ampy
nsw-5g3e3zpjeuz9o1ij0b6mi1dj4lfmg2b1hisyh3g2lqzqe-k3efbz4s9bh4z205w-rbkfx3qeuapqrfuljj28fg6d6sa5p1lhmdw5fylqx4j30b4hs57-tykgqhz9koa5
-1
archive,tag,tag-ampy,tag-279,bridge-core-2.5.9,tribe-no-js,qode-page-transition-enabled,ajax_fade,page_not_loaded,,qode-child-theme-ver-1.0.0,qode-theme-ver-24.4,qode-theme-bridge,qode_header_in_grid,wpb-js-composer js-comp-ver-6.4.2,vc_responsive

ampy Tag

Łatwiej można było przewidzieć zmiany w pogodzie, niż to kto zagra o złote medale Akademickich Mistrzostw Polski w koszykówce 3×3. W rywalizacji kobiet po sezonie przerwy tytuł odzyskała Politechnika Gdańska. Natomiast zmagania mężczyzn zdominowały uczelnie z Warszawy, a najlepsza z nich była Akademia Leona Koźmińskiego.

Przez dwa dni na terenie ośrodka AZS Wilkasy koło Giżycka rozgrywane były Akademickie Mistrzostwa Polski w koszykówce 3×3. Udział w imprezie wzięło 29 drużyn żeńskich i 40 męskich reprezentujących 42 uczelnie. Tuż nad jeziorem Niegocin rozłożono cztery profesjonalne boiska. Jeszcze przed rozpoczęciem turnieju korzystali z nich koszykarze grając do późnych godzin nocnych.

Na pogodę nie ma mocnych i dlatego potrzebne było wyjście asekuracyjne na wypadek zapowiadanej zmiany aury. Organizatorzy rozłożyli dodatkowe dwa boiska w hali tenisowej. W środę już grano tam i na pobliskiej hali sportowej. Wszystko z powodu opadów deszczu, które uniemożliwiły rywalizację pod… chmurką. Na szczęście pierwszego dnia turnieju udało się rozegrać wszystkie zaplanowane spotkania, a pogoda jeszcze sprzyjała plenerowym zawodom.

Bez porażki przez całą imprezę przeszły koszykarki Politechniki Gdańskiej notując średnią 15,6 punktów na mecz. Inżynierki w ćwierćfinale pokonały dobrze radzący sobie AWF Warszawa (13:11), a w półfinale wygrały z Uniwersytetem Warszawskim (11:6).

W walce o złoto Politechnika Gdańska zmierzyła się z reprezentantkami Politechniki Krakowskiej, które do tego meczu również przystępowały nie mając żadnej porażki na swoim koncie. Choć początek meczu ułożył się dobrze dla uczelni z Małopolski, to finalnie tytuł pojechał do Gdańska po wygranej 19:17.

– Tak wypadło, że dziś grałyśmy pięć spotkań i było trudno. W ostatnim meczu walczyłyśmy ze zmęczeniem, ale udało się wygrać. Żartowałyśmy już że dobrze że w finale grałyśmy po 10 minut, bo w osiem mogłybyśmy ich nie dogonić. Przyjeżdżałyśmy tu głównie po to, żeby się dobrze bawić. Żadnej z nas nie było w tej drużynie, która w 2020 roku zdobyła złoty medal. My rok temu zajęłyśmy piątą pozycję, ale cieszymy się, że tytuł wraca do Gdańska – mówiła Marta Stawicka, studentka zarządzania inżynierskiego na Politechnice Gdańskiej.

U panów wszystkie trzy medale w klasyfikacji generalnej trafiły do Warszawy. W finale spotkały się dwie uczelnie, które często ze sobą rywalizują na koszykarskich parkietach – Akademia Leona Koźmińskiego i Uczelnia Łazarskiego. W drodze do tego meczu ALK pokonało Politechnikę Opolską (17:10), a Łazarski zwyciężył z Uniwersytetem Warszawskim (17:12).

