Trepki z kolcami, trepki z bolcami
nsw-5g3e3zpjeuz9o1ij0b6mi1dj4lfmg2b1hisyh3g2lqzqe-k3efbz4s9bh4z205w-rbkfx3qeuapqrfuljj28fg6d6sa5p1lhmdw5fylqx4j30b4hs57-tykgqhz9koa5
5084
post-template-default,single,single-post,postid-5084,single-format-standard,bridge-core-3.0.5,tribe-no-js,qode-page-transition-enabled,ajax_fade,page_not_loaded,,qode-child-theme-ver-1.0.0,qode-theme-ver-29.2,qode-theme-bridge,qode_header_in_grid,wpb-js-composer js-comp-ver-6.10.0,vc_responsive

Trepki z kolcami, trepki z bolcami

Trepki z kolcami, trepki z bolcami

Zapraszamy do wysłuchania audycji,  która została wyemitowana w czerwcu br. przez radiową Jedynkę. Gościem programu był dr Robert Gawkowski – historyk z Uniwersytetu Warszawskiego. Jego ciekawe wypowiedzi dotyczą sportowych pionierów z Uniwersytetu Warszawskiego oraz Akademickiego Związku Sportowego.

„Sport w dzisiejszym rozumieniu, czyli rywalizacja, nie był jeszcze znany pierwszym żakom, którzy przekroczyli mury warszawskiej uczelni po jej powołaniu w 1816 roku. Choć zapewne entuzjazmowali się wyczynami mistrza cyrkowego Jordaki Kuparenki, który chodził na wysokości po linie. Mogli też podziwiać „szybkobiegacza” Hieronima Pawłowskiego, który w latach 20. XIX wieku dawał pokazy sprintu i ścigał się z lordem angielskim w biegu… tyłem w stołecznym Parku Saskim.
– Odsyłam do Bolesława Prusa, do „Lalki”. Tam jest kapitalnie pokazany student uniwersytetu – jakieś chuchro mieszkające na poddaszu. Sam Prus był studentem i zwolennikiem sportu. Przystąpił do Warszawskiego Towarzystwa Cyklistów. Choć wątpliwe jest, czy faktycznie zasiadał na rowerze, bo cierpiał na gefyrofobię – powiedział w radiowej Jedynce historyk dr Robert Gawkowski.”

Jak doszło do tego, że stołeczni studenci rozmiłowali się w sporcie? O tym w nagraniu audycji.

Całość do usłyszenia na stronie: JEDYNKA POLSKIE RADIO

foto: depositphotos