Uniwersytet Warszawski
nsw-5g3e3zpjeuz9o1ij0b6mi1dj4lfmg2b1hisyh3g2lqzqe-k3efbz4s9bh4z205w-rbkfx3qeuapqrfuljj28fg6d6sa5p1lhmdw5fylqx4j30b4hs57-tykgqhz9koa5
-1
archive,tag,tag-uniwersytet-warszawski,tag-328,bridge-core-2.5.9,tribe-no-js,qode-page-transition-enabled,ajax_fade,page_not_loaded,,qode-child-theme-ver-1.0.0,qode-theme-ver-24.4,qode-theme-bridge,qode_header_in_grid,wpb-js-composer js-comp-ver-6.4.2,vc_responsive

Uniwersytet Warszawski Tag

Różnica najwyżej dwóch bramek przesądziła o losach wygranej w Akademickich Mistrzostwach Warszawy w piłce ręcznej. Złote medale w rywalizacji kobiet i mężczyzn powędrowały do Uniwersytetu Warszawskiego. Choć niespodzianki wisiały w powietrzu.

W sobotę w hali przy ul. Banacha spotkały się cztery drużyny żeńskie, które przez cały sezon zmierzyły się w czterech turniejach. Wyniki spotkań ułożyły się tak, że ostatnie pojedynki były meczami o wysoką stawkę. W meczu o trzecie miejsce w tabeli zagrała Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego i Szkoła Główna Handlowa. Tu lepsze były przyszłe „ekonomistki”, które wygrały pewnie 28:19 i zdobyły brąz.

Natomiast w meczu, który śmiało nazwać można było finałem obrończynie tytułu z Uniwersytetu Warszawskiego zmierzyły się z bardzo dobrze grającymi szczypiornistkami Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. W zeszłym sezonie WUM nie wygrał żadnego spotkania, ale teraz radziły sobie bardzo dobrze. Co więcej już raz w tym sezonie pokonały UW (18:15) i wszyscy byli ciekawi jak potoczy się rewanż. Zwłaszcza, że przed tym meczem na pierwszym miejscy była drużyna Uniwersytetu Warszawskiego i zmienić mogła to tylko wygrana WUM-u.

Po pierwszych dwudziestu minutach gry zawodniczki WUM prowadziły 10:7. Jednak w drugiej połowie straty zaczęły szczypiornistki UW, które dobrze czuły się na własnym parkiecie. Na 12 minut przed końcem meczu Uniwersytet Warszawski doprowadził do remisu (16:16). Kulminacja emocji nastąpiła w ostatniej minucie.

Po trafieniu Aleksandry Pluty UW wyszło na prowadzenie, ale tuż przed syreną końcową w polu karnym faulowana była zawodniczka Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Już regulaminowym czasie rzut oddawała Iga Radzikowska, ale została powstrzymana przez bramkarkę, która po chwili utonęła w uściskach koleżanek. Dzięki tej obronie UW wygrało 19:18.

– Mecz finałowy to był taki dreszczowiec, zwłaszcza że z tyłu głowy miałyśmy to że musimy wygrać, żeby obronić pierwsze miejsce w tabeli. Nie wiem jak to się stało, że kilka minut przed końcem włączyłyśmy trzy biegi wyżej, ale ciesze się że to dowiozłyśmy. Obrona Oli w ostatniej akcji zasługuje na brawa, ale też nasza nowa zawodniczka Gosia, która rzuciła dla nas wiele bramek. Poziom WUM-u od kilku lat rósł regularnie i nam też jakoś nie pomagał fakt, że bronimy złotego medalu. W lidze gra się o wiele swobodniej, gdy się wie że zajmuje się 8. miejsce – mówiła po meczu Martyna Sawa z Uniwersytetu Warszawskiego.

Rywalizacja mężczyzn była rozgrywana w nieco innym systemie i po rundzie zasadniczej odbywała się faza play-off. Łącznie w zmaganiach wzięło siedem uczelni. Już wcześniej rozegrano ćwierćfinały, a w sobotę odbyły się półfinały, mecze o trzecia miejsce i finał. W pierwszym meczu dającym prawo walki o złoty medal doszło do pewnej niespodzianki i Szkoła Główna Handlowa pokonała Warszawską Akademię Techniczną (22:19). Natomiast w drugim półfinale Politechnika Warszawska uległa Uniwersytetowi Warszawskiemu, którego to zabrakło przed rokiem w stawce (13:17).

