AZS Winter Cup
nsw-5g3e3zpjeuz9o1ij0b6mi1dj4lfmg2b1hisyh3g2lqzqe-k3efbz4s9bh4z205w-rbkfx3qeuapqrfuljj28fg6d6sa5p1lhmdw5fylqx4j30b4hs57-tykgqhz9koa5
-1
archive,tag,tag-azs-winter-cup,tag-114,bridge-core-2.5.9,tribe-no-js,qode-page-transition-enabled,ajax_fade,page_not_loaded,,qode-child-theme-ver-1.0.0,qode-theme-ver-24.4,qode-theme-bridge,qode_header_in_grid,wpb-js-composer js-comp-ver-6.4.2,vc_responsive

AZS Winter Cup Tag

Ostatnim brzmieniem tegorocznego AZS Winter Cup były zawody drużynowe. Podczas team eventu rozgrywanego w Czarnej Górze zmierzyło się osiem ekip, a imprezę zdominowały uczelnie ze stolicy Małopolski. To jednak jeszcze nie koniec alpejskiego festiwalu rozgrywanego na Podhalu.

Rywalizacja drużynowa to stosunkowo młoda konkurencja, która w programie igrzysk olimpijskich zadebiutowała w 2018 roku. W ramach zawodów AZS Winter Cup gości dopiero od ubiegłej edycji i od początku budzi wiele pozytywnych emocji. Niewykluczone więc, że w najbliższej przyszłości obok giganta i slalomu stanie się też częścią Akademickich Mistrzostw Polski w narciarstwie alpejskim.

Zasady tzw. team eventu są proste i bardzo widowiskowe. Każda z uczelni wystawia po dwoje zawodników i dwie zawodniczki. Uczestnicy toczą pojedynki w slalomie równoległym i zwycięzcy par zdobywają punkty. W przypadku remisu 4:4 liczy się różnica sumy czasów i tym razem była taka potrzeba już w przypadku meczu UJ – SGH.

Już w półfinale doszło do powtórki z ubiegłorocznego finału, kiedy to krakowska Akademia Górniczo-Hutnicza zmierzyła się z Uniwersytetem Jagiellońskim. Wtedy derbowe starcie zakończyło się remisem i o wszystkim decydowała różnica czasu. Z wygranej cieszyli się reprezentanci AGH, ale teraz przyszedł czas rewanżu. Dzięki dobrej jeździe drużyny UJ wygrali oni 5:3 i awansowali do meczu o złoto.

W walce o pierwsze miejsce ich rywalami mieli zostać zawodnicy AWF Kraków, którzy w pierwszej rundzie odprawili Politechnikę Warszawską, a w półfinale zmierzyli się ze Śląskim Uniwersytetem Medycznym w Katowicach. Tu walka toczyła się do ostatniego przejazdu, ale ostatecznie górą byli zawodnicy AWF, też wygrywając 5:3.

W finale Uniwersytet Jagielloński pokonał AWF Kraków rezultatem 5:3, a duży wkład w ten sukces miała Maja Chyla, która w niedzielę wygrała wszystkie swoje pojedynki. Oczywiście sama nie osiągnęłaby tego sukcesu i swoje punkty dołożyli Stanisław Hejmo, Dawid Bucki oraz Katarzyna Mirek.

– Warunki dziś dopisały, choć mogło być trochę bardziej słonecznie. To nie było tak, że wszystkie wygrane przyszły mi łatwo. W ostatnim pojedynku miałam lekki problem na starcie, musiałam gonić i dać z siebie nawet więcej niż sto procent. Bardzo się cieszę, że udało mi się wspomóc uczelnie i wygraliśmy – mówiła po wszystkim Maja Chyla.

– Zawsze jak się startuje w slalomie równoległym to kątem oka patrzę czy rywalka mnie ściga. Miałam tu sytuację, że przeciwniczka się przewróciła, więc na chwilę ochłonęłam i spokojnie jechałam już do mety. W takich zawodach niezwykłe jest to, że całą drużyną sobie kibicujemy i chcemy dać z siebie jak najwięcej. To jest kluczowa kwestia, że walczy się dla drużyny i żeby jej nie zawieść – dodała Katarzyna Mirek.

W meczu o trzecie miejsce Śląski Uniwersytet Medyczny pokonał Akademię Górniczo-Hutniczą w Krakowie aż 6:2.

Narciarze opuszczają gościnną Czarną Górę, ale to jeszcze nie koniec rywalizacji. Już w poniedziałek rozpoczynają się Akademickie Mistrzostwa Polski w narciarstwie alpejskim. Przed uczestnikami dwa dni eliminacji w slalomie gigancie i slalomie. Zwycięzców poznamy w środę 9 marca. Zawody odbędą się na terenie ośrodka Harenda w Zakopanem.

Organizatorem cyklu AZS Winter Cup jest AZS Warszawa. Partnerami wydarzenia są Ministerstwo Sportu i Turystyki i m.st Warszawa. Partnerzy techniczni: Nordica, UYN oraz Toyota W&J Wiśniewski. Patronat medialny: Snow and More Magazyn NTN, skifoto.pl, Przegląd Sportowy, Onet. Sponsorem głównym Akademickiego Związku Sportowego jest Grupa Lotos

Autor: Robert Zakrzewski

AZS Winter Cup – Team Event
1. Uniwersytet Jagielloński w Krakowie
2. Akademia Wychowania Fizycznego w Krakowie
3. Śląski Uniwersytet Medyczny w Katowicach
4. Akademia Górniczo – Hutnicza w Krakowie

Cykl narciarskich zawodów AZS Winter Cup z pewnym poślizgiem, ale świętował swoją pełnoletniość. Choć urodzinowe wydarzenie było już raz przekładane, to w końcu udało się spotkać na stoku i rozegrać Puchar Osiemnastolecia. W zawodach wzięli udział byli i obecni uczestnicy.

Dla jednych była to doskonała szansa, żeby przypomnieć sobie studenckie czasy i to jaką radość daje jazda na tyczkach. Dla drugich był to moment, żeby zaprezentować się z dobrej strony przed weteranami cyklu AZS Winter Cup. A dla wszystkich była to doskonała okazja do integracji, spotkań i dobrej zabawy.

W sobotę na terenie stacji narciarskiej GrapaSki, we wsi Czarna Góra koło Zakopanego, rozegrano zawody z okazji 18-tych urodzin cyklu AZS Winter Cup. Chociaż dobiega końca 20-ty sezon zawodów, to z powodu pandemii dopiero teraz udało się zorganizować osiemnastkę. Udział w niej udział wzięło 80 osób rywalizujących w kategoriach – open, weteran i weteran +.