Ostatnie spotkanie turnieju w pełni zasłużyło na miano finału. Jeszcze na dwie minuty przed końcem utrzymywał się remis 19:19. Wchodząc pod kosz Karol Nowakowski trafił i przybliżył Uczelnie Łazarskiego do wygranej. Ale na pół minuty przed końcem czasu gry za dwa trafił Hubert Miłak i zakończył pojedynek (21:20). Jak na prawdziwych mistrzów przystało także oni przeszli przez rozgrywki bez porażki.

– Nie spodziewaliśmy się tego, bo był to mocny turniej i mocno obsadzony. Grali tu zawodnicy z I ligi czy nawet ekstraklasy, a my byliśmy takim „underdogiem”. W finale przy stanie 19:19 szukaliśmy dobrej pozycji. Ja przestrzeliłem lay up spod kosza, ale udało się i wpadła dwójka. Takie rzeczy się trenuje i po prostu wyszło – mówił zadowolony Hubert Miłak.

Dobrze spisały się też obie drużyny Uniwersytetu Warszawskiego, które awansowały do meczów o brązowy medal. Ostatecznie wśród mężczyzn UW wygrało z Politechniką Opolską 18:17, choć warszawianie przegrywali już kilkoma punktami. Ich koleżanki wśród kobiet przegrały z Uniwersytetem Medycznym w Łodzi 21:12, ale i tak poprawiły swoje osiągniecie z zeszłego roku, kiedy były szóste.

MVP turnieju zostali wybrani Marta Stawicka z Politechniki Gdańskiej i Maksymilian Motel z Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie.

Organizatorem wydarzenia jest AZS Warszawa. Partnerem imprezy jest Polski Związek Koszykówki i Centralny Ośrodek Sportu Akademickiego AZS Wilkasy.

Akademickie Mistrzostwa Polski są współfinansowane ze środków Ministerstwa Sportu i Turystyki, ich głównym sponsorem jest Grupa LOTOS S.A. Rozgrywki wspiera sponsor strategiczny AZS – Grupa PZU S.A.

Autor: Robert Zakrzewski
Foto: Michał Szypliński

Klasyfikacja kobiet:

1. PG Gdańsk
2. PK Kraków
3. UMe Łódź
4. UW Warszawa

Klasyfikacja mężczyzn

1. ALK Warszawa
2. Uczelnia Łazarskiego
3. UW Warszawa
4. PO Opole

Dwa lata temu zajęli szóste miejsce, rok temu zdobyli brąz, a tym razem cieszyli się z wygranej w finale Akademickich Mistrzostw Polski w unihokeju. Zawodnicy i zawodniczki Politechniki Gdańskiej przerwali trwającą dwa lata passę krakowskiej Akademii Górniczo-Hutniczej.

Akademickie Mistrzostwa Polski rozgrywane były od czwartku do niedzieli na obiektach Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie. Jedynie drugiego dnia rywalizacji z uwagi na dużą liczbę gier część spotkań grupowych przeniesiona została na teren Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

O medale ubiegała się rekordowa liczba 30 uczelni podzielonych początkowo na 8 grup. Łącznie w ciągu całego turnieju rozegrano aż 74 mecze w których padły setki goli. Tradycyjnie już spotkania rozgrywane były w formule „SWISS” czyli z trzema graczami w polu plus bramkarz. Rozgrywki miały charakter koedukacyjny, bo przez cały czas na parkiecie musiała przebywać jedna zawodniczka lub jeden zawodnik.

Mistrzami odrabiania strat i Akademickimi Mistrzami Polski okazali się reprezentanci Politechniki Gdańskiej. Brązowi medaliści z ubiegłego roku w półfinale pokonali Śląski Uniwersytet Medyczny w Katowicach 11:5, choć do przerwy przegrywali (3:5). Drugie 15 minut meczu zagrali jednak koncertowo i awansowali do finału.

