Na przełaj po medale
nsw-5g3e3zpjeuz9o1ij0b6mi1dj4lfmg2b1hisyh3g2lqzqe-k3efbz4s9bh4z205w-rbkfx3qeuapqrfuljj28fg6d6sa5p1lhmdw5fylqx4j30b4hs57-tykgqhz9koa5
19183
post-template-default,single,single-post,postid-19183,single-format-standard,bridge-core-3.0.5,tribe-no-js,qode-page-transition-enabled,ajax_fade,page_not_loaded,,qode-child-theme-ver-1.0.0,qode-theme-ver-29.2,qode-theme-bridge,qode_header_in_grid,wpb-js-composer js-comp-ver-6.10.0,vc_responsive

Na przełaj po medale

Na przełaj po medale

Inauguracja biegowych Akademickich Mistrzostw Warszawy i Mazowsza różniła się od zawodów rozgrywanych w latach poprzednich. Tym razem Impreza z warszawskiego AWF-u została przeniesione do Parku Kultury w Powsinie. Na starcie pierwszego rzutu stanęli studenci pierwszego roku biorący udział w 59. Varsoviadzie oraz uczestnicy Memoriału Tomasza Hopfera. 

Zawodników czekała przeprawa przez mocno crossową trasę, na której nie brakowało podbiegów i zakrętów. Zawiła droga znalazła jednak swoich zwolenników, bo – jak stwierdził jeden z zawodników – takie są przełaje. Uczestnicy biegli po jedno kilometrowej pętli. Kobiety musiały pokonać ją trzy razy, a mężczyźni – pięć. Odcinek był stosunkowo krótki, dzięki czemu zawodnicy mieli szansę co kilometr słyszeć wskazówki od trenerów i głośne okrzyki kibiców.

Moim celem było wygrać

Tym zdaniem rozmowę rozpoczęła Zuzanna Bąk – zeszłoroczna zwyciężczyni Varsoviady, studentka Szkoły Głównej Handlowej i podopieczna klubu OKS Start Otwock. W tym roku zajęła ona trzecie w klasyfikacji miejsce open z czasem 13.41. “Poza treningiem, który jest podstawą uzyskania dobrego wyniku, ważna jest tu taktyka. Jedni lubią prowadzić, inni wolą “ciągnąć się” za kimś, są różne strategie i każdy wybiera tę odpowiednią dla siebie. Wydaje mi się, że najważniejsze jest jednak odważne bieganie. Konkurujemy w tych samych warunkach, wszyscy biegną po tej samej trasie, więc o wygranej decyduje odwaga i podjęcie rywalizacji. Biegłam z przodu, nie oglądałam się za siebie. Prowadziła moja koleżanka z bieżni i biegłyśmy razem dwa kółka. Później ja wyszłam na prowadzenie, a na ostatnich 500 metrach dziewczyny mnie wyprzedziły ” – mówiła po biegaczka SGH.

Takie są przełaje

Zawody pokazały, że stwierdzenie – ilu biegaczy, tyle opinii – sprawdziło się w 100 procentach. “Trasa jak dla mnie bardzo fajna. Lubię te, które są ciężkie i wąskie, bo można rozegrać bieg fajnie taktycznie. Od początku ruszyliśmy w trójkę i trzymaliśmy się z przodu. Ja później odpadłem, ale większość trasy biegliśmy razem. W niektórych miejscach było ślisko, ale takie są przełaje – stwierdził Paweł Skierkowski z Uniwersytetu Warszawskiego, który uplasował się na trzecim miejscu open z czasem 20.55.

Natomiast Jakub Salomonowski – student Wyższej Szkoły Informatyki Stosowanej – mówił, że nie miał dużych oczekiwań i chciał pobiec na luzie. “Najtrudniejsze były podbiegi i ostatnie 1000 metrów. Trasy z pętlami nie są zbyt łatwe, bo trzeba kilka razy powtarzać te same przeszkody, a to jest bardzo męczące. Udany bieg w 80 procentach zależy od formy” – opowiedział nam po biegu.