– Pomysł organizacji takiej imprezy jest wspaniały. Zawsze patrzyłem jak podczas Mistrzostw Polski Amatorów spotykają się ludzie po latach i wpadają sobie w objęcia i ja wreszcie też czuję taką atmosferę. Z niektórymi nie widziałem kawał czasu. Fenomenalnie znów doświadczyć tej przygody, bo jeszcze pamiętam AZS Winter Cup na Harendzie i gigant na 11 bramkach. Byłem świadkiem tego skoku jakościowego – wspomina Jan Sołtys, absolwent UW, który zakończył starty w AZS Winter Cup w 2014 roku.

Zimowe warunki dopisały, a padający przez cały czas śnieg nie utrudniał rywalizacji. Impreza urodzinowa nie oznaczała jednak, że będzie też taryfa ulgowa. Trasa slalomu giganta w jednych fragmencie wymagała umiejętności przydatnych bardziej skoczkom narciarskim. Osoby, które startowały po dłuższej przerwie czuły jednak dużą radość i zastrzyk adrenaliny.

– Jechałam gigant pierwszy raz od zakończenia startów w AZS Winter Cup, czyli od pięciu lat. Gdybyśmy rozmawiali w trakcie jazdy, to byś usłyszał dużo śmiechu i ojej jak fajnie. Kocham ten sport i tę atmosferę. Zostałam namówiona do startu i nie żałuję. Fajne było to, że mogłam pokazać młodszym uczestnikom jak się fajnie bawimy. Moim zdaniem teraz poziom Winter Cup’a bardzo się podniósł, bo jak my startowaliśmy to jeszcze się tym bawiliśmy – wspomina Małgorzata „Zgonia” Michalik, absolwentka Politechniki Śląskiej w Gliwicach.

Zawody AZS Winter Cup po raz pierwszy zorganizowane zostały w sezonie grudniu 2002 roku na Gubałówce. Od tego momentu zawody dla zapaleńców przerodziły się w jeden z najbardziej prestiżowych cykli narciarskich w kraju, z ciekawymi nagrodami i mocną obsadą.

– Jak się coś wymyśla to nie wybiega się bardzo daleko w przyszłość i pewnie wtedy pewnie nie zdawaliśmy sobie sprawy co z tego będzie. To był pomysł na uzupełnienie oferty Mistrzostw Polski Szkół Wyższych (obecnie AMPy- red), które odbywały się co dwa lata. Z czasem uczestnicy zaczynali się ścigać na coraz wyższym poziomie, a przy okazji nie stracili tego co jest ważne w AZS, czyli atmosfery i zabawy. Nigdy nie myśleliśmy o tym, że będziemy podźwigać narciarstwo alpejskie w naszym kraju i będziemy coś naprawiać. Po prostu mieliśmy potrzebę zrobić coś dla naszych studentów – dodał Dariusz Piekut, sekretarz generalny Akademickiego Związku Sportowego i pomysłodawca zawodów.

Zabawa, zabawą ale jak podczas każdych zawodów trzeba było wyłonić zwycięzców. W slalomie gigancie i slalomie wygrała Helena Kubasiewicz z Akademii Leona Koźmińskiego. Natomiast wśród mężczyzn górą byli byli już uczestnicy zawodów. W gigancie triumfował Marcin Czyż dawniej reprezentujący Politechnikę Śląską w Gliwicach. Natomiast w slalomie triumfował najstarszy z braci Krawczyków – Adam.

Organizatorem cyklu AZS Winter Cup jest AZS Warszawa. Partnerami wydarzenia są Ministerstwo Sportu i Turystyki i m.st Warszawa. Partnerzy techniczni: Nordica, UYN oraz Toyota W&J Wiśniewski. Patronat medialny: Snow and More Magazyn NTN, skifoto.pl, Przegląd Sportowy, Onet. Sponsorem głównym Akademickiego Związku Sportowego jest Grupa Lotos.

Autor: Robert Zakrzewski

Puchar Osiemnastolecia – klasyfikacja generalna

Slalom gigant
1. Helena Kubasiewicz (ALK Warszawa) 1:34,93
2. Katarzyna Ostrowska (PW Warszawa) 1:35,92
3. Anna Wróbel (UJ Kraków) 1:39,62

Slalom kobiet
1. Helena Kubasiewicz (ALK Warszawa) 1:38,76
2. Katarzyna Ostrowska (PW Warszawa) 1:42,82
3. Agata Popieluch (PWr Wrocław) 1:42,95

Slalom gigant mężczyzn

1. Marcin Czyż (PŚ Gliwice) 1:30,49
2. Antoni Szczepanik (PW Warszawa) 1:30,61
3. Patryk Kierlin (PŚ Gliwice) 1:31,02

Slalom kobiet
1. Adam Krawczyk (AGH Kraków) 1:29,67
2. Adam Chrapek (PŚ Gliwice) 1:30,80
3. Piotr Krawczyk (AGH Kraków) 1:30,82

Bezpośrednia potyczka między tyczkami zainaugurowała festiwal narciarstwa akademickiego. W slalomie równoległym rozgrywanym w ramach cyklu AZS Winter Cup zwyciężyli Paweł Jaksina (PK Kraków) i Julia Włodarczyk (AWF Katowice). W nagrodę otrzymali oni stypendium wynoszące po 10 tysięcy złotych ufundowane przez Grupę Lotos S.A.

Choć zawody w parallelu nie goszczą zbyt często w kalendarzu imprez narciarskich i bardziej kojarzone są ze snowboardem, to wzbudzają ciekawe widowisko. Nie inaczej było w piątek na terenie kompleksu GrapaSki, we wsi Czarna Góra. Do rywalizacji dopuszczonych zostało najlepszych 16 narciarek i 16 narciarzy z klasyfikacji generalnej slalomu AZS Winter Cup. Zawody rozgrywane były systemem pucharowym.

Już w pierwszej rundzie nie obyło się bez niespodzianek. Zwycięzca klasyfikacji generalnej w slalomie gigancie Antoni Szczepanik odpadł z Piotrem Palichlebem. Szybko z rywalizacją pożegnał się też Juliusz Mitan – zwycięzca klasyfikacji generalnej w slalomie, którego pokonał Paweł Jaksina. To właśnie reprezentant Politechniki Krakowskiej udowodnił, że dobrze czuje się na popularnej Litwince, bo rok temu wygrał tu w slalomie równoległym. Teraz powtórzył swój sukces w finale wyprzedzając Stanisława Hejmo 0,75 sekundy.