W pojedynku o złoto inżynierowie z Gdańska zwyciężyli z obrońcami tytułu – AGH Kraków. Krakowianie już po czterech minutach i golach Mateusza Rogosa i Kacpra Ziętary prowadzili 2:0. Jednak trafienia Leszka Samsona, Maurycego Gawrysiaka, Michała Ząbkiewicza i Weroniki Grądzkiej sprawiły, że Politechnika Gdańska zwyciężyła 9:3 i z kibicami cieszyła się ze złotego medalu.

– W tym roku przyjechaliśmy trochę mocniejszym składem i zdobyliśmy złoto. Bardzo się cieszę z tego, bo co roku wspinamy się o poziom wyżej. Teraz pewnie nawet srebro by nas satysfakcjonowało, ale wygrywając finał czujemy się fantastycznie. Przed turniejem widząc, że jest 30 drużyn sądziliśmy, że to jest nierealne żeby pokonać tak wielu rywali, którzy mają w składzie zawodników z Ekstraligi. W półfinale i finale nie poddawaliśmy się i chociaż musieliśmy odrabiać to szliśmy do przodu wierząc, że zacznie coś wpadać – mówił zadowolony mgr inż. Leszek Samson z Wydziału Inżynierii Mechanicznej i Okrętownictwa Politechniki Gdańskiej.

W meczu o brąz Śląski Uniwersytet Medyczny napędzany przed duet Zuzanna Krzywak i Karol Pelczarski pokonała wysoko Uniwersytet Warszawski (8:2). Choć SUM debiutował w tej konkurencji podczas Akademickich Mistrzostw Polski to mając w składzie dwa uznane nazwiska był typowany do jednego z faworytów.

– Zawsze czuć pewien niedosyt, że nie awansowaliśmy do finału, bo uważam że była do tego szansa. Politechnika Gdańska miała może bardziej wyrównany zespół, ale my też stwarzaliśmy swoje szanse i zabrakło trochę szczęścia. Z drugiej strony cieszymy się, że udało się zdobyć nagrodę pocieszenia. Jestem tu pierwszy raz, ale bardzo podoba mi się organizacja i formuła 3×3, bo dzięki temu więcej drużyn mogło przyjechać – ocenił Karol Pelczarski, reprezentant Polski w unihokeju i student medycyny.

MVP turnieju zostali uznani Rafał Żabówka (AGH Kraków) i Weronika Grądzka (Politechnika Gdańska). Najlepszą bramkarką po raz kolejny została Klaudia Jachymiak (AGH Kraków), a najlepszym bramkarzem Adrian Bukowski (Politechnika Gdańska). Wyróżnienie dla najlepszej obrończyni trafiło do Martyny Panek (AGH Kraków), a dla najlepszego obrońcy do Karola Pelczarskiego (SUM Katowice). Natomiast najlepszymi atakującymi okrzyknięto Zuzannę Krzywak (SUM Katowice) i Leszka Samsona (Politechnika Gdańska)

Akademickie Mistrzostwa Polski są współfinansowane ze środków Ministerstwa Sportu i Turystyki, ich głównym sponsorem jest Grupa LOTOS S.A. Partnerami wydarzenia są m.st Warszawa, Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie oraz Polar, Tempish, MK Bowling Warszawa i XeroCad. Zawody wspiera sponsor strategiczny AZS – Grupa PZU S.A.

Autor: Robert Zakrzewski
Foto: Marcin Selerski

Klasyfikacja:

1 Politechnika Gdańska
2 Akademia Górniczo-Hutnicza w Krakowie
3 Śląski Uniwersytet Medyczny w Katowicach
4 Uniwersytet Warszawski
5 Uniwersytet Zielonogórski
6 Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie
7 Akademia Wychowania Fizycznego w Krakowie
8 Akademia Wychowania Fizycznego w Warszawie
9 Politechnika Rzeszowska
10 Politechnika Warszawska

 

Choć od finału Akademickich Mistrzostw Polski w unihokeju minął blisko miesiąc, to niespodziewanie poznaliśmy nowych triumfatorów imprezy. Tytuł po raz drugi z rzędu trafił do Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie, a nie Akademii Wychowania Fizycznego w Poznaniu. Wszystko z powodów regulaminowych.