Mecz o brąz ułożył się po myśli „wojskowych”, którzy wygrali z Politechniką Warszawską 18:12. Bardziej zacięty pojedynek stoczyły drużyny Szkoły Głównej Handlowej i Uniwersytetu Warszawskiego – posiadającego drużynę występująca na co dzień w 1 lidze. Pierwsza połowa zakończyła się minimalnym prowadzeniem UW 9:8, ale to na trzy minuty przed końcem prowadził SGH 19:17. Ostatnie minuty meczu należały do drużyny z charakterystyczną zabytkową uniwersytecką bramą na koszulkach. Rezultat meczu na 21:19 dla UW ustalił Jan Bulej w 40 minucie gry.

Akademickie Mistrzostwa Warszawy i Mazowsza finansowane są ze środków Ministerstwa Sportu i Turystyki. Partnerem wydarzenia jest m.st Warszawa.

Autor: Robert Zakrzewski
Foto: Marcin Selerski

Przed nami okrągłe 70 regaty pomiędzy dwoma renomowanymi uczelniami – Politechniką Warszawską i Uniwersytetem Warszawskim. Po trzech latach przerwy ósemki wracają na Wisłę, żeby zmierzyć się w historycznym pojedynku na wiosła. Od ponad dekady trwa zwycięska passa inżynierów. Czy zostanie przerwana?

Najpopularniejsze na świecie akademickie regaty rozgrywane są w Londynie, ale swoją bogatą historię ma też wioślarska rywalizacja pomiędzy Politechniką i Uniwersytetem. Pierwsze wyścigi między tymi uczelniami odbyły się jeszcze w czasach II Rzeczpospolitej. Z powodu pandemii w zeszłym roku rozegranie imprezy ważyło się aż do samego końca i planowano nawet start czwórek byle tylko podtrzymać tradycję.

Jubileuszowe zawody odbędą się w sobotę 9 października. Po okresie rywalizacji na Kanale Żerańskim wioślarze wracają na królową polskich rzek, a do pokonania będą mieli trasę prowadzącą pomiędzy mostem Poniatowskiego a Łazienkowskim. Z bulwarów kibice będą mogli doskonale podziwiać całą rywalizację. W programie znajdzie też wyścig absolwentów UW i PW, oraz zmagania licealistów. Start o godzinie 12:20.

– Tego dnia na Wiśle będzie się sporo się działo, więc wioślarzy będzie można podziwiać przez kilka godzin. Start będzie znajdował się w okolicach Warszawskiego Towarzystwa Wioślarskiego, natomiast meta zlokalizowana będzie w okolicach mostu Łazienkowskiego. Sama ceremonia zakończenia odbywać będzie się na terenie ośrodka MOS 2, po stronie praskiej. Cieszymy się, że wracamy na Wisłę, bo dzięki temu więcej osób spacerujących wzdłuż rzeki będzie mogła zobaczyć zmagania. Jednak nie ma co ukrywać, że warunki dla wioślarzy będą trudniejsze niż na kanale – powiedział Rafał Jachimiak, wiceprezes AZS Warszawa.

Osada Politechniki Warszawskiej z pewnością marzy o podtrzymaniu passy i wygraniu po raz 12 z rzędu. Natomiast Uniwersytet Warszawski będzie chciał udowodnić coś swoim kolegom i koleżankom odnosząc pierwszą wygraną od lat. To co ich łączy to z pewnością poczucie historii której są częścią.

– Czujemy się spadkobiercami tej historii, ale zdajemy sobie sprawę, że aktywność sportowa schodzi powoli na drugi na plan. Ważniejsza jest nauka i praca a studenci patrzą już jak ułożyć sobie karierę. Sport nie ma już takiego wymiaru jak podczas pierwszych regat. Chcemy jednak robić wszystko, żeby aktywność nie zniknęła ze społeczności akademickiej. Taka impreza to też dobra forma zaprezentowania się przez uczelnie jako atrakcyjny kierunek dla zawodników – mówi Robert Borys, trener sekcji wioślarskiej UW.

Chcąc podkreślić wyjątkowość jubileuszowych zawodów impreza „Warsaw River Race” odbędzie się innego dnia niż zmagania ósemek, bo 16 października na Kanale Żerańskim. Biuro zawodów znajdować będzie się na terenie portu. W programie znajdą się wyścigi amatorów w czwórkach ze sternikiem kobiet i mężczyzn, oraz wyścigi masters, a także smocze łodzie. Start o godzinie 10.

Organizatorem imprezy jest AZS Warszawa. Partnerami są Ministerstwo Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu, oraz Miasto Stołeczne Warszawa.

Autor: Robert Zakrzewski
Foto: Michał Szypliński (archiwum)

Program: 9.10 ( ul. Zaruskiego 12)

12:20: wyścig licealistów (ósemki)
12:40: wyścig ósemek UW – PW (absolwenci)
13:00 70. wyścig ósemek UW – PW