– Moim sekretem jest dobre i zdrowe odżywianie, szybka jazda i mocne odepchnięcie. Musi być siła i masa, żeby jechać. Warunki były dobre, choć rok temu było trochę ciaśniej na trasie i dużo się działo. Tym razem jazda była pewna i nie było żadnych przygód. Co zrobię z nagrodą? Na pewno będzie impreza i świętowanie. A co do reszty to muszę się zastanowić – mówił tuż za metą Paweł Jaksina.

Do finału szturmem przedarła się tegoroczna debiutantka Julia Włodarczyk, która na niebieskiej i czerwonej trasie była szybsza od Zofii Dulczewskiej oraz utytułowanej Mai Chyly. W finale zmierzyła z ubiegłoroczną zwyciężczynią Katarzyną Wąsek. Już w pierwszym przejeździe lepsza okazała się zawodniczka AWF Katowice, a w drugim tylko potwierdziła swoją przewagę wygrywając o 0,98 sekundy.

– Na trasie nie ma czasu, żeby patrzeć gdzie jest rywalka. Oczywiście czuć, że ktoś jedzie obok, ale staram się zawsze myśleć o sobie. Dopiero pod koniec można zobaczyć jak wygląda sytuacja. Lubię taką formę rywalizacji i jak trzy-cztery lata temu pojawił się slalom równoległy w programie mistrzostw Polski to zaczęłam go więcej trenować. Nie myślałam zupełnie co zrobię z wygraną, bo pewnie nikt się nie spodziewał że ja wygram – powiedziała Julia Włodarczyk.

W pojedynkach o trzecie miejsce Maja Chyla pokonała Sabina Majerczyk, choć wielu kibiców właśnie te dwie narciarki widziało w składzie finału. Natomiast wśród panów Piotr Krawczyk pokonał Michała Czerwińskiego.

Organizatorem cyklu AZS Winter Cup jest AZS Warszawa. Partnerami wydarzenia są Ministerstwo Sportu i Turystyki i m.st Warszawa. Partnerzy techniczni: Nordica, UYN oraz Toyota W&J Wiśniewski. Patronat medialny: Snow and More Magazyn NTN, skifoto.pl, Przegląd Sportowy, Onet. Sponsorem głównym Akademickiego Związku Sportowego jest Grupa Lotos.

Autor: Robert Zakrzewski

AZS Winter Cup – slalom równoległy kobiet

1.Julia Włodarczyk (AWF Katowice)
2.Katarzyna Wąsek (CC Warszawa)
3. Maja Chyla (UJ Kraków)

AZS Winter Cup – slalom równoległy mężczyzn

1.Paweł Jaksina (PK Kraków)
2.Stanisław Hejmo (UJ Kraków)
3.Piotr Krawczyk (AGH Kraków)

 

 

 

Choć wydarzenia na świecie nie napawały optymizmem, to przyszedł czas by wyłonić zwycięzców cyklu AZS Winter Cup i rozpocząć alpejski festiwal. Rywalizacja toczyła się o wygraną w klasyfikacji generalne, ale nie tylko.  Na najlepszych narciarzy i narciarki w finałowym dwuboju czekała odjazdowa nagroda.

Przez Zakopane, Szczawnicę, Krynice-Zdrój, Kluszkowce i Zawoję prowadziła droga do finału cyklu 20 sezonu zawodów AZS Winter Cup, czyli Akademickiego Pucharu Polski w narciarstwie alpejskim. Decydujące rozstrzygnięcia miały zapaść tak jak przed rokiem na Palenicy. W rywalizacji wzięło 30 najlepszych narciarek i 47 narciarzy wyłonionych drogą eliminacji.

W piątek na stoku warunki dopisały. Chociaż słońce szybko schowało się za chmurami, to prószący momentami śnieg przypomniał wszystkim jaką mamy porę roku. Ekipa przygotowująca trasę włożyła ogromną pracę w odgarnięcie sypkiej warstwy. Spod niej wyłonił się upragniony „beton”.

Zgodnie z przewidywaniami przebieg giganta mężczyzn zdominował lider klasyfikacji generalnej – Antoni Szczepanik. W pierwszym przejeździe uzyskał on czas 52.34 sek. i wyprzedził drugiego w zestawieniu Wojciecha Dulczewskiego o 0.71 sek.. W drugiej próbie student Politechniki Warszawskiej spisał się jeszcze lepiej i przejazd ukończył z rezultatem 52.14. Łącznie aż o ponad dwie sekundy wyprzedził drugiego zawodnika. Była to spora zaliczka biorąc pod uwagę wyniki dwuboju.

– Warunki na trasie były fenomenalne i myślę, że to jedyne takie zawody w Polsce na których tak przykłada się uwagę do jakości trasy. To są moje ostatnie zawody AZS Winter Cup. Kończę studia i w naturalny sposób trzeba zrobić miejsce kolejnym osobom. Też chciałbym zakończyć starty w dobrym momencie i myślę, że to jest ta chwila. Przede mną będą jeszcze oczywiście Akademickie Mistrzostwa Polski – powiedział Antoni Szczepanik.

Wśród pań obsada była bardzo mocna, a ostatecznie najlepsza okazała się Sabina Majerczyk. Srebrna medalistka Uniwersjady z 2015 roku w zawodach AZS Winter Cup zadebiutowała w Zawoi i od razu zamieszała w stawce. Studentka PPUZ Nowy Targ w pierwszym finałowym przejeździe uzyskała czas 53.81 wyprzedzając inną tegoroczną debiutantkę Maje Chyle – medalistkę mistrzostw Polski. Po drugim przejeździe Chyla tylko na chwilę zasiadła w fotelu liderki dzięki czasowi 54,61. Jednak Sabina Majerczyk zdołała utrzymać przewagę, choć drugi przejazd miała wolniejszy od rywalki (54.91).

– Jechało się fajnie, a padający śnieg nie przeszkadzał. W pierwszym przejeździe było więcej tzw. „cukru” i może było mniej przyjemnie, a w drugim zrobiło się bardziej twardo ale też i dziurawo. Poziom AZS Winter Cup jest wysoki, bo startuje tu wiele dziewczyn które są w kadrze. Ja nie startowałam od dwóch lat i praktycznie nic nie robiłam, nie było żadnego procesu rehabilitacyjnego. Startuję na „świeżaka” – mówiła z uśmiechem Sabina Majerczyk.