W połowie czerwca podczas turnieju rozgrywanego głównie na obiektach SGGW uczelnia ze stolicy Wielkopolski dominowała. AWF Poznań po kilku udanych startach w Akademickim Pucharze Polski w unihokeju chciał potwierdzić swoją klasę. Zwłaszcza, że zabrakło ich rok temu w pierwszych historycznych AMP-ach, wygranych przez AGH Kraków.

W finałowym meczu spotkały się dwie wspomnienie uczelnie uznawane od początku za faworytów. Lepszy był AWF, szybko wychodząc na prowadzenie 4:0 i ostatecznie wygrywając 13:8. Jak się jednak okazało później tytuł powędruje jednak pod Wawel, bo w drużynie z Poznania wystąpili gracze z ich fili w Gorzowie Wielkopolskim, która ma swój AZS.

Jak mówi punkt 2.3 regulaminu Akademickich Mistrzostw Polski – „w przypadku, gdy uczelnia ma oddziały terenowe (filie, wydziały zamiejscowe i inne), w których powołany jest odrębny Klub AZS, to uczestnicy AMP, o których mowa w pkt. II.2.1, reprezentują dany oddział terenowy.” Oznacza, to że mogli oni reprezentować AWF Gorzów Wielkopolski. Od decyzji by wykluczyć AZS AWF Poznań z AMP 2020/2021 w unihokeju można jeszcze się odwoływać.

– Każdy mógł zrobić coś lepiej i nie ma tu wygranych. AGH zajęło pierwsze miejsce, ale straciło triumf na żywo. Myślę, że zdobycie medalu po czasie nie daje już takiej przyjemności. Nie chcę nikogo tłumaczyć, ale może AWF Poznań myślał że jest tak samo jako podczas Akademickiego Pucharu Polski, gdy mieliśmy bardziej liberalne przepisy i zalecenia. Teraz uczestników obowiązują jednak ścisłe regulaminy Akademickich Mistrzostw Polski, a stawka jest wyższa. Nie wierzę w czyjeś złe intencje – powiedział Maciej Konieczka, koordynator Akademickich Mistrzostw Polski w unihokeju.

W obecnej sytuacji zwycięzcami zostali zawodnicy Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie, a srebro przypadło Politechnice Rzeszowskiej. Na podium awansowała Politechnika Gdańska, która w meczu o brąz przegrała 3:7 w uczelnianych derbach z kolegami ze stolicy Podkarpacia. Do zmian doszło też w klasyfikacji typów wśród Akademii Wychowania Fizycznego, gdzie na pierwsze miejsce awansował AWF Warszawa.

Autor: Robert Zakrzewski
Foto: Marcin Selerski

Akademickie Mistrzostw Polski w unihokeju – klasyfikacja

1.Akademia Górniczo-Hutnicza w Krakowie
2.Politechnika Rzeszowska
3.Politechnika Gdańska
4.Uczelnia Państwowa im. Jana Grodka w Sanoku
5.Uniwersytet Warszawski
6.Uniwersytet Zielonogórski
7.Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu
8.Akademia Wychowania Fizycznego w Warszawie
9.Akademia Wychowania Fizycznego w Krakowie
10.Politechnika Łódzka

 

 

 

 

 

 

 

Przybyli, zobaczyli i zwyciężyli – tak można podsumować występ AWF Poznań podczas Akademickich Mistrzostw Polski w unihokeju. Drużyna której zabrakło rok temu, podczas pierwszej edycji turnieju, teraz spisała się na medal i to od razu złoty.