Mocny start i jeszcze mocniejszy finisz!

Co składa się na bieg idealny? Jedni mówią, że najważniejsza jest taktyka, inny wskazują trasę, pogodę lub dyspozycję dnia. Czynników, które mogą przesądzić o zwycięstwie, jest wiele. Uczestnicy są jednak zgodni co do jednego: na przełajach trzeba dać z siebie wszystko!

Jan Bednarski, który zajął drugie miejsce open – uzyskując czas 20.44 – zaraz po biegu relacjonował: “Biegliśmy we trójkę. Przez cztery kółka to ja prowadziłem grupę. Krzysiek z WUM na ostatniej pętli po podbiegu na prostej mocniej szarpnął i nie udało mi się go dogonić. Trasa była ciekawa, trochę górek, ale takie są uroki przełajów. Jestem zwolennikiem stwierdzenia, że im trudniejsza trasa, tym lepiej. Trenuję biegi na orientację i moja przewaga nad lekkoatletami wychodzi właśnie wtedy, gdy trasa jest trudniejsza. W przełajach ważne jest, żeby mocno ruszyć. Nawet jak się nie jest zawodnikiem, który aspiruje do zwycięstwa, to jednak mocny start pozwala uniknąć przeciskania się w trakcie biegu. Przełaje to walka o miejsce, nie tylko o czas i życiówkę. Trzeba mocno zacząć, utrzymać tempo i jeszcze mocniej finiszować – mówił z uśmiechem.

Klasyfikację open memoriału zwyciężyli Anna Łada (13:22) z klubu KS Czempion Warszawa i Krzysztof Bartoś (20.38) z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Tytuł najlepszych zawodników 59. Varsoviady wywalczyli Małgorzata Strzeżysz z Politechniki Warszawskiej i Krzysztof Bartoś. Pozostałe konkurencje w ramach Igrzysk Studentów Pierwszego roku odbędą się w dniach 10-11 września.

Tegoroczne AMWiM i 59. Varsoviada w biegach przełajowych przyniosły wiele emocji, zawodnikom, trenerom oraz kibicom. Studenci warszawskich uczelni szlifują formę na następne zawody, a już 19 listopada II rzut biegów i kolejna dawka sportowych wrażeń. Zawody odbędą się na stadionie Politechniki Warszawskiej.

Partnerem wydarzenia jest Ministerstwo Sportu i Turystyki oraz m.st Warszawa. Zawody odbyły się we współpracy z AKL Ursynów.

Tekst: Kasia Kołat
Foto: Marcin Selerski

Wyniki 

OPEN K – 3 km

1.Anna Łada (KS Czempion Warszawa) 13.22
2.Małgorzata Strzeżysz (Politechnika Warszawska) 13.35
3.Zuzanna Bąk Szkoła (Główna Handlowa w Warszawie) 13.41

OPEN M – 5 km

1.Krzysztof Bartoś (Warszawski Uniwersytet Medyczny)  20.38
2.Jan Bednarski (Uniwersytet Warszawski) 20.44
3.Paweł Skierkowski (Uniwersytet Warszawski) 20.55

Varsoviada – bieg kobiet na 3 km kobiet

1.Małgorzata Strzeżysz (Politechnika Warszawska) 13.35,
2.Julia Zawadzka (Uniwersytet Warszawski)15.08
3.Justyna Marek (Uniwersytet Warszawski) 16.31

Varsoviada : bieg na 5 km mężczyzn

1. Krzysztof Bartosz (Warszawski Uniwersytet Medyczny w Warszawie) 20.38
2. Maksymilian Kopiczko (Wojskowa Akademia Techniczna w Warszawie) 21.33
3. Damian Grzyb (Wojskowa Akademia Techniczna w Warszawie)