W slalomie przypomniała o sobie kolejna tegoroczna debiutantka Julia Włodarczyk, która jest liderką klasyfikacji generalnej w obu konkurencjach. Po pierwszym przejeździe uzyskała ona wynik 47,79 sek. wyprzedzając o 0.29 sek. Sabinę Majerczyk i Maje Chyle, które były ex aequo. Wśród mężczyzn nieco niespodziewanie na prowadzeniu po pierwszej serii znalazł się Piotr Krawczyk z AGH Kraków (45,48 sek.) wyprzedzając Wojciecha Dulczewskiego oraz lidera klasyfikacji generalnej – Juliusza Mitana. Tuż za nimi plasował się Antoni Szczepanik z niewielką stratą do lidera (45,72).

Drugi przejazd przyniósł przetasowania w czołówce i na pierwsze miejsce wśród pań awansowała Maja Chyla, uzyskując najlepszy rezultat w tej serii (48,14). Natomiast w gronie panów pierwsze miejsce obronił Piotr Krawczyk z łącznym czasem 1:31,35.

Triumfatorami dwuboju czyli łącznego wyniku w finałowym gigancie i slalomie, zostali Antoni Szczepanik i Sabina Majerczyk. W nagrodę będą mogli oni korzystać przez trzy miesiące z samochodu osobowego ufundowanego przez sponsora zawodów – Toyotę W&J Wiśniewski.

W klasyfikacji generalnej slalomu giganta i slalomu pierwsze miejsce obroniła Julia Włodarczyk. Natomiast w gigancie mężczyzn sezon zdominował Antoni Szczepanik z Politechniki Warszawskiej, a w slalomie górą był Juliusz Mitan z AGH Kraków. Kryształowe Kule, jak w Pucharze Świata, za wygraną otrzymają oni podczas podsumowania sezonu. żz

Finałowe zawody nie oznaczają końca, bo już 4 marca odbędzie się slalom równoległy, a dwa dni później team event. W międzyczasie odbędzie się też zaległa 18-tka.

Organizatorem cyklu AZS Winter Cup jest AZS Warszawa. Partnerami wydarzenia są Ministerstwo Sportu i Turystyki i m.st Warszawa. Partnerzy techniczni: Nordica, UYN oraz Toyota W&J Wiśniewski. Patronat medialny: Snow and More Magazyn NTN, skifoto.pl, Przegląd Sportowy, Onet. Sponsorem głównym Akademickiego Związku Sportowego jest Grupa Lotos.

Finał AZS Winter Cup – wyniki

Slalom gigant kobiet

1. Sabina Majerczyk (PPUZ Nowy Targ) 1:48,2
2. Maja Chyla (UJ Kraków) 1:49,5
3. Zofia Zdort (SUM Katowice) 1:51,27

Slalom gigant mężczyzn

1. Antoni Szczepanik (PW Warszawa) 1:44,48
2. Wojciech Dulczewski (AWF Kraków) 1:46,51
3. Paweł Jaksina (PK Kraków) 1:46,61

Slalom kobiet

1. Maja Chyla (UJ Kraków) 1:36,22
2. Sabina Majerczyk (PPUZ Nowy Targ) 1:36,54
3. Julia Włodarczyk (AWF Katowice) 1:36,5

Slalom mężczyzn

1. Piotr Krawczyk (AGH Kraków) 1:31,35
2.Juliusz Mitan (AGH Kraków) 1:31,45
3. Wojciech Dulczewski (AWF Kraków) 1:31,73

 

Chociaż zgasł już olimpijski znicz, to wśród uczestników cyklu AZS Winter Cup zapał nie gaśnie. Wprost przeciwnie, bo atmosfera robi się coraz bardziej gorąca. W Szczawnicy odbędzie się finał 20. sezonu Akademickiego Pucharu Polski w narciarstwie alpejskim.

Po raz drugi w tym sezonie uczestnicy AZS Winter Cup wracają na Palenicę. Rozgrywany na początku stycznia etap był dopiero drugim przystankiem prowadzącym do ścisłego finału. Łącznie w pięciu imprezach eliminacyjnych wzięło udział blisko 170 narciarzy i narciarek reprezentujących uczelnie z całego kraju. Walczyli oni o miejsca i punkty, bo do startu w finale uprawionych jest tylko najlepszych 40 narciarek i 60 narciarzy w klasyfikacji generalnej.

Finałowe zawody w gigancie i slalomie odbędą się w piątek 25 lutego na jednej z najlepszych tras w Polsce. Goszczą tam najważniejsze imprezy w kraju z Mistrzostwami Polski w narciarstwie alpejskim na czele, zawodami rangi FIS i oczywiście cyklem AZS Winter Cup. Tak jak przed rokiem, tuż nad Grajcarkiem, wszyscy finaliści będą chcieli wznieść się na wyżyny swoich umiejętności.

– Mam nadzieję, że finał dostarczy nam wielu emocji. Walka o wygraną wciąż jeszcze nie jest rozstrzygnięta i można zdobywać cenne punkty. Dodatkowo 16 najlepszych zawodniczek i 16 zawodników w klasyfikacji generalnej uzyska prawo startu w slalomie równoległym i walki o stypendium w wysokości 10 tys. zł. Pojawiło się kilka nowych zawodniczek, które wciąż mają szansę żeby zakwalifikować się do slalomu równoległego. Mamy nadzieję, że warunki nam dopiszą bo do tej pory szczęście nam sprzyjało. Chcielibyśmy, żeby na stoku rywalizacja była jak najbardziej wyrównana niezależnie czy ktoś jedzie z pierwszym czy ostatnim numerem – mówił Rafał Jachimiak, wiceprezes AZS Warszawa, organizator zawodów.

Wśród pań na czele klasyfikacji generalnej w gigancie i slalomie jest debiutantka Julia Włodarczyk z AWF Katowice, która za plecami ma Helenę Kubasiewicz z ALK Warszawa. To między nimi powinna rozstrzygnąć się walka o wygraną. Natomiast rywalizację mężczyzn w gigancie zdominował Antoni Szczepanik z Politechniki Warszawskiej, który zwyciężył do tej pory cztery razy z rzędu. Natomiast w slalomie prowadzi Juliusz Mitan z AGH Kraków, który wygrał trzykrotnie eliminacje.