Od poniedziałku w Warszawie rywalizowały 22 uczelnie, czyli o osiem więcej niż przed rokiem. Spotkania w formule SWISS, czyli z trzema graczami w polu, rozgrywane były na trzech boiskach przygotowanych w halach Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego i Uniwersytetu Warszawskiego. Główną areną zmagań były obiekty sportowe na Ursynowie, gdzie rozegrano większość z 63 meczów.

W finale broniąca tytułu Akademia Górniczo-Hutnicza spotkała się z drużyną AWF Poznań, która nie brała udziału w walce o pierwsze historyczne medale w unihokeju. Decydujący mecz miał być rewanżem za pojedynek grupowy zakończony remisem 4:4. Po drodze do tego starcia krakowianie pokonali w półfinale Politechnikę Gdańską (10:4), a poznaniacy wygrali z Politechnikę Rzeszowską (3:1).

Decydujący mecz szybko ułożył się po myśli graczy AWF, którzy wyszli na prowadzenie 4:0. Choć AGH w pewnym momencie zdołał zmniejszyć straty do stanu 4:6, to mecz zakończył się wygraną uczelni ze stolicy Wielkopolski 13:8. Poziom meczu był wysoki, bo na parkiecie wystąpili zawodnicy i zawodniczki grający w klubach ekstraligi czy reprezentacji Polski.

– Czuliśmy lekki zawód, bo nie mogliśmy przyjechać rok temu. Rozumiem jednak, że uczelnia dbała o nasze zdrowie. Super, że mogliśmy wystartować tym i wygrać zmagania akademickie. Wcześniej zdobywaliśmy trzy medale podczas Akademickiego Pucharu Polski, ale nigdy nie mieliśmy złotego. Teraz udało się to osiągnąć w oficjalnych AMP-ach – powiedział zadowolony Miron Łada z AWF Poznań.

Utrata wielu bramek w finale nie przyćmiła dobrej postawy Klaudii Jachymiak z AGH Krakow, która została wybrana najlepszą bramkarką turnieju – zawodniczka została wyróżniona tym mianem już drugi raz z rzędu.

– Bramkarski strój nie jest ciężki, ale jest w nim duszno. Wszystko jest jednak kwestią przyzwyczajenia, bo bronię już 10 lat. Na tej pozycji ważna jest siła nóg, rąk oraz pleców. Uważam że unihokej to sport dla wszystkich i nie jest drogi w uprawianiu. Być może dlatego często jest też uprawiany na lekcjach wychowania fizycznego w szkołach, bo potrzebne są nam kije, piłeczka i strój bramkarski który jest najdroższy – powiedziała reprezentantka AGH Kraków.

W meczu o brąz doszło do starcia pomiędzy inżynierami. Lepsza okazała się Politechnika Rzeszowska, która pokonała Politechnikę Gdańską 7:3 i obroniła 3 miejsce wywalczone przed rokiem.

– Uważam, że to jest nasz wielki sukces, bo w turnieju bierze udział wiele uczelni mających zawodników na poziomie ekstraligi. My nie mamy graczy, ale po trudnym półfinale i meczu o brąz zdobywamy medal. Do turnieju przygotowywaliśmy się trenując wieczorami raz w tygodniu. Mogliśmy ćwiczyć dzięki naszemu kanclerzowi i prezesowi naszego AZS – powiedział Piotr Gomułka z Politechniki Rzeszowskiej, student II roku Budownictwa.

Najlepiej ze stołecznych uczelni spisał się Uniwersytet Warszawski zajmując 6. lokatę. W meczu o 5. miejsce uniwerek przegrał z Uczelnią Państwową im. Jana Grodka w Sanoku 4:5, choć schodząc na przerwę prowadził 3:2.  Natomiast MVP turnieju zostali wybrani Dawid Korpan i Patrycja Hliwa z AWF Poznań.

