, zamiast dograć mecz do końca i myśleć o dyscyplinie w obronie. Zaczęła się gra po swojemu i nietrzymanie systemu. Poznań trochę taką szarpaną grą dorzucił nam bramki. Naświetlimy już to co się stało, żeby nastąpiła u chłopaków refleksja. To jest młody zespół, który cały czas się uczy. Oni grali już w różnych zespołach na poziomie ekstraklasy, ale to nie był nigdy ich zespół. To są w 90 % wychowankowie klubów warszawskich i teraz grają dla siebie – ocenił po meczu Jakub Bednarek, trener AZS UW.

W tabeli Ekstraklasy AZS Uniwersytet Warszawski zajmuje drugie miejsce, mając na koncie komplet 12 punktów, tak jak prowadząca Polonia Bytom – aktualny mistrz kraju. Drużyny dzieli tylko bilans bramkowy. Beniaminek ligi i tegoroczny zdobywca Pucharu Polski jest więc rewelacją rozgrywek.

– Wiedziałem, że mamy mocną drużynę i możemy pokonać każdego, ale nie wiedziałem jak zespół zagra razem. To był znak zapytania, jak uda ich się scalić. W takim składzie spotkaliśmy się w sierpniu, a niektórzy pojawili się dopiero we wrześniu. Jeśli chodzi o potencjał, to tak możemy wygrywać i wygraliśmy już z najlepszymi w Polsce. Teraz wszystko jest kwestią głowy i sfery mentalnej, żeby to udowadniać za każdym razem – dodaje trener AZS UW.

W ostatni weekend marca w Warszawie odbędzie się bezpośredni pojedynek z najpoważniejszymi rywalami do złotego medalu. Wszystko wskazuje, że spotkanie z Polonią Bytom rozegrane będzie na basenie WUM-u, a zawodnicy AZS postarają się o trochę szumu.

Autor: Robert Zakrzewski

Foto: Michał Żbikowski (Inter Press Photo)