– Oczywiście, że czuję dodatkową mobilizację, ponieważ to właśnie finał zadecyduje o tym, której z nas uda się zwyciężyć w klasyfikacji generalnej. Staram się do każdych zawodów podchodzić w taki sam sposób. Jednak nie ukrywam, że podczas finału może wkraść się lekki stres. Mimo to, przede wszystkim chcę mieć frajdę z jazdy i miło spędzić czas ze znajomymi – powiedziała Julia Włodarczyk, którą można łatwo poznać na stoku po charakterystycznym kombinezonie w barwach AZS Winter Cup.

Jest o co walczyć, bo triumfatorka i triumfator dwuboju w klasyfikacji generalnej, czyli łącznego rezultatu w gigancie i slalomie, w nagrodę przez trzy miesiące korzystać będzie z samochodu ufundowanego przez sponsora cyklu – Toyotę W&J Wiśniewski. Z pewnością znajdzie się tam na tyle miejsca, żeby spakować narty.

Finał zawodów AZS Winter Cup odbędzie się 25 lutego. Początek imprezy o godzinie 9. Najpierw zawodnicy będą rywalizowali w slalomie gigancie a następnie w slalomie. Wcześniej nastąpi oglądanie trasy. Tym razem finał nie będzie jednak oznaczał końca, a dopiero wstęp do prawdziwego narciarskiego festiwalu.

Już w dniach 4 i 6 marca na terenie kompleksu narciarskiego Grapaski w Czarnej Górze rozegrany będzie slalom równoległy i team event. Natomiast 5 marca odbędzie się przekładana i wyczekiwana „18-tka”, na którą trwają zgłoszenia. Wszystko zwieńczą Akademickie Mistrzostwa Polski, które odbędą się w Zakopanem na stoku Harenda w dniach 6-9 marca.

Organizatorem cyklu AZS Winter Cup jest AZS Warszawa. Partnerami wydarzenia są Ministerstwo Sportu i Turystyki i m.st Warszawa. Partnerzy techniczni: Nordica, UYN oraz Toyota W&J Wiśniewski. Patronat medialny: Snow and More Magazyn NTN, skifoto.pl, Przegląd Sportowy, Onet. Sponsorem głównym Akademickiego Związku Sportowego jest Grupa Lotos.

Autor: Robert Zakrzewski
Foto: Michał Szypliński

Strona zawodów: https://wintercup.pl/

 

Podczas piątego etapu AZS Winter Cup powiało, ale na pewno nie wiało nudą. W Zawoi rozegrano najdłuższy gigant w sezonie, a stawka rywalizacji była podwójna. Na listę zwycięzców wpisali się debiutantka Sabina Majerczyk i Adam Smolik.

Akademickie Mistrzostwa Polski w narciarstwie alpejskim widać już na horyzoncie i nic dziwnego, że sezon nabiera tempa. W piątek do słonecznej Zawoi przyjechało ponad 100 narciarek i narciarzy z całego kraju i mimo, że wraz z kolejną godziną warunki robiły się coraz trudniejsze, to poziom nie malał. Sporo w tym sezonie namieszali tegoroczni debiutanci i nie inaczej było tym razem.

W gigancie na uczestników czekał tylko jeden przejazd i tylko jedna szansa na uzyskanie dobrego wyniku. Na najdłużej trasie ramach cyklu AZS Winter Cup doskonale poradził sobie Adam Smolik z SUM Katowice, który uzyskał czas 1:08,21 i o 0,32 sek wyprzedził Kamila Krawczyka z SGH Warszawa. Była jego pierwsza wygrana w historii startów w Akademickim Pucharze Polski.

Wśród pań najlepsza okazała się debiutująca w cyklu Sabina Majerczyk z PPUZ Nowy Targ, która w gigancie uzyskała czas 1:10,97 i o ponad 1,5 sekundy wyprzedziła drugą na mecie – Iwonę Kohut. Trudno to uznać za niespodziankę, bo narciarka w 2015 roku zdobyła srebrny medal zimowej Uniwersjady w slalomie gigancie i w dorobku ma medale mistrzostw Polski. Ostatnio jednak zmagała się z kontuzjami.

– Patrząc na to co było w ostatnich dniach to warunki były super i można powiedzieć, że podczas giganta dla wszystkich były one równe. Na slalomie już zrobiło się cieplej i popękało tam gdzie jest stromiej. To jest mój debiut w AZS Winter Cup i „obudziłam się” na ostatnie eliminacje. Ostatnie dwa lata miałam dość ciężkie, więc to jest mój powrót na tyczki po prawie trzech sezonach przerwy – mówiła zadowolona Sabina Majerczyk.

To nie była jej jedyna wygrana tego dnia. Choć w slalomie po pierwszym przejeździe prowadziła Julia Włodarczyk z AWF Katowice, która o 0,21 sek wyprzedzała Majerczyk. To w drugim przejeździe Podhalanka pojechała najszybciej z całej stawki (31,00 sek.) i odrobiła straty. Natomiast wśród mężczyzn swoją dominację w slalomie udowodnił Juliusz Mitan z AGH Kraków.

Podczas zawodów wyłoniono medalistów Akademickich Mistrzostw Warszawy i Mazowsza w narciarstwie alpejskim. W slalomie gigancie najlepsi okazali się Antoni Szczepanik z Politechniki Warszawskiej (1:09,62), a wśród pań w  najlepsza była Adriana Borowik z Uniwersytetu Warszawskiego (1:13,34). Natomiast w slalomie zwyciężyli Mateusz Rewerelli z SGH Warszawa (1:03,63) oraz Helena Kubasiewicz (1:05,96) z Akademii Leona Koźmińskiego.

– Rano jeździło się mega fajnie, bo było jeszcze twardo i miałyśmy bardzo fajną trasę. To nie jest najtrudniejsza trasa, ale pod koniec już dało się ją odczuć ją w nogach. Po to mamy jednak cały sezon treningi, żeby mieć jak najlepszą formę. Ten sezon jest dla mnie wyjątkowo dobry, bo miałam sporo czasu żeby jeździć i brałam udział w prawie wszystkich Winter Cup’ach – powiedziała Adriana Borowik.

Finał zawodów AZS Winter Cup odbędzie się już 25 lutego w Szczawnicy. To jednak nie będzie koniec rywalizacji, bo już na początku marca czeka nas prawdziwy festiwal narciarstwa zwieńczony Akademickimi Mistrzostwami Polski. Trwają też zgłoszenia do wyczekiwanych zawodów z okazji 18-tych urodzin AZS Winter Cup.