Organizatorem wydarzenia jest AZS Warszawa. Partnerami turnieju jest firma XeroCAD, empikfoto.pl, oraz Polar. Akademickie Mistrzostwa Polski są współfinansowane ze środków Ministerstwa Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu, a ich głównym sponsorem jest Grupa LOTOS S.A.

Autor: Robert Zakrzewski
Foto: Marcin Selerski

Klasyfikacja Akademickich Mistrzostw Polski w unihokeju 

1 Akademia Wychowania Fizycznego w Poznaniu
2 Akademia Górniczo-Hutnicza w Krakowie
3 Politechnika Rzeszowska
4 Politechnika Gdańska
5 Uczelnia Państwowa im. Jana Grodka w Sanoku
6 Uniwersytet Warszawski
7 Uniwersytet Zielonogórski
8 Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu
9 Akademia Wychowania Fizycznego w Warszawie
10 Akademia Wychowania Fizycznego w Krakowie

Trzy dni, 34 mecze i wiele emocjonujących pojedynków, a wszystko to w ramach półfinału B Akademickich Mistrzostw Polski w piłce ręcznej mężczyzn. W Warszawie o osiem miejsc dających awans walczyło 14 uczelni. Faworyci nie zawiedli.

Turniej bardzo dobrze rozpoczęły cztery uczelnie, które zwyciężyły komplet meczów grupowych. W tym gronie tym była Politechnika Warszawska oraz Uniwersytet Marii Curie Skłodowskiej w Lublinie, które spotkały się w pojedynku o trzecie miejsce. Tu inżynierowie nie dali rady rywalom przegrywając 22:31. Choć więcej sił kosztował ich mecz derbowy w ćwierćfinale z Politechniką Łódzką wygrany dopiero po rzutach karnych. UMCS  cieszył się z wykonanego planu, chociaż czuł niedosyt.

– Najważniejsze było dla nas awansować dalej, ale myślę że mentalnie było nas stać żeby zagrać w meczu o pierwsze miejsce. Przy innym układzie drabinki uważam, że byśmy grali tam z Białą Podlaską, a tak spotkaliśmy się z nimi już w półfinale. Udało nam się w tym roku zebrać szeroki skład i fajnie współpracujemy z filią w Puławach. Oczywiście wszyscy są studentami i w finale jeszcze będziemy wzmocnieni – powiedział Karol Kołodziejczyk, bramkarz i kapitan UMCS Lublin.

Jak się okazało już w grupie D doszło do meczu na szczycie pomiędzy AWF Warszawa i AWF Biała Podlaska zakończonego wynikiem 28:44. Okazja do rewanżu nadarzyła się w pojedynku o pierwsze miejsce w turnieju. Tu jednak znów lepsza okazała się filia AWF z Białej Podlaskiej (22:19), której AZS w tym sezonie zajął wysoką 3. lokatę w rozgrywkach 1 ligi piłki ręcznej. Drużyna z województwa lubelskiego może być jednym z głównych kandydatów do zdobycia medalu Akademickich Mistrzostw Polski.

– Każdy przyjechał tu z celem, żeby awansować, ale my chcieliśmy wygrać ten turniej. Mecze z AWF Warszawa nie były łatwe, bo mieli zawodników którzy potrafią grać w piłkę ręczną, ale zakończyły się na naszą korzyść. Jesteśmy zgranym zespołem i to jest na pewno nasz atut. Mamy tylko jednego zawodnika który na co dzień gra w innym zespole, ale występował kiedyś u nas i pierwsze mecze pokazały że szybko się wkomponował w zespół – mówi Marcin Stefaniec, trener AWF Biała Podlaska.

Szczypiorniści Uniwersytetu Warszawskiego czyli gospodarze półfinału wygrali swoją grupę, ale już w ćwierćfinale przegrali z AWF Warszawa (30:40). Ostatecznie na zakończenie turnieju w hali przy Szturmowej w meczu o miejsca 5-8 wygrali z Politechniką Łódzką (17:15). Wystarczyło to im by awansować do finału.

