Nie ma złej pogody, czyli jak Michałowice testowały formę
nsw-5g3e3zpjeuz9o1ij0b6mi1dj4lfmg2b1hisyh3g2lqzqe-k3efbz4s9bh4z205w-rbkfx3qeuapqrfuljj28fg6d6sa5p1lhmdw5fylqx4j30b4hs57-tykgqhz9koa5
15559
post-template-default,single,single-post,postid-15559,single-format-standard,bridge-core-2.5.9,tribe-no-js,qode-page-transition-enabled,ajax_fade,page_not_loaded,,qode-child-theme-ver-1.0.0,qode-theme-ver-24.4,qode-theme-bridge,qode_header_in_grid,wpb-js-composer js-comp-ver-6.4.2,vc_responsive

Nie ma złej pogody, czyli jak Michałowice testowały formę

Nie ma złej pogody, czyli jak Michałowice testowały formę

W rodzinnej i nieco kameralnej atmosferze przebiegał Test Coopera dla Wszystkich rozgrywany w Michałowicach koło Warszawy. Impreza odbywała się w ramach Gminnych Dni Sportu, a zakończyła w strugach deszczu. To nie ostudziło jednak zapału najwytrwalszych uczestników.

Pierwsi biegacze pojawili się na boisku miejscowej szkoły podstawowej tuż przed godziną 10. Po chwili rozgrzewki ruszyli oni z zapałem by zmierzyć się z 12-minutową próbą wytrzymałościową. Gdyby nie wiatr, to można było by się poczuć jak w sezonie halowym, bo biegano po 200 metrowej bieżni. Dach też by się przydał zwłaszcza pod koniec imprezy.

– Chcieliśmy wziąć udział w biegu w zeszłym tygodniu, ale obowiązki nam na to nie pozwoliły. Do biegania namówił nas syn, który jest stałym uczestnikiem takich imprez jak Test Coopera. Zaczęliśmy biegać pół roku termu i wychodzimy sobie kilka razy w tygodniu na 40 minut. Traktujemy to jako WF – mówili Renata i Marek Bylicy, którzy na 12 minut wystartowali z numerami 1 i 2.

Na naszej kolejnej imprezie spotkać można było Irinę Hulanicką wraz z mężem, która to w 1985 roku wygrywała Maraton Warszawski z czasem 2:46:21. Biegaczka swoim entuzjazmem może zarażać młodszych miłośników biegania. Tym razem pokonała 2050 metrów.

– Kiedy zaczęłam startować, to byłam uzależniona od biegania. Wcześniej dla mnie ważna była praca naukowa, a bieganie było czymś abstrakcyjnym. Wszystko zaczęło się przez przypadek. Teraz jak mam dłuższą przerwę, to czuje że czegoś mi brakuje. Bieganie wiele mi dało, bo dzięki niemu uczyłam się języka polskiego. Teraz biegając też pracuję nad różnymi rzeczami, bo jestem programistą. Siedząc cały czas przy komputerze nie jest się w stanie wymyślić czegoś co będzie optymalnie działać – powiedziała Irina Hulanicka, pochodząca z okolic Nowosybirska.

W wydarzeniu wzięło udział blisko 90 osób. Nie brakowało całych rodzin oraz debiutantów którzy chcieli się sprawdzić w Teście Coopera. Najdłuższy dystans pokonał Kamil Cekar kończąc bieg po 3325 metrach. Kolejna szansa na poprawienie swoich wyników już 20 czerwca na stadionie AWF. Udział jest bezpłatny.

Autor: Robert Zakrzewski
Foto: Marcin Selerski