Organizatorem cyklu AZS Winter Cup jest AZS Warszawa. Partnerami wydarzenia są Ministerstwo Sportu i Turystyki i m.st Warszawa. Partnerzy techniczni: Nordica, UYN oraz Toyota W&J Wiśniewski. Patronat medialny: Snow and More Magazyn NTN, skifoto.pl, Przegląd Sportowy, Onet. Sponsorem głównym Akademickiego Związku Sportowego jest Grupa Lotos.

Autor: Robert Zakrzewski
Foto: Michał Szypliński

AZS Winter Cup – V eliminacje

Slalom gigant kobiet

1 Sabina Majerczyk (PPUZ Nowy Targ) 1:10,97
2 Iwona Kohut (AWF Wrocław) 1:12,15
3 Zofia Zdort (SUM Katowice) 1:12:57

Slalom gigant mężczyzn

1 Adam Smolik (SUM Katowice) 1:08,21
2 Kamil Krawczyk (SGH Warszawa) 1:08,53
3 Juliusz Mitan (AGH Kraków) 1:09,20

Slalom kobiet

1 Sabina Majerczyk (PPUZ Nowy Targ) 1:03,80
2 Julia Włodarczyk ( AWF Katowice) 1:04,12
3 Helena Kubasiewicz ( ALK Warszawa) 1:05.96

Slalom mężczyzn

1 Juliusz Mitan (AGH Kraków) 1:00,82
2 Michał Czerwiński (PK Kraków) 1:02,30
3 Kamil Krawczyk (SGH Warszawa) 1:02,92

Wyjątkowe miejsce i wyjątkowo długi slalom gigant – oto co czeka na uczestników zawodów AZS Winter Cup rozgrywanych w Zawoi. Dla jednych będzie to ostatnia szansa, żeby znaleźć się w finale, a dla innych okazja by zdobyć medale Akademickich Mistrzostw Warszawy i Mazowsza w narciarstwie alpejskim.

W malowniczej wiosce położonej w okolicach Babiej Góry, tuż przy granicy ze Słowacją, odbędą się piąte i zarazem ostatnie zawody eliminacyjne Akademickiego Pucharu Polski. Jest to już ostatnia szansa, żeby zdobyć punktu do klasyfikacji generalnej i zakwalifikować się do wielkiego finału. Do startu w zawodach finałowych uprawionych będzie 40 najlepszych kobiet i 60 najlepszych mężczyzn według rankingu.

Zmagania rozegrane zostaną w piątek 18 lutego na terenie ośrodka Mosorny Groń. Długość trasy głównej liczy tam ponad 1400 metrów, a przewyższenie to 332 m. W zeszłym sezonie wśród mężczyzn tylko trzem zawodnikom udało się w Zawoi złamać barierę 1 min. 25 sek. podczas przejazdu w gigancie. Dużą rolę w wynikach odgrywać mogą też warunki pogodowe.

– Odkąd jednym ze stoków AZS Winter Cup jest Szczawnica, to nie można powiedzieć o Zawoi, że jest tym najtrudniejszym. Za to na pewno można powiedzieć, że jest najbardziej wymagającym fizycznie. To chyba jedyne zawody w których czas przejazdu może wynieść sporo ponad minutę. Muszę jednak powiedzieć, że nie jestem fanem tego stoku. Głównie ze względu na często obecny tam mocny wiatr, który może decydować o kolejności na podium – powiedział Antoni Szczepanik z Politechniki Warszawskiej.

W obecnym sezonie AZS Winter Cup to właśnie zawodnik AZS Politechniki Warszawskiej jest prawdziwym dominatorem. Wygrał już cztery razy w slalomie gigancie i raz w slalomie. Czy pokusi się o kolejną wygraną? Przed rokiem Antoni Szczepanik zwyciężył też gigant w Zawoi (1:23,70), a w slalomie najlepszy był Tomasz Pająk (PŚ Gliwice). Natomiast wśród pań dublet zgarnęła tam Katarzyna Wąsek (CC Warszawa) uzyskując w gigancie rezultat 1:22,38.

– Nie przygotowałem się intensywnie do tego sezonu i sam nie spodziewałem się takich wyników. Wydaje mi się, że spowodowane jest to doświadczeniem jakie nawarstwiło się przez tyle lat startów. Możliwe, że jestem jednym z nielicznych zawodników, który jest w stanie wykonać lepszy przejazd na zawodach, niż na treningu. Chciałbym też zaznaczyć, że na pewno będzie trudno utrzymać taką passę do końca sezonu. Już w Kluszkowcach ledwo się obroniłem, a poziom rywali na pewno będzie tym wyższy im bliżej kulminacji sezonu, czyli Akademickich Mistrzostw Polski – dodaje.

Na listach startowych widnieje blisko 115 osób z kilkunastu uczelni z całego kraju. Oprócz najlepszych zawodniczek i zawodników w gigancie i slalomie wyłonieni zostaną też triumfatorzy Akademickich Mistrzostw Warszawy. Początek wydarzenia w piątek 18 lutego o godzinie 9. Wcześniej nastąpi oglądanie trasy. Finał cyklu zaplanowano na 25 lutego.

Organizatorem cyklu AZS Winter Cup jest AZS Warszawa. Partnerami wydarzenia są Ministerstwo Sportu i Turystyki i m.st Warszawa. Partnerzy techniczni: Nordica, UYN oraz Toyota W&J Wiśniewski. Patronat medialny: Snow and More Magazyn NTN, skifoto.pl, Przegląd Sportowy, Onet. Sponsorem głównym Akademickiego Związku Sportowego jest Grupa Lotos.

Autor: Robert Zakrzewski
Foto: Michał Szypliński

W tym samym czasie gdy w Pekinie następowała ceremonia otwarcia zimowych igrzysk olimpijskich, na stoku w Kluszkowcach kończyły się czwarte zawody z cyklu AZS Winter Cup. Zdaniem obserwatorów był to najszybszy etap w historii i nie chodzi tu o wyniki.

Po dwuletniej przerwie Akademicki Puchar Polski w narciarstwie alpejskim wrócił na teren ośrodka narciarskiego Czorsztyn-Ski. Frekwencja tym razem nie imponowała, a w zawodach wzięło udział blisko 70 osób. Być może to kwestia trwającej sesji, ale ci, którzy przyjechali, nie mogli narzekać na warunki pogodowe.