Finał Akademickich Mistrzostw Polski w piłce ręcznej odbędzie się w Chorzowie i Katowicach w dniach 10-13 czerwca.

Organizatorem wydarzenia rozgrywanego był Uniwersytet Warszawski. Akademickie Mistrzostwa Polski są współfinansowane ze środków Ministerstwa Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu, a ich głównym sponsorem jest Grupa LOTOS S.A.

Autor: Robert Zakrzewski
Foto: Marcin Selerski

Klasyfikacja AMP – półfinał B

1 Akademia Wychowania Fizycznego w Warszawie Filia w Białej Podlaskiej
2 Akademia Wychowania Fizycznego w Warszawie
3 Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie
4 Politechnika Warszawska
5 Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie
6 Uniwersytet Warszawski
7 Politechnika Łódzka
8 Uniwersytet Medyczny w Lublinie
9 Wojskowa Akademia Techniczna w Warszawie
10 Szkoła Główna Handlowa w Warszawie
11 Uniwersytet Warmińsko-Mazurski w Olsztynie
12 Warszawski Uniwersytet Medyczny
13-14 Uniwersytet Medyczny w Łodzi
13-14 Uniwersytet Łódzki

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Stołeczni inżynierowie o mały włos nie rozmontowali Akademickich Mistrzostw Polski w narciarstwie alpejskim. W finale trzydniowej rywalizacji było wszystko co potrzebne do stworzenia pięknego widowiska, czyli niespodziewani zwycięzcy, cudowna pogoda i wspaniała atmosfera.

W środę na Harendzie wręczono Kryształowe Kule dla najlepszych studentów w kraju w slalomie gigancie i slalomie. To była prawdziwa kumulacja emocji, a w decydującej walce wzięła udział najlepsza 50 narciarek i narciarzy wyłonionych po dwudniowych półfinałach. Łącznie po dwuletnie przerwie do Zakopanego przybyło 370 uczestników z 47 uczelni.

Już o godzinie 7:30 wystartowała rywalizacja w slalomie gigancie. Trasa była nieco dłuższa niż w eliminacjach, bardziej wymagająca, ale też lepiej przygotowana. Wpłynęły na to m.in poranne przymrozki i wczesna pora rozgrywania zawodów.

Po pierwszym przejeździe w slalomie gigancie wśród mężczyzn na prowadzeniu znalazł się nieco niespodziewanie Antoni Szczepaniak z Politechniki Warszawskiej, który o zaledwie 0.07 s. wyprzedzał Andrzeja Dziedzica ze Szkoły Głównej Handlowej i 0.17 s. faworyta Pawła Pyjasa – tegorocznego dwukrotnego mistrza Polski w narciarstwie alpejskim.

Ostatecznie zwyciężył popularny „Antek”, który uzyskał łączny czas 1:05.38. – Czuje się świetnie, bo nie spodziewałem się, że będę mógł konkurować z kolegami o pierwsze miejsce. Miałem świetny dzień i dopisywały mi warunki. Nie będę ukrywał, że czuje się bardzo dumny, że wygrałem i to w dodatku z takimi rywalami – mówił szczęśliwy student informatyki na Politechnice Warszawskiej.

Wśród kobiet również nie obyło się bez małej sensacji. Dominatorka cyklu AZS Winter Cup – Katarzyna Wąsek z Collegium Civitas po pierwszym przejeździe zajmowała drugie miejsce z wynikiem 31.76 s, tracąc do brązowej medalistki mistrzostw Polski w gigancie – Zofii Zdort z Politechniki Warszawskiej 0.31 s.

W decydującym przejeździe przyszła pani inżynier spisała się wyśmienicie i podsiadła na fotelu liderki Darię Krajewską z AWF Katowice – Bardzo się cieszę z tego sukcesu. Jak widać, nie chodzi o to, żeby wygrywać w eliminacjach tylko w finale. Nie miałam wielkiej przewagi po pierwszym przejeździe, więc wszystko mogło się zdarzyć. Start był bardzo wcześnie, ale się opłaciło, bo warunki były bardzo dobre. Trasa była twarda i bardzo dobrze przygotowana – powiedziała Zofia Zdort, która udanie debiutowała w Akademickich Mistrzostwach Polski.

