Igrzyska, igrzyska i po igrzyskach
nsw-5g3e3zpjeuz9o1ij0b6mi1dj4lfmg2b1hisyh3g2lqzqe-k3efbz4s9bh4z205w-rbkfx3qeuapqrfuljj28fg6d6sa5p1lhmdw5fylqx4j30b4hs57-tykgqhz9koa5
15857
post-template-default,single,single-post,postid-15857,single-format-standard,bridge-core-2.5.9,tribe-no-js,qode-page-transition-enabled,ajax_fade,page_not_loaded,,qode-child-theme-ver-1.0.0,qode-theme-ver-24.4,qode-theme-bridge,qode_header_in_grid,wpb-js-composer js-comp-ver-6.4.2,vc_responsive

Igrzyska, igrzyska i po igrzyskach

Igrzyska, igrzyska i po igrzyskach

Igrzyska olimpijskie w Tokio przeszły do historii. W stolicy Japonii reprezentanci Polski wywalczyli łącznie 14 medali, a spory udział w tym osiągnięciu mieli zawodnicy i zawodniczki z klubów AZS, w tym AZS AWF Warszawa.

Wstając rano już nie sprawdzamy jaki jest dorobek medalowy Polaków, lub nie odsypiamy nocnych transmisji. Choć początek rywalizacji w Tokio nie należał do udanych dla naszej reprezentacji, a na pierwsze powody do radości trzeba było poczekać.Koniec końców wszystko zakończyło się bardzo szczęśliwie, bo najlepszym startem Polaków w XXI wieku.

Dopiero szóstego dnia igrzysk kobieca czwórka podwójna w składzie z Agnieszką Kobus-Zawojską – trenującą na co dzień w AZS AWF Warszawa, przełamały impas i wywalczyły srebrny medal. Wioślarki stały się bohaterkami, a po powrocie na lotnisku oczekiwał ich tłum kibiców. Osada nie miała czasu na odpoczynek, bo chętnie była zapraszana do kolejnych programów i audycji.

O włos od medalu byli też wioślarze w finale czwórek podwójnych. Dominik Czaja i Szymon Pośnik z AZS AWF Warszawa, oraz ich dwaj koledzy z osady stracili tylko 0.3 sekundy do najniższego stopnia na podium. Po pasjonującym wyścigu minimalnie lepsza okazała się reprezentacja Australii i to im przypadł brąz.

Na kolejny wybuch euforii trzeba było znów poczekać, aż do rozpoczęcia zmagań lekkoatletycznych. Właśnie z bieżni biało-czerwoni podnieśli najwięcej medali. W składzie debiutującej na igrzyskach sztafety mieszanej 4×400 metrów wystąpił Dariusz Kowaluk z AZS AWF Warszawa. Brązowy medalista Uniwersjady w Neapolu wyróżniający się tym, że biega w okularach wystartował w eliminacjach i pomógł sztafecie awansować do finału.

W walce o medal koledzy i koleżanki zrobili swoje wyprzedzając m.in. USA, ale i Kowaluk później otrzymał złoty medal za swój występ. 25-letni sprinter wystąpił też w finale sztafety męskiej 4×400 m, zajmując ostatecznie 5. miejsce. Dodajmy, że w szerokim składzie żeńskiej sztafety 4×400 metrów, która w efektownym stylu wywalczyła srebrny krążek była Dominika Boćmaga, także z AZS AWF Warszawa. Niestety nie wystąpiła w żadnym z biegów, ale z pewnością było to dla niej cenne doświadczenie.

Z bardzo dobrej strony pokazała się ich klubowa koleżanka Pia Skrzyszowska, która na 100 m przez płotki awansowała do półfinału. Po drodze poprawiła swój rekord życiowy wynoszący obecnie 12.75 sek. Warszawianka wystąpiła też w sztafecie 4×100 m kobiet, a w młodym składzie znalazła się też kolejna zawodniczka AZS AWF Warszawa i studentka UKSW – Paulina Paluch, która biegła na trzeciej zmianie. Choć nie awansowały one do finału zajmując w swoim biegu 4. miejsce, to cieszy sam fakt, że po latach i na tym dystansie Polska jest obecna na igrzyskach.

Podczas igrzysk bagaż doświadczeń zebrała też Angelika Sarna – zawodniczka stołecznego AZS AWF. Mimo ambitnej postawy absolwentka SGGW nie zdołała awansować do półfinału na 800 m. W swoim biegu eliminacyjnym zajęła 4. miejsce, czyli była tuż za pierwszą trójką która uzyskała promocję. 23-latka w swoim olimpijskim debiucie miała wynik 2:02.18 i przyznała że po starcie czuła niedosyt.

Przed igrzyskami o pływaniu mówiło się bardzo dużo, ale niekoniecznie w dobrym kontekście. Na olimpijskim basenie pływacy wypadli jednak dużo lepiej niż w Rio de Janeiro, gdyż zdołali dopłynąć do finałów w kilku konkurencjach. Na 200 m stylem grzbietowym zawodnik AZS AWF Warszawa – Radosław Kawęcki zajął 6. miejsce, uzyskując najlepszy czas w tym sezonie. Bliżej olimpijskiego medalu był tylko w Londynie, dziewięć lat temu, gdy zajął 4. pozycję.

Jadąc do Tokio z pewnością na więcej liczyła teakwondzistka Patrycja Adamkiewicz – medalistka Uniwersjad i mistrzostw Europy. Startując w kategorii do 57 kg przegrała jednak w 1/8 finału z Chinką Zhou 17:31. Zawodniczka AZS AWF Warszawa i reprezentantka kraju mogła liczyć jeszcze na repasaże, ale warunkiem był awans Azjatki do finału. Tak się jednak nie stało.

Szanse medalowe dawano drużynie szpadzistek z rezerwową Magdaleną Piekarską-Twardochel. Zawodniczka AZS AWF Warszawa miała za sobą już być może najtrudniejszy pojedynek w życiu o powrót do zdrowia i występ na igrzyskach. Polki odpadły w ćwierćfinale przegrywając z Estonią i ostatecznie rywalizowały o miejsca 5-8. Szpadzistka z Bielan pojawiła się na planszy w walkach o 5. lokatę z drużyną USA.

W Tokio rywalizowali także studenci warszawskich uczelni zrzeszeni w innych klubach. W pięcioboju nowoczesnym Sebastian Stasiak z Uniwersytetu Warszawskiego i Łukasz Gutkowski z Akademii Wychowania Fizycznego ukończyli zmagania odpowiednio na dobrym 13. i 12. miejscu. Wśród kobiet Anna Maliszewska ze Szkoły Głównej Handlowej uplasowała się na 20. pozycji.

Kolejny żak z SGH pływak Jan Kozakiewicz wystąpił w sztafecie 4×100 m stylem zmiennym, która zajęła 6. miejsce i nie awansowała do finału. Popularny już kontroler lotów stanął też na starcie w wyścigu eliminacyjnym sztafety mieszanej 4 x 100 m stylem zmiennym, która jednak została zdyskwalifikowana.

W biegu maratońskim Angelika Mach studiująca na Uniwersytecie Warszawskim zajęła 59. miejsce z rezultatem 2:42:26. W gorących i wilgotnych warunkach nie było mowy o rekordach życiowych, a sukcesem stało się już ukończenie rywalizacji. Za trzy lata w Paryżu klimat będzie jednak już zdecydowanie lepszy.

Autor: Robert Zakrzewski
Foto: Paweł Skraba