Tym razem w slalomie gigancie najlepsza okazała się Helena Kubasiewicz z ALK Warszawa, która o 0.23 sek. wyprzedziła Julię Włodarczyk z AWF Katowice. Natomiast w slalomie pierwszą wygraną w sezonie zdobyła Katarzyna Wąsek z Collegium Civitas, wyprzedzając wspomnianą Kubasiewicz o 0.19 sek.

Zwycięską passę podtrzymał też Antoni Szczepanik, który wygrał czwarte zawody w slalomie gigancie w tym sezonie. Student Politechniki Warszawskiej wyprzedził o 0.20 sek. Pawła Jaskinę z Politechniki Krakowskiej. Natomiast w slalomie zwyciężył Kamil Krawczyk ze Szkoły Głównej Handlowej, zaliczając swoją pierwszą wygraną w tym sezonie. O 0.27 wyprzedził on Wojciecha Dulczewskiego z AWF Kraków.

Kolejny etap zawodów AZS Winter Cup odbędzie się 18 lutego w Zawoi. Wtedy też rozegrane zostaną Akademickie Mistrzostwa Warszawy i Mazowsza w narciarstwie alpejskim.

Pełna relacja z zawodów: https://www.ntn.pl/azs-wc-zawody-blyskawiczne-w-kluszkowcach/

Organizatorem cyklu AZS Winter Cup jest AZS Warszawa. Partnerami wydarzenia są Ministerstwo Sportu i Turystyki i m.st Warszawa. Partnerzy techniczni: Nordica, UYN oraz Toyota W&J Wiśniewski. Patronat medialny: Snow and More Magazyn NTN, skifoto.pl, Przegląd Sportowy, Onet. Sponsorem głównym Akademickiego Związku Sportowego jest Grupa Lotos

Foto: Michał Szypliński

AZS Winter Cup – IV eliminacje

Slalom gigant kobiet
1. Helena Kubasiewicz (ALK Warszawa) 1:07,78
2. Julia Włodarczyk (AWF Katowice) 1:15,12
3. Katarzyna Wąsek (CC Warszawa) 1:15,73

Slalom kobiet
1. Katarzyna Wąsek (CC Warszawa) 1:10,58
2. Helena Kubasiewicz ( ALK Warszawa) 1:10,77
3. Julia Włodarczyk (AWF Katowice) 1:10,91

Slalom gigant mężczyzn
1. Antoni Szczepanik (PW Warszawa) 1:11,65
2. Paweł Jaksina (PK Kraków) 1:11,85
3. Kamil Krawczyk (SGH Warszawa) 1:11,90

Slalom mężczyzn
1. Kamil Krawczyk (SGH Warszawa) 1:07,78
2. Wojciech Dulczewski (AWF Kraków) 1:08,05
3. Juliusz Mitan (AGH Kraków) 1:08,19

Silne opady śniegu i jeszcze silniejsza obsada pojawiła się w piątek na stokach Jaworzyny Krynickiej. Na szczęście aura nie sparaliżowała trzeciego etapu zawodów AZS Winter Cup. Trudne warunki najlepiej wykorzystali Julia Włodarczyk (AWF Katowice) i Antoni Szczepanik (Politechnika Warszawska).

W malownicze tereny Beskidu Sądeckiego zjechało blisko 70 narciarzy i narciarek z całego kraju reprezentujących ponad 20 uczelni. Zmagania odbywały się na trasie numer 6, bo „piątka” będącą jedną z najlepszych tras w Polsce była jeszcze niewystarczająco naśnieżona. Ale w czasie rozgrywania zawodów na brak śniegu nikt narzekać nie mógł. Dodatkowo termometry na stacji górnej Jaworzyny pokazywały niemal – 9 stopnie Celsjusza, ale odczuwalna temperatura była o wiele niższa.

W tych prawdziwe zimowych warunkach udało się przeprowadzić imprezę zgodnie z planem, czyli rozegrać po dwa przejazdy w slalomie gigancie i slalomie. Wszyscy chcieli do maksimum wykorzystać możliwość ścigania w doborowym gronie.

– Padający cały czas śnieg nie ułatwiał jazdy, ale trasa była zmrożona i fajnie się trzymała. Warunki były jednak równe dla wszystkich. To są akademickie zawody i tu przyjeżdżają same walczaki. Nikt nie myślał o tym żeby odpuszczać drugiego przejazdu, bo zawsze chce się poprawiać. Oczekujemy profesjonalnych zawodów, a AZS Warszawa organizuje imprezę z najwyższej półki – powiedział Adam Smolik ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, który w slalomie zajął 9. miejsce.

W tym sezonie prawdziwym dominatorem cyklu AZS Winter Cup okazuje się być Antoni Szczepanik, który na Jaworzynie pewnie wygrał w slalomie gigancie wyprzedzając o dwie sekundy Pawła Jaksinę. Po zawodach w Zakopanem i Szczawnicy, to już trzecia wygrana stołecznego „inżyniera” w gigancie. Pewną niespodzianką było jego zwycięstwo w slalomie i wyprzedzenie o 0.6 sekundy Juliusza Mitana, który do tej pory w tej konkurencji dwukrotnie wygrywał.

Doskonale radzi sobie też debiutująca w cyklu Julia Włodarczyk, która wygrała w slalomie gigancie o niecałe 0.2 sekundy wyprzedzając Zofię Zdort, a do tego zwyciężyła też w slalomie wyprzedzając Helenę Kubasiewicz o 1.30 sekundy. Studentka AWF Katowice prowadzi też w klasyfikacji generalnej obu konkurencji.

Kolejny etap zawodów AZS Winter Cup – Akademickiego Pucharu Polski w narciarstwie alpejskim odbędzie się już 4 lutego. Finał imprezy zaplanowano na 25 lutego w Szczawnicy.

Organizatorem cyklu AZS Winter Cup jest AZS Warszawa. Partnerami wydarzenia są Ministerstwo Sportu i Turystyki i m.st Warszawa. Partnerzy techniczni: Nordica, UYN oraz Toyota W&J Wiśniewski. Patronat medialny: Snow and More Magazyn NTN, skifoto.pl, Przegląd Sportowy, Onet. Sponsorem głównym Akademickiego Związku Sportowego jest Grupa Lotos.