Slalom również dostarczył wartkiej akcji, choć bohaterowie byli ci sami. Po pierwszym przejeździe prowadziła Daria Krajewska, która wyprzedzała swoją koleżankę z uczelni Julię Włodarczyk o 0,16 sekundy. Niestety nie zdołała obronić tej pozycji. W pewnym momencie wśród zawodników rozległ się tylko głośny jęk, gdy w ostatnim przejeździe liderka doznała upadku. Zwyciężyła Julia Włodarczyk, która w drugim przejeździe poprawiła swój wynik.

Niepowodzenie w gigancie zrekompensował sobie Paweł Pyjas, który zwyciężył zarówno w pierwszym jak i w drugim przejeździe slalomu uzyskując łączny czas 1:08.39. Dużo mniej szczęścia miał w drugim przejeździe trzeci w klasyfikacji Andrzej Dziedzic, który ominął jedną z tyczek i nie ukończył rywalizacji.

– Na pewno chciałem się zrewanżować i pokazać się z dobrej strony. Warunki do jazdy były lepsze niż pierwszego czy drugiego dnia, cała trasa była świetnie przygotowana. Przyznam, że można było się zmęczyć, bo słońce dawało się bardzo we znaki wszystkim uczestnikom – powiedział Paweł Pyjas, który również debiutował w AMP-ach.

Choć przedstawiciele Politechniki Warszawskiej sprawili dwie niespodzianki, to w zestawieniu uczelni musieli uznać wyższość innych. Wśród mężczyzn w klasyfikacji Akademickich Mistrzostw Polski zwyciężyła Akademia Wychowania Fizycznego w Krakowie, natomiast wśród pań górą była Akademia Wychowania Fizycznego w Katowicach.

Organizatorem wydarzenia jest AZS Warszawa. Akademickie Mistrzostwa Polski są współfinansowane ze środków Ministerstwa Sportu, a ich głównym sponsorem jest Grupa LOTOS.

Autor: Robert Zakrzewski

Foto: Michał Szypliński/skifoto.pl

Akademickie Mistrzostwa Polski slalom gigant – mężczyzn
1. Antoni Szczepanik (PW Warszawa) 1:05.38
2. Paweł Pyjas (AWF Katowice) 1:05.87
3. Dominik Białobrzycki (AWF Katowice) 1:06.15

Akademickie Mistrzostwa Polski slalom gigant – kobiet
1. Zofia Zdort (PW Warszawa) 1:04.60
2. Daria Krajewska (AWF Katowice) 1:04.99
3. Katarzyna Wąsek (CC Warszawa) 1:05.23

Akademickie Mistrzostwa Polski slalom – mężczyzn
1 Paweł Pyjas (AWF Katowice) 1:08.39
2 Dominik Białobrzycki (AWF Katowice) 1:09.49
3 Juliusz Mitan (AGH Kraków) 1:09.55

Akademickie Mistrzostwa Polski slalom – kobiet
1. Julia Włodarczyk (AWF Katowice) 1:10.07
2. Katarzyna Wąsek (CC Warszawa) 1:10.35
3. Zofia Zdort (PW Warszawa)

Akademickie Mistrzostwa Polski klasyfikacja uczelni – mężczyzn

1. Akademia Wychowania Fizycznego w Krakowie
2. Szkoła Główna Handlowa w Warszawie
3. Politechnika Śląska w Gliwicach

Akademickie Mistrzostwa Polski klasyfikacja uczelni – kobiet

1. Akademia Wychowania Fizycznego w Katowicach
2. Politechnika Warszawska
3. Akademia Wychowania Fizycznego w Krakowie