Autor: Robert Zakrzewski
Foto: Michał Szypliński

AZS Winter Cup – 3 etap

Slalom gigant kobiet:

1. Julia Włodarczyk (AWF Katowice) 1:51.27
2. Zofia Zdort (SUM Katowice) 1:51.48
3. Helena Kubasiewicz (ALK Warszawa) 1:52.12

Slalom gigant mężczyzn

1. Antoni Szczepanik (PW Warszawa) 1:44.82
2. Paweł Jaksina (PK Kraków) 1:46.89
3. Kamil Krawczyk (SGH Warszawa) 1:48.04

Slalom kobiet:

1. Julia Włodarczyk (AWF Katowice) 1:18.26
2. Helena Kubasiewicz (ALK Warszawa) 1:19.55
3. Katarzyna Wąsek (CC Warszawa) 1:20.55

Slalom mężczyzn:
1. Antoni Szczepanik (PW Warszawa) 1:13.97
2. Juliusz Mitan (AGH Kraków) 1:14.59
3. Wojciech Dulczewski (AGH Kraków) 1:14.65

W klimacie jak ze świątecznego teledysku rywalizowali fani ostrej jazdy. Pod śniegiem zasypane Zakopanem zainaugurowało już 20 sezon cyklu AZS Winter Cup czyli Akademickiego Pucharu Polski w narciarstwie alpejskim. Na pierwszy plan wysunęła się debiutantka Julia Włodarczyk z AWF Katowice.

W poniedziałek do zimowej stolicy Polski ściągnęło blisko 90 zawodniczek i zawodników z 25 uczelni, żeby jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia rozpocząć ściganie w ramach AZS Winter Cup. Przez lata zawody urosły do rangi jednego z najpopularniejszych cyklów w kraju przeznaczonych dla alpejczyków.

Na stoku Harenda warunki były prawdziwie zimowe, bo mróz lekko szczypał, a z nieba prószył śnieg. Biała panorama mogła zachwycać, ale podczas szybkiej jazdy nie było czasu na podziwianie widoków. Wszystkich zmarzniętych zagrzewał za to wysoki poziom rywalizacji.

– Jesteśmy bardzo zadowoleni z frekwencji, która dopisała mimo trudnego terminu. Zakopane przywitało nas piękną pogodą trochę nawiązującą do charakteru świątecznego. Pod tym miękkim śniegiem było też trochę twardego i zawodnicy mogli rywalizować. Duża w tym też zasługa Mariusza Staszel i jego ekipy, który pomógł nam przygotować trasę – mówił Rafał Jachimiak, wiceprezes AZS Warszawa i organizator zawodów.

Pod nieobecność dominatorki ubiegłej edycji – Katarzyny Wąsek swoją szansę wykorzystały inne narciarki. W slalomie najlepsza okazała się debiutantka Julia Włodarczyk, która po dwóch przejazdach wyprzedziła Helenę Kubasiewicz (ALK Warszawa). Zawodniczka AWF Katowice zamieniła się kolejnością na podium w slalomie gigancie z warszawianką, ulegając jej o blisko 2 sekundy.

– Wszyscy się ze mnie śmiali, że jestem „świeżak”, bo to moje pierwsze AZS Winter Cup. Dlatego też jechałam z wysokim numerem. Bardzo się cieszę z wyniku, bo warunki nie były łatwe. Cały czas padał śnieg i miejscami robiły się dziury. Jestem jednak zadowolona i na pewno będę przyjeżdżać na kolejne zawody. Ze swojej kariery zawodniczej już zrezygnowałam, a to jest doskonała kontynuacja przygody ze sportem – powiedziała Julia Włodarczyk, medalistka mistrzostw Polski juniorów i seniorów w narciarstwie alpejskim.

Wśród mężczyzn w slalomie wygrał Juliusz Mitan z AGH Kraków, który o zaledwie 0.12 sek. wyprzedził Antoniego Szczepanika z Politechniki Warszawskiej. Zawodnik stołecznych „inżynierów” nie dał już nikomu szans w gigancie i zdobył pierwsze miejsce wyprzedzając Piotra Krawczyka z AGH Kraków.

Podczas pierwszych zawodów przygotowano nagrody dla najlepszych debiutantów. Pod uwagę brany był łączny wynik w dwuboju. Wygrana Julii Włodarczyk nie może być tu żadną niespodzianką. Natomiast wśród mężczyzn najlepszym nowicjuszem był Szymon Szczerbik z AGH Kraków, choć on na swoje punkty musi jeszcze poczekać. Triumfatorzy w tym zestawianiu otrzymają gumy narciarskie AZS Winter Cup. Dzięki temu przez cały sezon będzie można dokładniej śledzić ich poczynania na stoku.

Kolejny etap AZS Winter Cup odbędzie się już 7 stycznia w Szczawnicy. To właśnie tam w ostatni weekend lutego rozegrany zostanie też finał rywalizacji. Na zwycięzców finałowego dwuboju czeka samochód osoby do użytkowania przez trzy miesiące. Sponsorem nagrody jest firma Toyota W&J Wiśniewski.

Organizatorem cyklu AZS Winter Cup jest AZS Warszawa. Partnerem wydarzenia jest Ministerstwo Sportu i Turystyki, m.st Warszawa, Nordica, UYN, Toyota W&J Wiśniewski, Snow and More Magazyn NTN, skifoto.pl, Przegląd Sportowy, Onet. Sponsorem główny Akademickiego Związku Sportowego jest Grupa Lotos.

Autor: Robert Zakrzewski
Foto: Michał Szypliński

Wyniki AZS Winter Cup: 1 eliminacje

Slalom kobiet

1 Julia Włodarczyk (AWF Katowice) 1:06,70
2 Helena Kubasiewicz (ALK Warszawa) 1:07,11
3 Zofia Zdort (SUM Katowice) 1:07,58

Slalom gigant kobiet

1 Helena Kubasiewicz (ALK Warszawa) 1:07,19
2 Julia Włodarczyk (AWF Katowice) 1:08,90
3 Maria Łuczak (UMe Łódź) 1:09:55

Slalom mężczyzn

1 Juliusz Mitan (AGH Kraków) 1:09:25
2 Antoni Szczepanik (PW Warszawa) 1:09,37
3 Stanisław Hejmo (UJ Kraków) 1:10,45

Slalom mężczyzn

1 Antoni Szczepanik (PW Warszawa) 1:03,14
2 Piotr Krawczyk (AGH Kraków) 1:04,92
3 Stanisław Hejmo (UJ Kraków) 1:05,11